Guzek w piersi

15/09/11 17:30:03

ja miałam guzka w piersi. Poszłam od razu do chirurga-specjalisty chorób piersi. Zrobił mi usg i wyszło, że to gruczolakowłókniak. Nic groźnego ale trzeba wyciąć. Wyciął mi zmianę, a cała sprawa trwała ok. 20 minut przy znieczuleniu miejscowym. Teraz wszystko się zagoiło i nie ma nawet śladu blizny. Wysłał to wszystko do badań histopatologicznych, które potwierdziły, że była to zmiana niezłośliwa. Także u mnie to tak wygladało. Też nie wiedziałam do kogo iść ale ostatecznie po przetrząśnięciu internetu zdecydowałam się na chirurga. Dodam, że guzek był twardy i można go było przesuwać w obrębie piersi. Aha...na wizytę umówiłam się prywatnie bo nie chciałam czekać.

Częstochowianki w ciąży 2011r

31/08/11 20:07:44

Gosia, z mojego doświadczenia wiem, że nie jest to najlepszy pomysł. Przynajmniej w moim przypadku nie był to dobry pomysł a znam takich przykładów przynajmniej 2 ( jedni znajomi już są w separacji- mieszkali z rodzicami dzieląc dom pół na pół - czyli niby wszystko oddzielne ale...wy jesteście młodzi my "rodzice" wiemy lepiej).

Częstochowianki w ciąży 2011r

30/08/11 13:49:56

my jak mieszkaliśmy daleko, to też było ok. 2 razy do roku "widzenie". żyć nie umierać 8)

Częstochowianki w ciąży 2011r

29/08/11 10:58:37

my też byliśmy na kontroli stawów- w szpitalu na Zawodziu...Kolejki jak nie wiem co. Ludzie z małymi dziećmi siedzieli gdzie popadnie (na podłodze również). A co do mojej teściowej to jej się wydaje, że jest matką naszego dziecka. Wesoło, nie?

Częstochowianki w ciąży 2011r

29/08/11 09:14:21

a mnie nie wyskakiwały nowe wiadomości. Ja tam mam za sobą kłótnię w domu, po spotkaniu z teściową. standardzik.