Darka Gibcowa przyjmuje prywatnie na Menniczej 40 w S-MEDI ,to jest pod teatrem, jest dość droga, a teraz w nowym roku podniosła ceny, koleżanka coś wspominała, że teraz kasuje koło 120 zł. Ja jestem z niej zadowolona, chociaż też są rożne opinie o niej. Ale ilu lekarzy tyle opinii, to samo zresztą ze szpitalami. Wiadomo, każdy ma różne doświadczenia
Tak chyba jest wszędzie.
Acha, a czy przyjmuje na kasę chorych to nie wiem. Pracuje w szpitalu w Cieszynie.
Sylwiob a jak tam Hubercik? dużo mówi, ile waży?
Moja Agata nic nie mówi i ma 14 kg.
Witam po długiej nieobecności
Odkąd zaczęłam studia to czas mam wypełniony na maksa, ale same wiecie jak to jest
No ale teraz mam trochę luzu bo sesja zakończona
nawet całkiem nieźle. Jestem z siebie dumna, że dałam rade, zwłaszcza z matmy, bo wiecie, na 30 osób 15 oblało matme, tym bardziej że matematyka nigdy nie była moją mocną stroną, a tu 4
Ale kończę się chwalić bo to nie ładnie
Witajcie jaga130, Kalunia_C i domika
Ja też na szpital w Cieszynie nie mogę złego słowa powiedzieć i jeżeli kiedykolwiek będzie mi dane mieć jeszcze maleństwo to nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej. W zeszłym tygodniu koleżanka rodziła w Cieszynie i też jest zadowolona, zresztą w 30 tyg ciąży wylądowała w Bielsku w Wojewódzkim ze skurczami, udało się akcję powstrzymać, założyli pesar, i powiedziała że nigdy więcej tam nie pójdzie, jedna wielka obojętność całego personelu na pacjentki. Modliła sie tylko aby wytrzymać do 37 tyg i rodzic w Cieszynie.
A druga sprawa to Eskulap, kuzynka rodziła tam w listopadzie, miała tam swoją lekarkę, która prowadziła jej ciążę na śląsku, i upierała się by właśnie tam rodzić ze względu na te lekarkę.......i żałuje bardzo. Poza luksusem i nowoczesnością zero zainteresowania, nie pomogli jej nawet małej do piersi przystawić, nie pokazali jak to zrobić, dziecko płakało z głodu bo nie umiało chwycić prawidłowo brodawki, a "miłe" pielęgniarki wykładały jej o tym jak nieudolnie się dzieckiem zajmuje że płacze.
No sorry, ale nawet gdyby tak było, to nie powinny tego mówić, tylko pokazać co i jak, bo jak się ma pierwsze dziecko to nie jest się od razu wszechwiedzącym
I tak pobyt w Eskulapie wspomina jako traumatyczne przeżycie. w efekcie straciła pokarm i mała jet na butelce.
A w Cieszynie siostra oddziałowa pokazała nam jak przystawiać, jak zawijać maleństwo w kokonik jak jest nie spokojne i płacze......faktycznie pomagał ten kokon, nikt nie mówił że źle się zajmuje dzieckiem tylko jak coś nam nie szło to pokazywali i doradzali.
No i jeszcze temat Teresy Kwiatkowskiej-Foltyn, prowadziła moje obie ciaże i w sumie byłam zadowolona, ale faktycznie jest starej daty, nie ma w gabinecie USG, jest przeciwna częstym badaniom USG,może gdyby miała USG to wyszła by wcześniej wada nerek Agatki (dziewczyny z forum znają historię),na Usg chodziłam do dr Kasi Gibiec, dzięki której moja córeczka żyje i jest teraz zdrowa, bo gdyby nie jej trafna diagnoza i zainteresowanie nami to mogło to się źle skończyć.
Pozdrawiam Was kochane, postaram się częściej odzywać 
[quote="Magada":261m51m0]Dziewczyny potrzebuje pomocy !
macie moze nr tel do pediatry ktory przyjedzie do domu?? Lukaszek nam wymiotowal w nocy 2 razy, rano to samo po wypiciu wody do tego biegunka... podaje mu hipp ors 200 ale wolalabym zeby go lekarz zobaczyl. z gory dziekuje !
Magda Dr Dyrda przyjedzie, nr tel. dom. 33 854 42 20, na komórke teraz nie jestem w stanie Ci podać bo mam w swoim telefonie, ktory jest w serwisie, ale jak mąż przyjdzie z pracy to Ci podam, bo on powinien mieć. A masz jeszcze mój numer telefonu? bo ja miałam Twój, ale też jest w tamtym telefonie. Jak cos to napisz mi smska ze to ty i podam Ci ten numer.
Nyana nie ma za co
właśnie przeczytałam opinie w tym rankingu co podała Dasieczek i w pełni się z nimi zgadzam, są tam dwie negatywne, ale mnie i tak to nie zraża, bo ile lekarzy tyle opinii.
Ja kiedyś dzwoniłam do Niego o 12 w nocy jak Agatka dostała gorączki 39 stopni i zaczęła mi tracić przytomność, kazał mi natychmiast wzywać karetkę, a Pan sanitariusz po przyjeździe powiedział mojemu mężowi że mieliśmy sami Agatkę przywieźć na pogotowie, chociaż po oględzinach stwierdził stan przedrzucawkowy. Tej chwili nie zapomnę do końca życia, widziałam jak ona traci przytomność , jak robi sie bezwładna i sinieje. Pamiętam jak wtedy w histerii pomyślałam, że Pan Bóg znowu chce mi ja zabrać
Ale teraz wszystko jest już dobrze, jest zdrową i żywą dziewczynką. Chociaż czasem te wszystkie wspomnienia(choroba,operacja) wracają i chociaż bardzo bym chciała to nie da się o nich zapomnieć. I wtedy wieczorem w łóżku tak sobie do poduszki pocichutku pochlipie, pomyśle, popatrze na Agatkę jak śpi w łóżeczku i znowu można żyć dalej
dopisane:
Jazzzzgotka.......to tak jak mi
On jest po prostu niesamowicie czarujący no i według mnie przystojny
Nawet moja kuzynka byla nim zachwycona i oczka mu puszczała 
Hejka
Jazzzzgotka ma rację co do tego lekarza.
Dr Dyrda leczy moje dziewczyny i jestem z niego bardzo zadowolona, przyjeżdża na wizyty do domu, mogę dzwonić do Niego o każdej porze.
Jest bardzo fajny, ma świetne podejście do dzieci, min. dzięki niemu moja Nati zaczęła jeść wszystkie leki, a kiedyś z tym miałam problem.
Bardzo podoba mi się podejście do leków, wszystko sensownie tłumaczy, co, jak i po co
Ja zaczęłam korzystać z Jego usług po tym jak Nati wylądowała w szpitalu na zapalenie płuc, po wypisie do domu chciałam aby On dokończył leczenie no i już tak zostało.
Za wizyte kasuje ok.70 zł, więc myślę że nie dużo biorąc pod uwagę to że nie trzeba dziecka taszczyć do zainfekowanej przychodni, czy wozić do innych lekarzy prywatnie, którzy kasują 50 zł.A Dr Dyrda przyjeżdża i po kłopocie.
Bardzo polecam
Acha.....no i ma rozbrajający uśmiech
Mam nadzieję, że wam pomoglam
Miłej nocki 