mój urwisek śpi juz 3 godziny
ardhara sytuacja w kazdej rodzinie jest inna, a zycie tez pisze różne scenariusze
w rodzinie mojego męża też są takie pasozyty
zdrowiej szybciutko ![]()
mój urwisek śpi juz 3 godziny
ardhara sytuacja w kazdej rodzinie jest inna, a zycie tez pisze różne scenariusze
w rodzinie mojego męża też są takie pasozyty
zdrowiej szybciutko ![]()
witam, my dzis tez od 6 na nogach, włąsnie pije druga kawe,
coś sie mojemu dziecku poprzestawiało to wstawanie, nigdy tak wczesnie nie wstawał, jest z nim nie do wytrzymania, okropnie zły chodzi, dobrze ze juz spi, moze obudzi sie w lepszym nastroju,
aguśka mi spało sie okropnie, nie mogłam z łóżka wstać, chyba idzie zmiana pogody, czuje w kosciach śnieg :/
ardhara oj nie zazdroszcze nocy
zdrówka dla Was
tasta u nas zanosi sie na deszcz
moze pochwalisz sie fryzurką??
a tak wogóle to moze jakies fotki dziewczyny?? nie widziałyśmy sie nigdy....
moje są w galeri czerwcowych szcesc bo tak swego czau duzo pisałam
oj nie strasz z tym bromergonem, jesli bede musiała zacząć je brac to z kazdą wizytą u lekarza bede sie upominała o usg
przyznam ze ja tez nie słyszałam o szarych kreskach
misiunia to rzeczywiscie ciezko masz, ja na Twoim miejscu zdałabym sie poprostu na los,
co do zawiłości rodzinnych to naprawde ciezkie sprawy które niszcza człowiekowi zdrowie
chyba nie ma rodziny w ktorej byłoby w porzadku
ardhara to zalezy tez duzo od tego jaka ta tesciowa jest
ja np. moja tesciową albo mamą bez zadnego problemu bym sie zajeła w takiej sytuacji ( mam nadzieje ze takiej potrzeby nie bedzie bo obie je kocham i nie ciezko byłoby mi patrzec na ich cierpienie ) nie wiadomo tezczy ja kiedys nie bede potrzebowała takiej pomocy ze strony moich dzieci
misiunia brawa dla twojego męża ze Cie zmusza do jeżdzenia, naprawde, bo nie ma nic gorszego niz taka przerwa, ja ją miałam i teraz załuje bardzo ze robiłam prawko jak nie miałam w domu samochodu, mogłam poczekac i teraz po ślubie zrobić by od razu po kursie jeździć
własnie o te nerwy chodzi ![]()
ardhara jaki piękny teścik
marzy mi sie taki
oj współczuje choróbska, szkarlatyna to podobno nie przelewki....
tasta te tabletki to poprostu estrogen i progesteron, regulują gospodarke hormonalną, czesto przepisywane sa w czasie menopauzy, na regulacje cykli, zazywa sie je takim schematem jak pigułki antykoncepcyjne ale nie maja takiego działania, jeszcze 3 tabletki mi zostały i jesli nie ma fasolki to musze je zmienic na bromergon bo on nie tylko reguluje cykl ale wpływa na owulacje, a ja mam prawdopodobnie bezowulacyjne cykle, tak wiec mozna sie starac i starac i nic z tego nie wyniknie
my zaliczylismy juz wizyte u sasiadki, teraz Kacper spi wiec mam chwile błogiego spokoju
aguska mój mały wstał jak konczyłam pisac porannego posta, teraz padl jak mucha
ja teraz sobie zafunduje 2 kawe
witam z samego rana
tak wczesnie bo wybierałam sie do kościoła rowerem ale niestety mój rower odmówił mi posłuszeństwa a spacerkiem to troche za daleko, moze odwazyłaym sie samochodem ale maz wziął do pracy.... no nic pojade jutro,
moze to dla niektórych osób śmieszne ale wierze w to ze moja kochana babcia która zmarła kilka lat temu sie mną opiekuje, wczoraj miałam sytuacje ze byłam kroczek od powaznyc kłopotów i wierze ze unikniecie ich to jej zasługa dlatego chce zamówic msze sw. w jej intencji. zawsze jak sie za Nią pomodle i poprosze o cos to blizej mi do tego, musze ją tez w te nasze staranka wciągnąć
obiecałam Jej mszę sw. i w tym tygodniu musze to załatwić.
nie moge sie przyzwyczaic do tego nowego czasu.....
tasta biore cyclo-progynove i jak po pigułkach anty nie tylam tak po tych moze nie tyle tyje co nie moge zrzucić zbędnych kg. a juz waga spadała zanim zaczełam je brac
azki powodzenia na przeglądzie
tasta mój maz mnie wczoraj postawiłw takiej sytuacji ze musiałam wyjechać z garazu i jechac po niego, w dodatku było juz ciemno czego nienawidze, akcja znicz a ja jechałam po połowie piwka wypitego jakies 2 godz. wczesniej z siostra, za nami jechała policja, stanęła w miejscu gdzie my skreciłysmy, gdybym wyjechała z domu dosłownie 2 min. poźniej to miałabym mega kłopoty
przezywam to samo mysląc o pracy, zero doswiadzcenia w czymkoliwek, nie jestem jakaś przebojowa, a jeszcze u nas taka miescinka ze masakra
tasta coraz częsciej spotykam sie z tym ze prawdą okazuje się powiedzenie " nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem"
ja myślę o jakiejkolwiek pracy, byle nie kłóciła się z moim zyciem rodzinnym,
ja mam taki cichy plan że jeśli zajdę w ciąże, wszystko przebiegnie dobrze to po drugim dziecku wezme sie za siebie, chyba ze jeszcze ok pól roku nic z naszych staranek nie wyniknie to sobie je odpuszczę
teraz nie ma sensu sie katowac, przyzwyczajać do nowych zwyczajów bo i tak nie wiadomo jak będzie z wagą w ewentualnej ciązy
nie wiem czy to zły znak czy dobry ale od pewnego czasu pobolewa mnie podbrzusze
w piątek ostatnia tabletka hormonów i od soboty zaczynam nowe tabletki więc w piątek zrobie teścik
a my na cmentarz wybierzemy sie jutro po męża pracy (naszczescie od jutra w miare normalne godziny pracy) lub z niedziele jesli bedzie miał wolną, ciężko nam cokolwiek zaplanować
dziś duszyczkom moich bliskich musi wystarczyć moja modlitwa w domu, bo na cmentarz mamy daleko, komunikacji w dniu dzisiejszym zero, samochód stoi w garazu, prawko w portfelu ale jakoś nie mogę sie zmobilizować do jeżdżenia, jeszcze dzis ruch nieziemski w poblizu cmentarzy więc ja bym chyba nie wytrzymała tego stresu
nchyba wam nie pisałam ze miałąm długą przerwe w jeżdzeniu, pewniem czas temu zmuszona byłam sie wprawiać w tym i dosc dobrze mi szło do dnia kiedy "nie zmieściłam " sie w bramie i rozwaliłam troche zderzaka i spojler
teraz mam jakąś blokade przy wyjeżdżaniu,
musze sobie troche poćwiczyć razem z mężem u boku ale ciągle brak czasu ![]()