PORÓD .SZPITAL W WEJHEROWIE ,CZY W PUCKU ?

09/08/12 15:58:06

Witaj! Ja rodziłam w Pucku synka w listopadzie 2008 i jestem zadowolona.Wiem o wejherowie tylko tyle,że po narodzinach rodzina przychodzi do Ciebie na salę,a w pucku masz pokoik odwiedzin tam możesz pokazać swoją pociechę.Masz pół godziny na jedną wizytę,WEDŁUG MNIE TO BARDZIEJ BEZPIECZNE.

Marcóweczki 2013 ;-)

09/08/12 15:40:31

Asia śliczna fasolinka :) Ja miałam wczoraj na obiadek też pierogi,ale z truskawkami,bo młody mnie naganał mówił,że pyszne :) a dzisiaj miałam kurczaka a sosia miodowym z piekarnika,ale mi zbytnio nie smakował,dobrze,ze reszta była zachwycona :) Do galerii coś wrzucę,tylko muszę akumulatorki naładować :) BasiaTo fajnie masz,że może w lutym,ja to może się załapie na kwiecień :? oby nie bo 1 kwietnia są już święta i chciałabym być juz w domku z maleństwem :) Robkowa Może razem urodzimy... :) Bendis Super,że się zmiejsza i z dzidzią wszystko oki,teraz już będziesz spokojniejsza.. :) odpoczywaj :)

Marcóweczki 2013 ;-)

09/08/12 12:48:57

A tak w ogóle to patrze na Wasze suwaczki i wszystkie macie 9 i 10 tydzień(fajnie macie :)) Pewnie terminy na początku marca ja to mam na 27-go

Marcóweczki 2013 ;-)

09/08/12 10:47:51

Siemka Dziewczynki!!! pat Ja się też nie znam na tych badaniach.. w ogóle pierwszy raz o nich czytałam.. :( ale dobrze ,żę wyniki są w porządku :) A z tymi dżemami to masz robótkę.. asia Ja mam następną wizytę 03,09 i też bym chciała koniec sierpnia :) basia zgadzam się z markaz -nie przejmuj się ludżmi... w zeszłym roku chodziłam na basen i na aerobik,żeby schudnąć parę kilo i miałam tych ludzi w du... ważne ,że Ty byś sobie przyjemność sprawiła :) bendisczekamy na relację z wizyty i trzymamy kciuki za Was :) Ja już pierwszy poród też mam za sobą,ale wspominam nawet dobrze... Od rana zaczęły się lekkie skurcze,pomyślałam to dzisiaj :) (a muszę zaznaczyć,żę niebałam się porodu wcale,a wcale) W domku posprzątałam trochę, posiedziełam przy kompie potem wzięłam prysznic i zadzwoniłam do męża,że mam skurcze co 7-8 minut był godz. po 13.00. bł w pracy więc musiałam trochę poczekać na niego... przed 15 jechaliśmy do szpitala.Z badała nie jakś pielęgnierka czy ktoś tam i mówiła ze dzisiaj nie da rady bo na 09,11 miałam termin a to był 6,11 no i pierwsza ciąża to napewno panikuje. chciała juz mnie do domu puścić ale jeszcze mówi ktg na pół godzinki mi zrobi. i akuret przzyszła moja gin,która pracuje w tym szpitalu i po ktg mnie zbadała no i rowarcia na 4,5 palca już było to zaraz na porodówkę. Byliśmy o 16,20 na porodówcę a o 18,05 urodził się nasz synek,także długo się nie męczyłam :) najgorsze było to szycia po porodzie,bo czułam jakbym miała pół du.y zeszyte i nie mogłam siedzieć :oops: :oops: w domku miałam kółko na fotelu to było całkiem całkiem. dobra juz nie przynudzam :) MIŁEGO DZIONKA :)

Marcóweczki 2013 ;-)

08/08/12 15:08:11

Cześć Kobitki :) Asia1989 Strasznie Ci wspólczuję tych wszystkich stresów,wiem co to znaczy.Mój brat też był strasznie nakręcany przez swoich kolegów i nikogo z rodziny nie słuchał.Wystarczyło słowo od jakiegoś kumpla,a on zaraz leciał lecz gdy mame go o coś prosiła to trwało bardzo długo zanim to zrobił o ile mu się udało.Trzymaj się :) a co do wagi to się nie przejmuj,moja na razie stoi w miejscu...to dobrze,bo szczupła to nie jestem :)Nie zadręczaj się brakiem objawów.. ja się cieszyłam,,aż do wczoraj wymiotowałam rano i potem wieczorem,uwierz niemasz za czym tęsknić. Robkowa Współczuje tzw. napadówki,ale dobrze,że dość szybko mija :) Ja z tętnem nie miałam problemu, tylko z ciśnieniem w pierwszej ciąży - miałam za wysokie od 7 miesiąca i brałam tabletki i na szczęście urodziłam siłami natury :) Bendis Życzę Ci ,żeby to okropieństwo opuściło Ciebie :) Nospa powinna Ci pomóc i kilka słów dobrych koleżanek z forum :) Alunia83 Z tym głodem to mam podobnie jak Ty, gdy czuje lekki głód to muszę coś zjeśc ,bo mi strasznie nie dobrze i mnie na wymioty bierze,jak coś zjem to przechodzi momentalnie :) Wczoraj pierwszy raz zwymiotowałam i chyba akurat z głodu,bo za długo spałam :) a wieczorem miałam ochote na kisiel,ale się nie przyjął... dzisiaj na szczęście juz jest oki- jem i spię na przemian :)