problemy z powracającym kaszlem 5.5 latki

10/05/12 12:34:14

Niaminia właściwie to nie, jest suchy, duszący ale nie szczekający. Pasia251 supremin kiedys był u nas skuteczny, teraz niestety nie pomaga. U lekarza osłuchowo jest wszystko ok, ale po kilku dniach kaszlu się robi problem i pediatra 'sra w gacie' bo juz raz zawalił. malgora83 wiesz ze na takie warunki pogodowe nigdy nie zwracałam uwagi? pleśni i wilgoci u nas nie ma. nie mamy dywanów, ale mamy psa shih tzu bez sierści z włosem i dlatego mamy kurz, ale często sprzątam. ostatnio na kaszel dostała acodin ior. i się męczymy kilka tygodni. ale ja wiem że gdyby dostała pulmicort chociażby raz dziennie to byłaby znaczna poprawa, tyle ze nie jestem lekarzem. teraz mamy ospe. przedszkole nam dało. Emilka właśnie wyszła z tego można powiedziec że prawie jej nie miała. tydzień czasu i po kłopocie. ale młodsza podłapała, jest tragedia :(

problemy z powracającym kaszlem 5.5 latki

10/05/12 08:11:59

to od początku. owca81 badania u alergologa robione na początku roku. Niaminia u nas najpierw jest kaszel suchy i lekko cieknący nos, ale po około dwóch dniach mamy juz kaszel mokry nasilający się najbardziej rano, wieczorem i podczas wysiłku. malgora83 u nas nawet jeśli za oknem będzie pięknie, 28st to i tak kaszel jest, wtedy najbardziej to denerwuje. a wziewów nie bierzemy podczas choroby, pediatra twierdzi że jak nie ma potrzeby to po co.

problemy z powracającym kaszlem 5.5 latki

30/04/12 10:48:03

Już nie mam siły, ręce mi opadają, lekarz Emilki nie widzi problemu a ja czuje że coś musi być nie tak. Ale od początku. Emilka [6lat w sierpniu] jak byla mała- do roku czasu nie chorowała 'poważnie'. Jak miała 1.5 roku przez dwa tygodnie miała wysoką temperature, kilka wizyt, 4rech różnych lekarzy i żaden nie potrafił stwierdzić co jej jest - diagnoza ząbkowanie. Po dwóch tygodniach dzięki kontaktom udało mi się umówić na 'już' z dobrym lekarzem ale w szpitalu, bo tam właśnie była. do tego czasu Emilia miała problemy z oddychaniem. Okazało się co się okazało - prawostronne zapalenie płuc i opłucnej, farmakologia nie pomagała, jeden drenaż, kila dni później kolejny. po 2ch miesiącach wróciliśmy do domu. Od tamtej pory zaczeły się częstsze przeziębienia, potrzeba nebulizatora, sterydów. Ale przetrwałyśmy dałyśmy rade. Ale od roku mamy problem z powracającym kaszlem. Dwa tygodnie kaszlu, tydzień spokoju, dwa tygodnie kaszlu tydzien spokoju i tak w kółko. Na początku roku testy u alergologa nic nie wykazały. Obecnie Emilka przechodzi ospe wietrzną, no i oczywiście znowu zaczął się kaszel. Ja już nie mam siły, Pedriatra nie widzi problemu. Jestem przewrażliwiona czy rzeczywiście gdzieś jest problem? Może jest ktoś w stanie mnie nakierować, gdzie mam sie udać po pomoc. Od września idziemy do szkoły, chciałabym chociaż do tego momentu wiedzieć co jej jest. Pozdriawiam i z niecierpliwością czekam na jakiś znak.

co słychać sierpniowo-wrzesniowe mamuski 2006?

11/03/12 10:55:19

Emilka idzie do szkoły, już zapisana, we wtorek idziemy na dzień otwarty.

co słychać sierpniowo-wrzesniowe mamuski 2006?

10/07/11 08:58:28

u nas takie upsko że nie da sie wysiedzieć w domu, a tu dopiero 9ta godzina :/