u nas nerwowo :/ ale widzę, że wszystkie tak mamy
nie wiem czemu jakoś nie moge się zmobilizować to kompletowania wyprawki- pewnie wiekszosc z Was już wszystko ma.. ja mam listę co trzeba kupić, i 6 bodziaków... a wszystko przez problemy z rozwodem- starszy synek jest z poprzedniego (jeszcze trwajacego małżenstwa- nie jestesmy ze soba prawie 4 lata, ale dopiero moja ciaza z obecnym partnerem- z ktorym jestem 2 lata zmobilizowała nas do sprawy rozwodowej), rozprawe mamy wynaczona na 20 grudnia, mimo ze jestem pewna, ze dostaniemy rozwód "od ręki", to pozostaje kwestia uprawomocnienia sie wyroku itp. chcielismy z moim M. wziac szybko cywilny zeby nawet przez sekunde synus nie był byłego meża ale widze ze chyba nam sie nie uda.. tym bardziej, że jestem przekonana, że urodze wiele szybciej niz wskazuje data porodu- nawet nie wiem skad moje przekonanie takie, po prostu...
dokładniej rzecz ujmując, jak nam się uda to załatwić to po prostu mega fuksem!!!!!
synek- Bruno- rośnie jak opętany, kopie tak,że aż skrecam sie z bólu :/ przytyłam 13 kg do tej pory- generalnie tak wygladałam jak szłam rodzić Filipka, zgaga męczy niemiłosiernie, spac nie moge... ogólny dół.....
i do tego czas leci jak szalony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no to się wyżaliłam.... ![]()

Społeczność
Polecane strony: 