Ja też mam kojec taki najzwyklejszy Pawełek i tak zaraz się nauczył w nim wstawać. Ja podziwiam wasze dzieci takie grzeczne i spokoje a mój to po prostu wykańcza. Jest tak rozpieszczony jak dziadowski bicz.
CAŁUSKI jutro praca
Ja też mam kojec taki najzwyklejszy Pawełek i tak zaraz się nauczył w nim wstawać. Ja podziwiam wasze dzieci takie grzeczne i spokoje a mój to po prostu wykańcza. Jest tak rozpieszczony jak dziadowski bicz.
CAŁUSKI jutro praca
Jejku ile Wy tego piszecie. Ja niestety jutro znów idę do pracy i może znajdę dopiero w niedziele moment by tu popatrzeć. No ale wątpię pewno weznę pracę do domu i będę wieczorami siedzieć. My idziemy na Sylwestra do Lidera. Może którąś z Was tam spotkam. My poznalśmy się w sylwestra więc to dla nas miłe święto. Potem jeszcze wybieramy się w lutym na szkolną zabawę karnawałową, byliśmy dwa lata temu i było super. Tak mnie zniesmaczyły te paczki Barbórkowe dać pracowniką wódkę, pewno by nieźle popili i zapomieli o tym że sytuacja na kopalniach jest coraz gorsza. Mój tata nie potrafi przeboleć tych wszystkich ostatnich posunięć i ma nadzieję, że uda się uniknąć zwolnień. Agula Nie nie da się dysleksji wyleczyć. Ale da się nauczyć dziecko kompensacji. Czyli zastepowania pewnego braku umiejętności tym co u niego mocne. Pisałaś o wysokiej inteligencji Twojego dziecka, dzieci dyslektyczne mają właśnie wyższy iloraz inteligencji i dzięki temu świetnie sobie radzą. Pedagog ma rację jeśli dziecko nie myli już literek, błedów nie robi zbyt dużo to nie musi już chodzić na terapię. Ale dobrze jest raz na jakiś czas powtórzyć zasady ortografii. Najtrudniej jest poprawiać zaburzenia słuchowe niestety dziecko będzie musiało intensywniej pracować na językach obcych bo mu jest trudniej usłyszeć różnicę w wyrazach. Ale nic się nie martw z trochę też z tego wszystkiego wyrośnie. Nabierze wprawy, wycwani się. Napewno skończy studia i to na dobrych stopniach.
Hej Ale się rozpisalyście od moich ostatnich odwiedzin. No ale wy macie na forum więcej czasu niż ja. Ja niestety jestem chora i w co nie mogę sama uwueżyć wziełam dwa dni l4!!! Dyrka pewno wszystkie psy na mnie powieszała, ona naprawdę puszcza takie epitety pod adresem chorych pracowników, że żal słuchać. A my jeszcze mamy kontrolę z kuratorium, no ale cóż, moje dokumenty są prowadzone wzorowo, czego jestem pewna a że jej coś brakuje w aktach nie mój problem. CUKIERKOWA oj zazdroszczę ci tego wymęczenia. Mój mąż jest w Słupsku do piątku. A nawet jak i jest to niestety w materi sexu nie umimy się dogadać. Co do DYSLEKSJI, DYSKALKULI, DYSGRAFI ja jestem dyslektykiem (i pedagogiem szkolnym) dziwi mnie, że nie słyszeliście o takim zaburzeniu. Jest obecnie bardzo mogne. Z czego wynika, są różne teorie, po prostu są pewne mikrouszkodzenia w mózgu. Na dysleksję najbardziej są narażone dzieci urodzone przez próżnociąg (tak jak mój Pawełek), owinięte pępowiną i przyduszone. W zdecydowanej większości chłopcy i często dysleksja jest dziedziczna. W dzieciństwie symptomem jest to, że dziecko najpierw chodzi a nie raczkuje, że nie długo nie umie jeździć na rowerze, że myli prawą z lewą stroną. Dysleksja może być mega nasilona, lub taka słaba. Przy słąbej dysleksji pomagają różnorodne ćwiczenia, pod okiem pedagoga i rodzica. Osobiście na własnym przykładzie gwarantuje, że skutki są naprawde ogromne. Dyslektykami było wiele osób wybitnych, my końćzymy studia i normalnie sobie radzimy, tylko np gdy piszemy coś publicznie stresujemy się ogromie. Z dyskalkulią nigdy nie pracowałam, ja gubię się w tabliczce mnożenia, a tak z maty jestem na przeciętnym poziomie. jEŚLI JESZCZE COŚ CHCECIE WIEDZIEĆ SŁUŻĘ NFORMACJĄ. Tylko zwrócicie mi wyraźnie uwagę że pisałyście. bo ja myślę jutro zajrzeć. POZDRAWIAM IDĘ SPAĆ
Gratuluję 500 strony.
Mój Pawełek znów nie chciał zanąć.
Mam ostatnio przed tym jego roczkiem zwyczaj przypominać sobie jak to było rok temu. Kiedy tu z wami pisałam i złościłam się bo już chciałam urodzić. Potem pamiętam jak przeżywałam to, że nie umię nakarmić tego mojego łobuza, który chciał leżeć przy piersi po 5 do 7 godzin i płakał jak tylko mu cyca wyciągnęłam. Pamiętam z jakimi łazami przed dzień Bożym Narodzeniem przechodziłam na butle, jak mnie pocieszałyście.
Oj jak to było dawno.
Wiecie moje dziecko jest naprawdę bardzo absorbujące ale tak go strasznie kocham.
Magnesmeg Jak skaza białkowa Twojego synka? A na jajka jest uczulony? Mój nadal ma skazę chociaż ostatnio je deserki z mlekiem i daję mu już mleko HA to jednak nadal trochę skazy ma.
itiiti - Masz rację zniknęłam w maju bo poszłam do pracy. Niestety moje dziecko i praca zapewniają mi tak dzień, że nie mam na nic więcej czasu
Miło mi że jeszcze o mnie pamiętacie. Trudno mi będzie wpadać do Was częściej no ale może co jakiś czas coś napiszę. Zdjęcia Pawełka chętnie wkleję [url=http://imageshack.us:rol8tqtd] [/url:rol8tqtd] [url=http://g.imageshack.us/img45/elegantqi2.jpg/1/:rol8tqtd] [/url:rol8tqtd] Tu mój mały elegant i ja na uroczystości złotych godów moich dziadków. Duże te zdjęcie wyszło. No ale nie mam czasu na ponowne wklejanie. [url=http://imageshack.us:rol8tqtd] [/url:rol8tqtd] Tu łobuzek się kompie [url=http://imageshack.us:rol8tqtd] [/url:rol8tqtd] A to jego szalony uśmiech Gdzie ta 500 strona?