mamusie z Sosnowca odzywajcie sie

03/05/08 22:53:09

Witam mamuski Wczoraj przeżyłam chwilę grozy aż mnie zatkało i sie rozpłakałam z tej bezradności.Kuba sie zakrztusił podczas karmienia (.)(.) zrobił sie siny a ja zdębiałam pomimo tego że wiedziałam co robić sparaliżowało mnie i na szczęście był kolo nas tata i zareagował szybko bo nie chce myśleć co by było gdyby........to było straszne. Teraz jak go dostawiam do cyca boje sie ze sie powtórzy. Testa ja na odparzenia stosuje maść pięciornikową (termentiol) albo balneum baby krem ale to bardziej profilaktycznie. Dzięki Tesla mam nadzieje że normalność szybko wróci bo jak na razie chodzę zakręcona na maksa. A propo krocza boli cholernie na dodatek lekarzowi podczas ciecia uciekły nożyczki i wyjechał mi na nogę wiec teraz tak śmiesznie chodzę.Nie mogę sie doczekać aż mi szwy ściągną w poniedziałek idę sie umówić i zobaczymy mam nadzieje że już nie będzie aż tak boleć. Pozdrawiam gorąco :!: :!:

mamusie z Sosnowca odzywajcie sie

01/05/08 12:15:32

Rodziłam w sosnowieckiej 2ce podczas porodu atmosfera była luzik personel spoksik. Mój był cały czas przy mnie od początku do końca za poród rodzinny nic nie płaciliśmy.Jedyne zastrzeżenia mam do takich dwóch pań z noworodków raz że nie miłe a dwa miotały tymi dziećmi jak lalkami a nie żywymi istotkami.brrrrr :evil: :evil: Dobra teraz muszę nadrobić forumowe zaległości długo mnie z Wami nie było. Pozdrawiam gorąco :!: :!:

mamusie z Sosnowca odzywajcie sie

01/05/08 12:06:38

HEJ KOCHANE DZIĘKUJEMY WAM BARDZO Wiec opowiem wam moje porodowe przeżycia : 23go miałam sie zgłosić na ktg i byłam tym faktem zestresowana strasznie że cała noc nie przespałam. ok 5 rano zaczęły mi odchodzić wody ale tylko tak troszkę mi sie "ulało"wiec stwierdziłam że mam jeszcze troszkę czasu a mój M wpadł w panikę wiec dla rozładowania atmosfery włączyliśmy sobie film, zjedliśmy śniadanie i czekamy na rozwój akcji ok 7 polało sie ze mnie konkretnie. Ja byłam juz tak szczęśliwa że to już że zaczęłam sie śmiać. Pojechaliśmy do szpitala. Podłączyli mi ktg i tak leżałam z godzinę później od razu na porodówkę.Podłączyli mi kroplówkę z OXY i dalej skurczy nie było, rozwarcie na palec przyszedł ordynator zrobił mi masaż szyjki (bardzo nie przyjemna sprawa). Dali mi później jakieś zastrzyki, czopki i dopiero zaczęły sie skurcze.ok 14 miałam rozwarcie na 2 palce, nie regularne skurcze.Przyszła położna i znowu masaż,zastrzyki,czopki i lewatywka.Dostałam gorączkę podejrzewali że mam zatrucie porodowe podali mi wtedy dwie kroplówki z glukozy i robili badania miedzy czasie dostałam jakiś antybiotyk i zasnęłam. W sumie dostałam 6 zastrzyków,7 czopków,kroplówkę oxy i antybiotyk. O 22 dopiero zaczęły mi sie bóle parte ale jakieś nie regularne powiedzieli że jeżeli nie urodzę w ciągu 2 godz. to cesarka. Zrobili mi już próby na znieczulenie i przyjechała pani anestezjolog.Przygotowywali cały sprzęt.Urodziłam siłami natury o 23:15.Położyli mi na brzuchu taka mała żabkę taka drobniutką istotkę.

mamusie z Sosnowca odzywajcie sie

28/04/08 21:54:47

WITAM MAMUSIE 23 kwietnia o godzinie 23:15 przyszedł na świat Kubuś ważył 3620g i ma 55 cm :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Jutro napisze więcej tylko dojdę do siebie po pobycie w szpitalu pozdrawiam gorąco :!: :!:

mamusie z Sosnowca odzywajcie sie

22/04/08 22:45:07

Dzięki dziewczyny :!: Od ostatniej wizycie lekarz powiedział że jak nie urodzę do dzisiaj to jutro mam iść na badania do szpitala wiec tak zrobię i zobaczymy. Denerwować sie zaczynam nie samym porodem ale tym jak to będzie wyglądało w szpitalu, tych całych badań -nie znoszę szpitali :!: :!: Mam nadzieję że jutro mnie tam nie zostawią :( monciakk mój dzidziuś na ostatnim usg (3kwietnia) ważył 3300g więc podejrzewam że też będzie dosyć duży ale wygląda na to że te pomiary nie są adekwatne do rzeczywistości. Odezwę sie jutro jak już będę po wszystkim Buziaczki :*