OPOWIADANIA Z PORODÓW

08/12/09 21:19:55

to i ja opisze swoj porod :) Bylo to jakis czas temu, ale jakos wzielo mnie na sentymenty ;)... pewnie dlatego, ze niedlugo bede miala powtorke z rozrywki ;) dzien przed porodem nie czulam nic szczegolnego. umylam sie poszlam spac. Rano ok. godz. 8.00 obudzilam sie i poczulam delikatne skurcze, nie przejelam sie nimi bo nie byly bolesne- raczej takie twardnienie brzucha. polezalam sobie w lozku i z nudow patrzylam na zegarek. Bylam w szoku jakie sa regularne, co 10 min. Nie budzilam meza bo nie bylam pewna co o tym myslec, ok 9.00 odeszly mi wody- wtedy do mnie dotarlo, ze to juz :) skurcze nadal byly regularne tak co 7 min i niezbyt bolesne, wzielam prysznic, spakowalam sie i spokojnie pojechalismy do szpitala. Na miejscu bylismy ok. 10... skurcze co raz mocniejsze, ale jeszcze znosnie. Podloczyli mnie pod ktg. Skurcze rysowaly sie na 70/80. Rozwarcia brak :( Nie potrafilam lezec,siedziec bo wtedy bolalo.... bez przerwy chodzilam. Ok. 12 skurcze juz konkretne, rozwarcie na 3 cm. zrobiono mi usg by sprawdzic czy jestem w stanie urodzic naturalnie... na usg wyszlo, ze mala jeszcze jest dosc wysoko i glowka balotuje. Dostalam ostrzezenie, ze jak do wieczora nic sie nie zmieni to czeka mnie CC- to bylo dla nie przerazajace. Wrocilam na sale i nawet na 5 min nie usiadlam. Skurcze sie rozwinely, ktg mialam bez przerwy podlaczone( na szczescie bezprzewodowe i moglam z nim chodzic a nawet byc pod woda :) ) skurcze tak sie rozwinely, ze brakowalo skali w zapisie ktg, zaczelam wymiotowac... nic nie pomagalo, pilka, masaz... wtedy postanowilam wejsc do wanny. Przed wejsciem do wanny ok. 14.30 sprawdzono rozwarcie- 4 cm... ... juz w wannie skurcze mialam non stop, bardzo silne... zwisajac z wanny wymiotowalam do nerki, potem urwal mi sie film i bylam jak w transie... ok 15 poczulam parte- polozna nie chciala mi wierzyc, ze to mozliwe, wyszlam z wanny i mowie, ze musze przec- sprawdzaja i szok ... pelne rozwarcie :) !!! Z dwa razy poparlam na lozku, potem jednak stwierdzilam, ze wracam do wody... 3 parte i urodzilam moja rybke w wodzie o 15.30 :) Mala wazyla 4290 i miala 50 cm. Potem po wyjsciu z wanny urodzenie lozyska i szycie- wszystko bezbolesne :) mala byla ze mna przez caly czas a w trakcie szycia juz przy cycku ;) Porod mimo iz bardzo bolesny i intensywny wspominam cudownie... szczerze mowiac mam nadzieje ze i tym razem bedzie tak dobrze... naturalnie, bez znieczulenia i innych ingerencji :)

...::: Styczniówki 2010 :::...

28/09/09 13:36:40

hej :) W takim razie ja tez poprosze linka na tamto forum ;) Nie bede przeciez pisala do siebie :) moj adres: michalinaneuhold@gmx.ch

...::: Styczniówki 2010 :::...

26/09/09 11:17:59

KMM uwazam , ze dobrze robisz piorac ubranka. Pozniej z duzym brzuchem moglo by byc ci juz ciezko. Ja tez zaczelam juz prac i ukladac w szafie. Moge prasowac i zrobic cokolwiek w tym kierunku tylko gdy moja mala spi, czyli ok. 1 h dziennie. Nie mam za duzo czasu :) A im wiekszy brzuch tam ciezej ;) pozdrawiam :) U nas wszystko w porzadku. Jutro moj M znowu wyjezdza, wiec teraz nie bede sie rozpisywac. Odezwe sie po weekendzie:) pa

...::: Styczniówki 2010 :::...

22/09/09 20:24:44

Witam :) Ja rowniez po wizycie. Wszystko w porzadku, dziecko wazy ok. pol kilograma i ma ok. 25 cm. Wody plodowe w normie, wszystkie narzady tez sprawdzone ;) Szyjka ma dlugosc 4 cm. Jest dobrze :) Niestety dzidzia nie chciala z nami wspolpracowac i nie potwierdzila, ze jest chlopcem :? zacisnela nozki i nic nie bylo widac :) Stella wspolczuje problemow z szyjka. Ale trafilas na konowala w tym szpitalu :shock: debil ! KMM jak tam twoje coreczki :) ? ciekawa jestem jak czujesz ich ruchy?? podobno z czasem mozna rozroznic ktora akurat kopie :) toffi fajnie, ze napisalas. Z nami szybciej zleci lezakowanie ;) co do szkoly rodzenia to ja nie bylam. Jedyne co to poszlam na taki dzien otwarty szpitala i zobaczylam jak tam wszystko wyglada, wzielam namiary, poznalam personel itp... Uwazam, ze jesli komus jest potrzebna szkola rodzenia by poczuc sie pewniej to warto isc. Ja wyszlam z zalozenia, ze jak juz umiem oddychac przeponowo ( z racji wyksztalcenia) i zapoznalam sie z przebiegiem porodu ( duzo czytalam) to jakos dam rade :) i dalam ;) Wszystkie damy- instynkt nas poprowadzi i nie ma innej opcji :) U nas wszystko w porzadku. Dzieci maja sie dobrze :) a my kupilismy nowy samochod co by pomiescic dwa wozki i inne niezbedne rzeczy a tych zawsze duzo;) Oto nasze cacko :) [url=http://www.fotosik.pl:qxbft12g] [/url:qxbft12g]

...::: Styczniówki 2010 :::...

16/09/09 22:01:15

Barbara ja pewnie tez tak bede wyla, zwlaszcza, ze to glownie ja sie mala zajmuje i ona jeat do mnie bardzo przywiazana i nie wie co to znaczy zostac z kims innym na dluzej. Pewnie urodze bardzo szybko byle tylko wrocic do domu ;) A na zgage polecam zjesc migdaly- mi pomagaja :)