IN VITRO

24/02/09 19:06:29

Czesc dziewczyny, mieszkam w Irlandii a lecze sie w Polsce. Choc cieżko mowić o leczeniu. Mam cykle jak w zegarku z pęcherzykiem pękającym, idealnym endometrium. Mąż ma żołnierzyki w miarę dobre - problemem jest mój wrogi śluz. Troche badan mialam przed inseminacja - HSG, żółtaczki, badania TSH, LH, posiew z kanału szyjki macicy, jakiś czas temu Toxo i różyczke, chlamydie. Jeżeli chodzi o dr Biernat - to chodze do niej jak jestem w Polsce, w sumie u niej zaczęłam diagnoze naszych problemów. Na dodatek Pani Biernat mieszka w tym samym mieście co ja więc nie musze za każdym razem jeździć do Provity. Próbujemy jeszcze w kwietniu jedną inseminacje (pierwsza była w grudniu-nieudana), ale jakoś w nie wierze......Jakby sie udało byloby super, jednak jestem realistka. Jak sie nie uda to kolo pażdziernika IV. Nie wiem dokladnie ile trwa cala procedura, dostane okolo 2 tyg urlopu.....Pozdrawiam, dzieki za przywitanie.

IN VITRO

23/02/09 23:33:08

Witajcie dziewczyny, jestem tutaj nowa. Pisalam na forum Inseminacja, ale chyba stracilam nadzieje wiec zaczynam tutaj. Najpierw mam male pytanko zanim uderze do kliniki. Na pierwszych stronach znalazlam wykaz okolo 30 badan ktore nalezy zrobic przed IV. Chcialam zapytac jak dlugo te badania sa wazne/ ile przed zabiegiem - najwczesniej/najpozniej mozna je zrobic. Pomijam badania, ktore robi sie w okreslonym dc. Pytam dlatego, ze mieszkam za granica i bede musiala niezle kombinowac zeby sie udalo. Odnosnie pani Biernat - lecze sie u niej i nie zamierzam przestac. Pozdrawiam

Inseminacja

23/01/09 22:56:06

Asiulka , wyrazy współczucia i :-{: . Patisonek, ja mialam roiony test po stosunku. Robi sie go w czasie owulacji, 6-10 godzin po stosunku. Moja gin pobrala troche sluzu i obserwowala plemniczki pod mikroskopem. A odnośnie inseminacji, to ja nie leżalam,lekarz powiedzial ze nie trzeba. Wiec zaraz po wstrzyknieciu pobieglam na zakupy, a Wy?

Inseminacja

21/01/09 20:54:44

Z ta nadzieja ciezka sprawa... Czekaj na betke, wtedy zobaczysz. Z tymi testami to nigdy nic nie wiadomo, poza tym moze byc za wczesnie. Ja po moje wyniki z bety wyslalam meza-po pierwsze nie chcialo mi sie wczesnie wstawac (wyniki wydaja rano), dzien wczesniej wstawalam na pobranie krwi - wiec sprawiedliwosc musi byc :D a po drugie nie chcialam isc i ryczec przez pol miasta. Moj maz jak wrocil najpierw dal mi dlugasna czerwona roze i powiedzial, ze bez wzgledu na wszystko kocha mnie najbardziej. Dlatego jak zobaczylam, ze sie nie udalo jakos tak lekko mi to przeszlo. Bylo mi oczywiscie smutno i do dupy....ale jakos tak lepiej. Nie pisze tego dlatego, ze wyrokuje,ze Tobie tez sie nie uda. Pisze to dlatego, ze uwazam ze i tak mamy jeden kawalek szczescia - naszych mezow/partnerow. Na ten drugi kawałek tez przyjdzie pora, wiadomo im szybciej tym lepiej, ale ja wierze ze sie uda. Pozdrowionka.

Inseminacja

20/01/09 21:34:10

Asiulka cały czas trzymam kciuki,jesteś w tej chwili dla nas wszystkich nadzieja pisz od razu. Nie przejmuj sie jak test nie wyjdzie - wyglada na wczesniutko, ale pisalas ze robisz tez bete. Pozdrowionka.