Asiek777 - Ewelinka bardzo, bardzo mało mówiła. Ale nie to było najgorsze. Ona po prostu nie rozumiała co się do niej mówi. Np. Sebuś też mało mówi, ale gdy coś mu powiem, o coś go poproszę, to widać po nim, że rozumie, że wie co robić. Np. Ewelince, w wieku dwóch lat, gdy jej powiedziałam np. "przynieś buciki" to ona patrzyła na mnie i nie wiedziała o co chodzi. Więc ja, żeby ją tego nauczyć musiałam jej pokazywać o co chodzi w tej czynności. Ona tych rzeczy/pojęć nie nabywa sama przez kojarzenie. Wszystko jej trzeba "wykładać". Jeśli chodzi o mowę, to nadal nie jest idealnie, ale już idzie się dogadać "puściło" ją. Teraz idę do poradni pedagogiczno-psychologicznej, ponieważ chcę załatwić jej jeszcze chociaż przez ten rok wspomaganie wczesno-przedszkolne.
Czyli Młody, tak jakby się cofnął? A jesteś z nim w jakimś ośrodku, czy na razie kazali czekać i obserwować?
Cieszę się, że wróciłaś do pracy i jak po powrocie?
Ja jak już wspomniałaś jestem "na swoim". Jest strasznie ciężko, ogromna konkurencja, ale coraz więcej ludzi do nas przychodzi. Ja jakoś zaczęłam się odnajdywać w tym męskim świecie, gdyż mam sklep ze spawarkami/kompresorami/narzędziami...
Makabra.
Najważniejsze, że bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że się nam uda.
No, niestety (a może stety
) w czasie leczenia izotopem obowiązuje kwarantanna w stosunku do małych dzieci i kobiet w ciąży. Asiek obiecałam mężowi, że już nigdy nie wrzucę zdjęć dzieci do neta.
Black cherry - ale cudnie musi brzmieć pierwszy wers wierszyka w wykonaniu Małej! Cudne chwile przed nami
gratuluję ząbków. Przyznam, że nie wiem, czy mojemu Młodemu wyszły już wszystkie.
A kiedy się zabieracie za nocnik?
Ale się cieszę, że telepatia jest jeszcze między nami
Asiek777 -
o kurcze, a kiedy postawili diagnozę. U mojej Ewelinki, też właśnie określają, który to jest "odcień" autyzmu. Ciężka praca przed nami. Wogóle nie zaglądam na naszą klasę. Raz tam wpadłam, by wykasować zdjęcia (pod wpływem któregoś z artykułów) a na fb - nie ma mnie. Jak tylko wpadnę na nk, to od razu akceptuję zaproszenie
jak sobie radzisz ze swoją gromadką? wróciłaś do pracy?
pepekswiata - ja też mam ogromne zaległości w kwestii nocnika. Natomiast pochwalę się, wogóle Młodego nie muszę karmić - on tego nie znosi. Nauczyłam się już, że po obiedzie jest troszkę wokół niego brudno, ale wszystko je samodzielnie - trochę łyżką, trochę rączką
black_cherry - szkoda, że jakoś tak się wszystko rozjechało po różnych ch, a jak tam u Was?
Przyznam, że ucieszyła mnie wiadomość, że nie tylko mój Sebuś taki małomówny. Póki co, podeszłam do sprawy ambitnie i wyjęłam stary zeszyt po Starszej do logopedii i próbuję się z Młodym bawić i coś mu tam do głowy "wbić" - niestety poziom skupienia - 3 minuty
A mi mija pierwszy tydzień na kwarantannie - samotnie w domu i ... bardzo tęsknię, jest mu smutno, trochę się boję duchów
ale ... Jezu jaki ja mam spokój! nigdzie się nie spieszę! jak posprzątam, to jest posprzątane! Przyznam, że zapomniałam, że tak może być.
Wszystkiego dobrego dla zabieganych Mamusiek!
Witam Dziewczyny,
Miałam ogromne problemy z logowaniem/hasłem. Niestety niczego nie pamiętałam
ten poprzedni post był ode mnie i chyba mam coś namieszane na koncie:
Witam Dziewczyny,
Ale miło, że wątek jeszcze odrobinę aktywny! Ja niestety zabiegana, zarobiona. Teraz łapię odrobinę oddechu, ponieważ podjęłam leczenie tarczycy izotopem i mam kwarantanne. Wszyscy moi się wyprowadzili z domu i najbliższe trzy tygodnie jestem sama!
Nutelko, nawet nie wiesz jak się cieszę i OGROMNE GRATULACJE! Już jesteś tak wysoko w ciąży, Fizjo też! Dziewczyny szczęśliwego rozwiązania!
Hope - mam nadzieję, że ze zdrowiem się poukłada i będzie po twojej myśli.
Agnes - jak chłopaki? Ja swoją Ewelinkę powolutku wyprowadziłam na prostą w kwestii mowy. Rozwinęła się bardzo, teraz pracujemy nad gramatyką mówienia. Jakby tego było mało, to Sebuś skończył dwa lata i ... NIC PRAWIE NIE MÓWI! JEZU, pewnie będę miała "powtórkę z rozrywki"
Wszystkie dobrego dla Majóweczek i dużo zdrówka i uśmiechu dla każdego dwulatka 
Majowa mama - bardzo, bardzo się cieszę, że kontrola u neurologa tak dobrze wypadła! Ulga na całego!
Fajnie, że śpi sam w łóżeczku. U nas jest tak, że zasypia w swoim łóżeczku, ale potem jak się zaczyna wybudzać, to zabieram go do siebie - z lenistwa i wygody
Asiek - On już sam je bułkę. Nie ma problemów z połykaniem i nawet woli zupki takie nie zmiksowane
Jak ma za duży kawałek, to wypluwa.
Miłych Walentynek!