Jak się to wymiesza to jakie "ciasto" powstaje? Chyba nie da się tak formować jak mielone na przkład? Łyżką nakłądacie na tłusz?
Jakoś nie miałam śmiałości do tej pory ale może się w weekend przekonam do tych placuszków ![]()
Jak się to wymiesza to jakie "ciasto" powstaje? Chyba nie da się tak formować jak mielone na przkład? Łyżką nakłądacie na tłusz?
Jakoś nie miałam śmiałości do tej pory ale może się w weekend przekonam do tych placuszków ![]()
Takie jakby gołąbki tylko prostsze w wykonaniu znaczy się?
Brzmi nieźle ![]()
Ja bardzo podobnie ciasto robię, ale nie czekam aż wyrośnie tylko od razu na blachę kładę i dodatki wrzucam i do pieca, i tak się buła robi ![]()
Robiłam niedawno i pycha była, więc się pochwalę przepisem:
Spód:
1/3 kostki masła
1/3 szkl. zimnej wody
2 łyżki cukru pudru
Mąka - na początek tak z 1 szklankę.
Składniki połączyć (ja w misce mieszam, można i na stolnicy), w razie potrzeby dosypać mąki.
Schłodzić w lodówce przez 0,5 godz (bez chłodzenia też powinno się udać).
Ciasto rozłozyć w formie do tarty, nakłuć gęsto widelcem, posypać lekko cukrem kryształem, wyłożyć czereśnie (0,5 kg mniej wiecej).
I na to zalewa:
3 jajka
200 ml śmietany 18%
3 łyżki cukru
Wszystko wymieszać widelcem lub trzepaczką i wylać na czereśnie.
Piec ok. 40 min w temp. 180 stopni.
Taki placuszek wychodzi niewysoki ale smaczny ![]()
Spód: biszkopt
Krem 1:
250 g twarogu, zmielonego
mały kartonik (200 ml) śmietany 30 % (ja najbardziej lubię łaciatą)
cukier - hmmm, tu mam problem bo na oko daję, nie więcej niż szklanka na pewno
żelatyna - 2 łyżeczki, takie z czubem, rozpuścić w pół szkl. wody wg przepisu na opakowaniu
Wykonanie:
Twaróg utrzeć z cukrem, powiedzmy że 3 łyżki z czubem cukru trzeba dać
Śmietanę ubić na sztywno, też dosłodzić do smaku, ew. dodać soku z cytryny, połączyć z tężęjącą żelatyną a następnie z twarogiem.
Krem 2:
0,5 l. śmietany 30 % (łaciata lub z mlekowity. Łowicza nie polecam, strasznie tłusta bo oni 36 % robią, piątnicy też nie bo jest tak gęsta że już się nie ubija i głównie tłuszcz się czuje
)
galaretka owocowa - najlepiej żółta
Galaretkę rozpuścić w 1/2 szkl. wody
Śmietanę ubić, posłodzić do smaku, nie przesadzić bo galaretka też słodka.
Połączyć z tężejącą galaretką.
Biszkopt nasączyć (np. sokiem z dodatkiem alkoholu, albo herbatą mocno posłodzoną + alkohol), posmarować cienko dżemem z czarnej porzeczki (najlepszy bo kwaśny), na to wyłożyć masę serową lub śmietankową.
Na wierzch dać truskawki (albo brzoskwienie albo inne owoce, wg. uznania) i polać galaretką (smak dobrać do owoców).
Szybko się robi i jest pycha! ![]()