Mamy z 2012 roku

20/02/17 21:46:58

Hej Dziewczyny, odzywam się przywoływana. U nas czas leci, można by rzec że trochę przez tą zimę w sen zapadlismy bo każdy dzień podobny do poprzedniego. Grudzień i styczeń był taki troszkę intensywny bo Maja po przedszkolu miała intensywne przygotowywania do występów jaselkowych. Także trzeba było z nią być i wozić i uczyć. A to przymiarki a później występy. Czas leci nieublagalnie...Wojtek już pół roczku ma. Jeszcze kolejne pól roczku i do pracy będę musiała wrócić i tego się najbardziej obawiam. W czwartek nadchodzący mamy szczepienie na które się nie udany bo Wojtus pierwszy kaszel załapał. Jakieś 1,5 miesiąca temu wazyl już 7160g takze myślę ze terz ok 8kg ma. W każdym bądź razie jest co nosić. Już próbuje nabywać pozycje do raczkowania. Najczęściej obraca się w koło leżąc na brzuchu bądź przewraca z brzucha na plecy lub odwrotnie. Bardzo ruchliwy chłopak. Sam jeszcze nie siedzi, ale trzymany na kolanach postawe siedzaca chetnie chce przyjmowac. Ma prawdopodobnie alergie na bialko mleka krowiego wiec nabial i pochodne odstawilam. Teraz zaczynamy z rozszerzaniem diety. A co was? Odzywać sie proszę. ..juz wiosna nadchodzi :-)@

Mamy z 2012 roku

27/11/16 10:30:03

black wszystko zależne jest od wagi urodzeniowej. U nas Wojtek jak sie urodził ważyl 3130g także mając dwa miesiące prawie podwoil swoją wagę. Z tego co się orientuję prawidłowo jest jak dziecko podwoi wagę urodzeniowa mając trzy miesiące. Jak ma pól roczku powinno potroić. Ale każde dziecko jest inne. Ważne że jest zdrowe i dobrze się rozwija. U nas juz rozmiar 68 wiec pewnie niedlugo zaczniemy 74 używać. Wczoraj zrobiłam porządek w komodzie i całe pudło po pampersach zajęły ubranka początkowe. Minely dopiero trzy miesiące a wczoraj zdalam sobie sprawe jak to szybko zlecialo i jaki malutki Wojtus się urodził. A co u reszty dziewczyn?

Mamy z 2012 roku

24/11/16 11:01:09

Hej Dziewczyny, dawno się nie odzywałam bo jakoś tak czasu na wszystko mało. U nas w miarę w porządku Maja cały wrzesień super do pszkola przechodziła. W październiku już miała 1,5 tygodniową przerwę i teraz znow ją coś odpadło w listopadzie. Na początku listopada miała kaszel, katar, goraczke i do tego okropna wysypkę. Najgorsza byla w miejscach intymnych. Do tej pory jeszcze z pupy całkiem nie zeszła i ciort wie od czego ona byla. Wojtus rośnie nam jak na drożdżach. Pewnie waży już ponad 7kg a ma dopiero 3 miesiące. Nadal karmimy się naturalnie. Póki co odpukać zdrowy. Ładnie już się z nami komunikuje swoim" gi " , swiadomie sie uśmiecha i śmieje w głos. Zdarzyło się nawet że trzy noce pod rząd przespal całe. Tak od 20 do 7 nie budząc się na karmienie. Gdyby nie fakt że akurat podczas tych nocy coś Majce przeszkadzało i budzila sie co chwile, byłabym wyspana :-) a co u reszty dziewczyn? aisak tez mnie martwi fakt powrotu w sierpniu do pracy. Koło przedszkola funkcjonuje taki klub puchatka ale tam przyjmowane są dzieci w od 2 lat, a wiem że tesciowie już swój wiek mają i nie zajma mi się dwójka dzieci bo to za bardzo męczące. I tak pomagają mi przy Maji teraz zawozac ją do pszkola i czasem odbierając. A żłobek jest w innej miejscowości niż pszkole i nawet sie jeszcze nie orientowalam jak to cenowo wychodzi. Rodzice moi nadal pracujący. Mąż całymi dniami w pracy. Ale nie damy rady utrzymać się tylko z jego wypłaty. Powrót do pracy musi nastąpić. Tylko jak to chwycić organizacyjnie? Moze podpowiecie?

Mamy z 2012 roku

09/10/16 14:33:45

Hej Dziewczyny, co tu taka cisza? U nas sezon przeziębień uważam za otwarty, Maja od wtorku zakatarzona i kaszle. Do tego Wojtek też załapał pierwszy katarek...O dziwo cały wrzesień Maja przechodziła do przedszkola. Ale zaczynamy powtórkę z zeszłego roku. Mam nadzieję że jej jakoś to przejdzie i w nadchodzącym tygodniu już do przedszkola pójdzie. Zapisałam Maję na zajęcia z rytmiki i zajęcia taneczno- teatralne. Z tych drugich jest mega zadowolona ( była już trzy razy), a na rytmice była raz i to już przeziębienie ją łapało więc i zadowolenie mniejsze. Co do miłości przedszkolnych....Maja od zeszłego roku ma swojego "chłopaka - przyjaciela Wojtusia", całe szczęście w tym roku również chodzą do tej samej grupy i co by tylko nie robili to zawsze razem w przedszkolu. Jak nie ma albo Mai albo Wojtusia w przedszkolu to radości z pobytu nie ma. Całowanie było już w zeszlym roku - także zdziwiona nie jestem już tym.W sobotę będziemy organizować małe rodzinne przyjęcia z okazji minionych urodzinek 4- tych już. Tak ten czas szybko leci. Jakby nie było nasz Wojtala już 7 tydzień zaczął...rośnie jak na drożdżach..normuje sobie już tryb jedzenia - je co 3-4h..a po kąpieli jak zaśnie wieczorkiem to i zdarza się że prześpi nawet do 6h....a później znów co 3h. Rozgląda się już, czasem uśmiechnie do rodziców, uwielbia słuchać jak starsza siosra mu spiewa lub recytuje wierszyki..no i powoli gruchamy...matko człowiek zapomina jak to było z pierwszym dzieckiem i wszystkiego można by powiedzieć uczy się na nowo. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na wieści.

Mamy z 2012 roku

09/09/16 20:26:33

lady jak miło jest zobaczyc krótki ale Twój post. Wszystkie tu trzymalysmy mocno kciuki, niektóre zapewne to napisaly inne może i nie ale Sama nie byłaś. Dochodz do siebie jak najszybciej. Mam nadzieje że najgorsze masz już za sobą. jmij jak Ty to wszystko ogarniasz z trójka dzieci? Zdradz proszę tajemnicę tej organizacji bo ja jakoś nie mogę przestawić się na tryb ja kontra moje dzieciaki. Staram się coś zrobić w domu podczas kiedy M jest w przedszkolu ale jak już mam ciszę to chcąc lub nie zmęczenie bierze górę i staram się choć pól godzinki drzemnac a nie zawsze mi to wychodzi bo W jakby na złość matce spać nie chce i domaga się uwagi. A te pobodki nocne mnie dobijaja najbardziej bo jak nie karmienie W to M ma jakiś problem typu poszukajmy mojego misia o 2 w nocy... aisak biel jest zawsze pasujaca do wszystkiego. Jeszcze do niedawna motyw marynarski był dosyć lubiany. A może lekki odcień szarości? Choć pewnie wolałabyś coś bardziej kolorowego. My tak mielismy z pokojem dla M,koniecznie roz musial być. Takze ma dwie rozowe sciany takie pudrowe, jedna tez w takim delikatnym zielonym i tam gdzie okno jest biel. Nawet to fajnie wyszlo. Choc sie balam polaczenia rozu z zielenia.