Martusia !?
Martusia !?
Wiolciunia, to ty teraz w Łódzkim jesteś???
irpolsoncho przy takim znieczuleniu, to ja leżałam i patrzyłam w lampie, co tam lekarz robi...
ale o powikłaniach nie słyszałam osobiście...
irpolsoncho na ile pamiętam, to położna ze mną woziła tą torbę...
Monika ja miałam cc o 5 rano, a położna zagoniła nas pod prysznic o 22... jak już było spokojniej... więc myślę, że te 24h są po prostu umowne...