Witaj!
Ja rodziłam w Pucku synka w listopadzie 2008 i jestem zadowolona.Wiem o wejherowie tylko tyle,że po narodzinach rodzina przychodzi do Ciebie na salę,a w pucku masz pokoik odwiedzin tam możesz pokazać swoją pociechę.Masz pół godziny na jedną wizytę,WEDŁUG MNIE TO BARDZIEJ BEZPIECZNE.
Asia śliczna fasolinka
Ja miałam wczoraj na obiadek też pierogi,ale z truskawkami,bo młody mnie naganał mówił,że pyszne
a dzisiaj miałam kurczaka a sosia miodowym z piekarnika,ale mi zbytnio nie smakował,dobrze,ze reszta była zachwycona
Do galerii coś wrzucę,tylko muszę akumulatorki naładować
BasiaTo fajnie masz,że może w lutym,ja to może się załapie na kwiecień
oby nie bo 1 kwietnia są już święta i chciałabym być juz w domku z maleństwem
Robkowa Może razem urodzimy...
Bendis Super,że się zmiejsza i z dzidzią wszystko oki,teraz już będziesz spokojniejsza..
odpoczywaj 
A tak w ogóle to patrze na Wasze suwaczki i wszystkie macie 9 i 10 tydzień(fajnie macie
) Pewnie terminy na początku marca ja to mam na 27-go
Siemka Dziewczynki!!!
pat Ja się też nie znam na tych badaniach.. w ogóle pierwszy raz o nich czytałam..
ale dobrze ,żę wyniki są w porządku
A z tymi dżemami to masz robótkę..
asia Ja mam następną wizytę 03,09 i też bym chciała koniec sierpnia
basia zgadzam się z markaz -nie przejmuj się ludżmi... w zeszłym roku chodziłam na basen i na aerobik,żeby schudnąć parę kilo i miałam tych ludzi w du... ważne ,że Ty byś sobie przyjemność sprawiła
bendisczekamy na relację z wizyty i trzymamy kciuki za Was
Ja już pierwszy poród też mam za sobą,ale wspominam nawet dobrze...
Od rana zaczęły się lekkie skurcze,pomyślałam to dzisiaj
(a muszę zaznaczyć,żę niebałam się porodu wcale,a wcale) W domku posprzątałam trochę, posiedziełam przy kompie potem wzięłam prysznic i zadzwoniłam do męża,że mam skurcze co 7-8 minut był godz. po 13.00. bł w pracy więc musiałam trochę poczekać na niego... przed 15 jechaliśmy do szpitala.Z badała nie jakś pielęgnierka czy ktoś tam i mówiła ze dzisiaj nie da rady bo na 09,11 miałam termin a to był 6,11 no i pierwsza ciąża to napewno panikuje. chciała juz mnie do domu puścić ale jeszcze mówi ktg na pół godzinki mi zrobi. i akuret przzyszła moja gin,która pracuje w tym szpitalu i po ktg mnie zbadała no i rowarcia na 4,5 palca już było to zaraz na porodówkę. Byliśmy o 16,20 na porodówcę a o 18,05 urodził się nasz synek,także długo się nie męczyłam
najgorsze było to szycia po porodzie,bo czułam jakbym miała pół du.y zeszyte i nie mogłam siedzieć
w domku miałam kółko na fotelu to było całkiem całkiem. dobra juz nie przynudzam
MIŁEGO DZIONKA 
Cześć Kobitki
Asia1989 Strasznie Ci wspólczuję tych wszystkich stresów,wiem co to znaczy.Mój brat też był strasznie nakręcany przez swoich kolegów i nikogo z rodziny nie słuchał.Wystarczyło słowo od jakiegoś kumpla,a on zaraz leciał lecz gdy mame go o coś prosiła to trwało bardzo długo zanim to zrobił o ile mu się udało.Trzymaj się
a co do wagi to się nie przejmuj,moja na razie stoi w miejscu...to dobrze,bo szczupła to nie jestem
Nie zadręczaj się brakiem objawów.. ja się cieszyłam,,aż do wczoraj wymiotowałam rano i potem wieczorem,uwierz niemasz za czym tęsknić.
Robkowa Współczuje tzw. napadówki,ale dobrze,że dość szybko mija
Ja z tętnem nie miałam problemu, tylko z ciśnieniem w pierwszej ciąży - miałam za wysokie od 7 miesiąca i brałam tabletki i na szczęście urodziłam siłami natury
Bendis Życzę Ci ,żeby to okropieństwo opuściło Ciebie
Nospa powinna Ci pomóc i kilka słów dobrych koleżanek z forum
Alunia83 Z tym głodem to mam podobnie jak Ty, gdy czuje lekki głód to muszę coś zjeśc ,bo mi strasznie nie dobrze i mnie na wymioty bierze,jak coś zjem to przechodzi momentalnie
Wczoraj pierwszy raz zwymiotowałam i chyba akurat z głodu,bo za długo spałam
a wieczorem miałam ochote na kisiel,ale się nie przyjął... dzisiaj na szczęście juz jest oki- jem i spię na przemian 