Czerwcowe Szczęścia

15/05/09 20:42:03

Dawno mnie tu nie było, poczytałam i proszę - wielkie zamieszanie :D Muszę to napisać - przekomiczna jest ta cała historia :D Najpierw dziewczyny wypisują głupoty, jadą po rodzinie prawie z imienia i nazwiska a potem są zdziwione,że ktos to czyta ??? To jest chyba FORUM tak?Akceptacja regulaminu jest wymagana przed rejestracją, nikt nikogo nie zmuszał. A teraz wielkie przenosiny...i słusznie. Bedzie święty spokój bez paru przemądrzałych panien, które mi to forum skutecznie obrzydziły. Koziulek - Twój tekst do Stokrotki parę postów temu świadczy o Twoim poziomie. Dziewczyny błagające o dostęp do nowego forum - bez komentarza :D

Czerwcowe Szczęścia

24/02/09 15:00:40

Witam Mamy:-) Podczytuję Was od jakiegoś czasu, też mam takie Czerwcowe szczęście:-) Piszę, bo pojawił się temat trzydniówki a to mamy już za sobą. Synek mial najpierw lekki katar, lekko czerwone gardło - lekarz stwierdził,ze osłuchowo wszystko jest dobrze. Potem pojawiła się gorączka- ok 38-38,5 i trwała 4 dni:-)ale tylko wieczorami. A potem go sypnęło na brzuchu i pleckach i wszelkie chorobowe objawy zniknęły natychmiast.To infekcja wirusowa,więc antybiotyk jest bezcelowy. Wysypka zniknęła i 4-dniową trzydniówkę mamy za sobą. Podawałam panadol na zbicie temperatury i Cebionmulti.

Meningokoki i pneumokoki - głosujemy od nowa!!!

10/12/08 12:46:36

Ja tam szczepię na wszystko co się da. Jeszcze żadnych powikłań po szczepieniach nie było a żyjemy teraz tak długo między innymi DZIĘKI szczepionkom:-)) no ale widzę,ze niektóre z Was wolą spiskową teorię dziejów hahaha. Te koropracje chcą nas wykończyć i zawładnąć całym światem......Zamiast tych wszystkich zabawek lepiej zaszczepić dziecko. Argument,że dziecko nie idzie do żłobka czy przedszkola też nietrafiony - wyprawa do marketu jest rownie ryzykowna, no ale to w sumie moje zdanie.

Nacięcie krocza

04/09/08 13:09:00

Ja rodziłam 3 miesiące temu, nie byłam nacinana,ale pęklam dość mocno bo dzidziuś był duży - wszystko się działo na skurczu,więc bólu nie czułam, znieczulenie dostałam do szycia - wszystko się wygoiło i juz zapomniałam chociaż tego się bałam chyba bardziej niż samego porodu:-)

Meningokoki i pneumokoki - głosujemy od nowa!!!

04/09/08 10:46:00

Naprawdę podziwiam beztroskę mam,które stwierdzają,ze nie mają zamiaru szczepić dzieci....Mam nadzieję,ze nie bedziecie tego kiedyś żałować. U nas to nie są szczepienia obowiązkowe,bo po prostu nie ma na to kasy. Zamiast kupować dzieciom 10-ty kaftanik lub zabawkę lepiej zaszczepić. Żadna szczepionka nie daje 100% pewności,ale zawsze jakąś ochronę daje. Moja znajoma też nie szczepiła, dziecko nie było w żłobku i teraz walczy o życie z pneumokokowym zapaleniem opon mózgowych.