Dziewczyny, poradźcie mi proszę co do Marysi... ma mokry odrywający się kaszel, jaki syropek jej podawać?
Póki co daję jej syrop z cebuli... mateńko jakie smrody wychodzą jej z pupci po tym
Astrid, nie ma zmiłuj, wzięłam swemu chłopu ostatnie piwo z lodówki, a pewnie jak kiedyś się obudzi (o ile go nie pokroję
) to pozazdrości mi pifka
Kaffa, zapomniałam podziękować za przepisy!
Zdrada... tak sobie myślałam o tej tematyce i doszłam do wniosku, ze z pewnością nie mogłabym wybaczyć romansu takie który by trwał jakiś czas... jeden wyskok chyba mogłabym wybaczyć, ale nie wiem czy nie chciałabym się zemścić na małżu ot tak by było 1:1, alb najlepiej 2:1
Bywam mściwa
Jeśli chodzi o mój stosunek do zdradzania to nie wyobrażam sobie tego teraz, owszem kiedyś miałam tyle okazji i głupia nie skorzystałam
A teraz to przeca ja już poważna kobieta jestem i nie wypada
No chyba, że mąż zdradzi pierwszy 
Astrid, a żebyś wiedziała, ze dołączę! Bambus mnie wkurza, Mary mnie wkurza... no co za ludzie
Boże, jak ja nie cierpię, nienawidzę, nie znoszę gdy mój walnięty małż, bambus nad bambusami kładzie się na łóżku i mówi, ze on myśli i że nie zaśnie.... zasypia w sekund 5, dobudzić go nie idzie, ... zaraz go normalnie zabiję i potnę na kawałki, nie lubię jak ktoś się ładuje w ubraniu na wyro, a i nie jest pijany pragnę dodać, tylko pieprznięty
A i w tyłku mam higienę, dziś się nie myję
Dziś były moje imieninki część druga pt teściowie i szwagierka z rodziną... zasmakowało im włoskie żarło, na pierwsze spaghetti, na drugie zamówiliśmy pizzę, na deser tiramisu... a właśnie, marzenia, to moje tiramisu strasznie cytrynowe wyszło
Przesadziłam z lekka z cytryną 
Jesien, jasne, jeśli ktoś podchodzi do urodzin czy imienin w sposób lajtowy to ok, mogłabym zrozumieć, że zapomniał, ale często dzieje się tak, że ludzie w okół swoich uroczystości robią dużo szumu a o innych zapominają... to akurat nie jest miłe, wszystko zależy od stosunku danej osoby do danego wydarzenia
Blondi, Ty kochana musisz sobie wibrującego hena póki nie znajdzie się naturalny
Zaraz budzimy Mynię i śmigamy do moich parenstów
kasandra, Tobie także wszystkiego najlepszego z okazji minionych urodzin
a co do stronki....szczerze, nie bardzo mi się podoba, kolory takie smutne, a ten wklejony kolczyk ... hmmm.. muszą nad tym popracować, w końcu Ty za to płacisz!!! A zapłaciłaś już im?
kaffa, spoko, wklep jutro, bo i tak dziś piec nie będę
marzenia, w piątek robię tiramisu z Twojego przepisu... zobaczymy co z tego wyniknie
Oleola, a jesteś pewna, że to chodzi o stres? U nas też było kilka dni totalnego cofnięcia się w sikaniu do nocnika, teraz jest ok
Oleola, a cóż Cię popchnęła do sprawdzenia gdzie na mapie leży moja wiocha
Kurczaki, my dalej kulejemy z sikaniem w krzakach... na nic moje tłumaczenia i długi e rozmowy... sukcesem jest to, że da se majtki ściągnąć w miejscu publicznym, ale nie popuści ani kropelki, a gaciochy mokre...
gogluś.. komfortowa sytuacja to nie jest i pewnie ona będzie się wypierać, a wtedy Wy zgłupiejecie... na to się musisz przygotować i trzeba wysuwać jasne i oczywiste argumenty
Jedna idzie malować farbami, druga grać w kanastę, trzecia zmiękczona do wyra, a ja? A ja zadbam o higienę, umyję moje duże, boskie ciało i będziem się seksić, a w powietrzu unosił się będzie zapach gumy
Będziem palić gumy
Skąd te teksty? No cóż, popijam desperadosa
Ciekawe jak tam nasze Monki wypoczęły
Ekskiuz mi, czy nikt nie zauważył mojego cudownego suwaczka ze zbuntowaną Mynią Pynią?
