dzieki za slowa otuchy
najgorsze jest chyba to,ze ona rodzi na dniach.dlatego do mnie zadzwonila.
nie pamietam za wiele z naszej rozmowy,bo po tym jak oznajmila mi ze spodziewa sie dziecka mojego faceta wszystko przestalo do mnie docierac
w kazdym badz razie boli mnie to,ze ona pierwsza,moze dla was to glupie,ale to naprawde boli,bo w czasie kiedy my sie staralismy on juz wiedzial o tamtym dziecku,Boze,nie moze mi to przejsc przez gardlo
poza tym nie moge uwierzyc,bo jest idealny.byl idealny.zawsze od zawsze,byl dla mnie
oboje potwierdzaja,ze to byl jeden jedyny raz,impreza z pracy,za duzo chemii i alkoholu.zadnych uczuc.
moze i bym wybaczyla,ale nie moge przezyc tego dziecka.
wiem,ze to dziecko niczemu winne,wiem,ale
mam ochote zniknac z powierzchni ziemi.zaraz bukuje bilety do polski,polece na dwa tygodnie moze?
nie wiem,nie moge sie odnalezc,juz nawet sily na lzy nie mam
wczoraj swoje wyplakalam.
od razu sie spakowalam,tesc przyjechal i nas zabral.nie odzywaja sie do niego,ale on nawet nie probowal do nich dzwonic
kur*a dlaczego ja??dlaczego teraz??mamy miec razem drugie dziecko,jak ja sobie dam rady z dwojka??boze boze
![]()

Społeczność
Polecane strony: 