Czerwcowe Szczęścia

23/04/09 16:44:37

Bry :D Moja mała myszka zaczęła trochę pić i wizja szpitala oddala się coraz bardziej :D Z jedzeniem jeszcze kiepściutko, ale jestem dobrej myśli. Dziś za pozwoleniem lekarza byłysmy na spacerku i Iga, która w domu dostaje histerii na widok jedzenia, zobaczyła w parku dziewczynkę jedzącą chleb z masłem. Najpierw obserwowała jej chlebek z wielkim pożądaniem w oczach a potem zaczęła jej go wyrywać :shock: Chyba muszę zacząć nosić jej jedzenie na spacery. Mmagdaw dobre z tym bąkiem :lol: No i gratki dla Uli za tak wspaniał umiejetności. Adena a nie masz jakiejś koleżanki, która mogłaby starać się zabawić Tosię a Ty w tym czasie coś rozpakujesz? My przeprowadzamy się w ten week i przy rozpakowywaniu skorzystamy z pomocy koleżanki własnie. Zobaczymy na ile to wypali. Powodzonka. Aniołku wszystkiego naj dla Tusia z okazji imieninek. Jak wyszły mufinki? Chętnie pochłonęłabym kilka Mariolcia to Camilla niezły popis dała :shock: Biednemu tatusiowi musiało się przykro zrobić.

Czerwcowe Szczęścia

22/04/09 22:41:37

Niunia śpi sobie. Wypiła dziś przez cały dzień 20 ml a nie zjadła nic poza kilkoma okruszkami chleba :( Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. W sobotę się przeprowadzamy i mam nadzieję, że Iga dojdzie do siebie. Jak nie to przewieziemy tylko rzeczy i zostawimy małą walizkę i zostaniemy tu jeszcze tydzień bo transportu nie da się już przesunąć. Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa i pocieszenie. Aniołku dobrze, że P wylądował w hotelu. Zuch dziewczynka :brv: Aguska nic się nie martw. Wsio jest oki na pewno. Musisz teraz mysleć pozytywnie bo maleństwo wszystko czuje. No i przede wszystkim serdeczne gratki bo jeszcze nie zdążyłam. karotka powodzenia w projekcie. Niech się szybko i owocnie pisze. kwiiatek łots ap :?: Powodzonka w starankach. A raczej powinnam napisać: przyjemnych staranek :wink:

Czerwcowe Szczęścia

22/04/09 14:53:13

Cześć dziewczyny Wpadam na momencik zameldować się, że żyjemy i wróciłyśmy już od moich rodziców. Niestety Iga choruje. Miała wysoką gorączkę a w niedzielę wylądowałyśmy na izbie przyjęć z ohydnym kaszlem. Dostała leki i do domu. Wczoraj wieczorem doszły okropne wymioty. Bidulka dławiła się aż a całe mieszkanie było w jej wymiocinach. Karetka zabrała nas znów do szpitala. Pół nocy spędziłyśmy na izbie przyjęć :( Chcieli zostawić ją w szpitalu, ale pozwolili mi w końcu zabrać ją do domu i starać się ją nawadniać i podawać leki. Doszli do wniosku, że to ostre zapalenie ucha i od tego mogła wymiotować. Dzisiaj jednak nasza pediatra stwierdziła, że uszko jest co prawda zaczerwienione, ale ostrym zapaleniem by tego nie nazwała. Czeka nas wizyta u laryngologa. Niestety moja bidula nie chce nic jeść ani pić. Spać też nie może. Jak sytuacja się nie zmieni to wylądujemy w szpitalu :( :( :( W dodatku w szpitalu przepisali Idze lek, który dziś lekarka kazała mi bezwzględnie odstawić bo nie jest przystosowany ani do wieku ani do wagi małej i może ją silnie zatruwać :cry: Skołowana jestem jak nie wiem. No i na domiar wszystkiego Ł w Poznaniu i zostałam sama na polu bitwy :cry: :cry: Pozdrawiam was kochane i wszystkim zyczę dużo zdrówka

Czerwcowe Szczęścia

27/03/09 18:18:05

No i d....a blada :( Okazało się, że Iga miała mniejsze problemy z kupką przez ząbki. Ząbek wyszedł i problem taki jak na początku. Wracamy do początkowej dawki leku a dziecko znów się męczy tak, że aż mi się ryczeć chce jak na nią patrzę :( :( :( No to wracamy do ktu wyjścia :?

Czerwcowe Szczęścia

27/03/09 10:27:28

kwiiatek wybraliśmy czerwony :D