WROCŁAW-gdzie rodzić?

30/09/08 12:29:50

[quote="korzonka":3di5gaju]Proszę o informację o Klinikach we Wrocławiu. Ile kosztuje porów rodzinny, ile jest sal do rodzinnego porodu, jak wyglądaja sale poporodowe, kiedy dają dziecko itp. dzięki za informację
Hej, Ja rodziłam 19 lipca na Klinikach. Jeśli chodzi o poród rodzinny to dokładnie nie wiem bo jest tam jedna osobna sala ale można mieć też poród rodzinny na sali ogólnej i koszt wynosi 150 zł. Oprócz tej jednej osobnej sali jest też możliwość porodu w wodzie ale również nie znam ceny. Sale poporodowe według mnie wyglądają ok - jak to w szpitalu. Ja idąc do szpitala zwyczajnie nie nastawiałam się na luksusy bo to nie wakacje. Sale zawsze z rana są sprzątane. Ja urodziłam o 18.50...po porodzie mogłam posiedzieć troszkę z rodziną i córcią po czym mi ją zabrali i rano o 7 przywieźli. Moja opinia o tym szpitalu jest jak najbardziej pozytywna i gdybym miała drugi raz rodzić to rodziłabym właśnie tam. Położne bardzo miłe i uczynne. Ja akurat miałam to szczęście że rodziłam jako jedyna więc było koło mnie 4 położne i 2 lekarzy. Na początku poprosiłam że jeśli nacięcie nie będzie konieczne to żeby mnie nie nacinali ale powiem Wam szczerze, że lepiej zdać się na ich doświadczenie bo mnie zgodnie z moja prośbą nie nacięli ale pękło mi jakieś naczyńko w pochwie i szycie było dłuższe. Na salach poporodowych opieka też super. Przez całą noc przychodziła do mnie siostra przynosiła lód na spuchnięte krocze i pytała jak się czuję. Pozatym jak tylko poprosiło się personel o to aby pokazały jak przystawiać dziecko to robiły to bez żadnych problemów. Gdy na sali w nocy dziecko płakało długo to przychodziły pytać co się dzieje i w razie czego pomagały. na mojej sali była dziewczyna która miała zapalenie piersi i dostała od nich fachową pomoc...przychodziły i robiły jej okłady no i pomagały za każdym razem przystawiać dziecko. Czyli reasumując opieka przy porodzie i na salach pooperacyjnych w moim przypadku była bez zarzutu:-)

DUPHASTON

27/06/08 16:30:14

Oj tak Kitko sama zastanawiam się kiedy to zleciało :D Córunia kilka razy napędziła mi stracha ale ogólnie cała ciąża przebiegała super. Teraz termin mam na 22 lipca ale dzidzia jest już bardzo nisko, szyjka miękka, krótka więc tak naprawdę nie znam dnia ani godziny :-) Długo Cię nie było na forum, bo ja sobie podczytuję je z sentymentu :D Buziaczki.

DUPHASTON

24/06/08 10:46:53

Angla dziękuję bardzo i wierzę w to, że i Was czeka ta piękna chwila kiedy ujrzycie dwie kreseczki na teście :-) Mi lekarz przepisał Duphaston ponieważ miałam na tydzień przed okresem plamienia. W związku z czym stwierdził, że to z powodu małej ilości progesteronu w drugiej fazie cyklu. Po pierwszym miesiącu brania Duphastonu trafiłam do innego lekarza który stwierdził, że Duphaston i Luteina mają dokładnie takie samo działanie a kolosalną różnicę w cenie i przepisał mi właśnie Luteinę choć akurat dla mnie cena nie grała tu roli. Za Duphaston płaciłam ponad 40 zł a za Luteinę na receptę 3,2. Różnica między nimi jest chyba jedynie taka, że Duphaston się łyka a Luteinę przyjmuje podjęzykowo (średnia w smaku :-)) lub dopochwowo. Ja na początku brałam 2x1 podjęzykowo a jak zaszłam w ciążę to dowcipnie :-) Moja ginekolog która pracuje w szpitalu mówiła, że dziewczynom na patologii ciąży podaje się właśnie Luteinę, więc pomyślałam, że skoro tam walczą o życie dzieciaczków to musi być dobra i spełniać swoje zadanie. A przyjmowałam ją od pierwszego dnia wyższych temperatur bo troszkę poczytałam w necie opinii lekarzy, na temat tego czy powinno się ją brać przed owulką czy po. Opinie oczywiście były podzielone a ja postanowiłam, że tym razem wezmę po:-) Skoro progesteron wytwarza się w drugiej fazie cyklu i potrzebny jest do ewentualnego utrzymania ciąży to w moim przypadku zdecydowanie bardziej po owulce. I tej wersji właśnie się trzymałam :-) Naprawdę mierzenie temperatury choć wymaga samodyscypliny gorąco polecam. Ważne jest aby pomiar robić o tej samej godzinie, albo przynajmniej starać się bo wtedy jest bardziej wiarygodna. No i ważne aby zaraz po przebudzeniu nie wstając z łóżka. Ważne jest też gdzie robimy pomiar, ja akurat mierzyłam tempkę w pochwie bo pod językiem to różnie wychodzi. Na wykresiku zygzaki mogą wychodzić...ważne aby wykres był dwufazowy:-) Ja też nie miałam idealnej linii prostej. Ta metoda jest naprawdę prosta tylko trzeba o niej poczytać. Ja jedynie kierowałam się samouczkiem na stronie www.28dni.pl Elise ja też myślę, że spokojnie możesz wziąć o dzień później i tu naprawdę w niczym sobie nie zaszkodzisz. A jak będziesz mierzyć temperaturę to wtedy sama zobaczysz jak to Ci się układa. Ja przesunęłam przyjmowanie o 3 dni i jak sama widzisz nic złego się nie stało a wręcz przeciwnie:-) Powodzenia dziewczynki :D

DUPHASTON

24/06/08 00:00:08

A ja myślę Elise, że sobie nie zaszkodzisz. Już wielokrotnie pisałam o tym na tym wątku o własnym przykładzie. Opinie lekarzy jeśli chodzi o Duphaston są bardzo podzielone. Moje cykle wynosiły 29-30 dni więc wydawać by się mogło, że owulacja u mnie występowała w połowie cyklu, czyli ok 15 dc. A było zupełnie inaczej i owulacja występowała ok 17-18 dc. Wszystko też zależy od długości fazy lutealnej. Mi lekarz przepisał Duphaston (później przeszłam na Luteinę) od 15 dc. Po dwóch cyklach według zaleceń lekarza postanowiłam zaryzykować i przyjąć Luteinę na drugi dzień wyższych temperatur. I tak pierwszą tabletkę wzięłam dopiero w 19 dc. Efektem tego cyklu jest fakt, że za niecały miesiąc będę w ramionach tulić swoje maleństwo czego i Wam dziewczyny serdecznie życzę:-) Do mierzenia temperatury gorąco zachęcam. Myślę, że termiczno-objawowa obserwacja cyklu bardzo mi pomogła. Polecam stronkę 28dni. Są tam podstawowe informacje dla początkujących jak również eksperci którzy służą pomocą w prowadzeniu wykresów i obserwacjach :-)

DUPHASTON

22/05/08 19:21:57

To i ja tu wtrącę mój mały wątek o zażywaniu duphastonu na własnym przykładzie. Pisałam o tym na samym początku forum ale nie sądzę aby komuś się chciało czytać wszystko od pierwszej strony :-) Mi ginka również przepisała duphaston od 16 dnia cyklu. Niemniej z pomiaru temperatury i testów owulacyjnym przy cyklach 30-32 dniowych owulka u mnie wypadała około 18-19 dnia cyklu. Dwa cykle brałam według zaleceń ginki natomiast w trzecim cyklu postanowiłam zaryzykować i wzięłam luteinę (to samo co duphek) dopiero na trzeci dzień po wzroście temperatury i właśnie w tym cyklu udało mi się zajść w ciążę. Nie wiem czy to przypadek czy nie, niemniej jednak jeśli weźmie się go na drugi-trzeci dzień po wzroście temperatury to napewno się tym nie zaszkodzi. W końcu naturalny progesteron wytwarza się po owulce. Pozatym jeśli brałabym od 16dc do 26 dnia cyklu to przez kolejny tydzień bez dupka mogłoby mi zabraknąć tego progesteronu. A tak od 19 do 29 dnia cyklu brałam i wtedy testowanko i decyzja co dalej z duphastonem czy luteiną którą ja akurat w trzecim cyklu brałam zamiennie :-) Czytałam w necie różne opinie lekarzy na temat przyjmowania duphastonu i co lekarz to inna opinia więc myślę, ze to kwestia poglądów :-)