No właśnie z tymi cyckami też jest problem, bo jak nawet uda mi się ściągnąć mleko na moje wyjście, to potem mi je rozsadzi na imprezie, a jakoś kiepsko widzę ściąganie w toalecie w kiecce, wyjde cała mokra od mleka, chyba, że ściągnę całą sukienkę. I to jest myśl!
Tymcio właśnie przestał płakać, wrzeszczał bidulek całą godzinę, aż padł ze zmęczenia. A już myślałam, że temat kolek za nami. Plus jeszcze wymęczony katarem i spał dziś bardzo mało
Ciężko mi.
Tymcio na razie bawi się samymi rączkami, uwielbia wkładać je do buziaka, a wtedy potok śliny się leje. Jak wkładam mu jakąś zabawke, to na razie bardziej mu ona przeszkadza niż cieszy. A jak je z cycucha, to rączki ma złożone jak do modlitwy 
Cupcake88 zdrówka dla Was. Mój Mały ma katarek, córcia chodzi z kaszlem już trzeci tydzień i zaraziła mnie, bo ja też płuca wypluwam prawie i Mały się zaraził ode mnie chyba. Taka zima, ze zarazków nie wybija.
Dziś córcia spała u dzadków, po raz pierwszy sama(nie licząc jakiś nielicznych naszych wyjść), tak sobie wymyśliła, tym sposobem my spaliśmy do 8.00 a dziadkowie do 6.20.
Skoro sie chwalimy osiągnięciami naszych pociech to i ja coś dodam. Tymonek obraca się z brzucha na plecki, jak leży na pleckach to kula sie na boczki i namiętnie wkłada całą pięść do buzi, albo zlożone rączki.. Jeszcze nie umie chwycić zabawki, Wasze pociechy to potrafią?
Super Mały! Ja nie zostawiłam jeszcze Małego na dłużej jak pół godziny, chyba, że na spacerze to może jeździć ze dwie. Boję się, że właśnie będzie chciał cyca jak mnie nie będzie, a nie próbowałam jeszcze dawać mu z butelki. Chociaż będę musiała go nauczyć, bo chcemy iść z m na bal w lutym. Do tego czasu musi to opanować, a jak nie uda mi się ściągnąć to będzie jadł modyfikowane wtedy. Oj ciekawa jestem.