Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

02/03/10 22:37:01

Jeeeeejjjjjjuuuuu!!!!!!!!!! Daga tak się cieszę :D Gratuluję i cieszę się, że wszystko tak sprawnie poszło :flo: :flo: :flo: :flo: :flo: :flo: :flo: Czekam na zdjęcia Pozdrawiam Was wszystkie :D NIe ma mnie narazie, bo zajmuje się mężusiem :im: :puk: :im: Jest już w domu, wraca do zdrowia i okupuje kompa :wink: Całusy dla was wszystkich :papa:

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

23/02/10 00:05:13

To ja tez na chwilkę :D Operacja się udała pacjent czuje się dobrze :D Ulżyło mi :lol: Opowiem wam coś. Byłam dzisiaj u męża w szpitalu.Poszłam do pokoju pielęgniarek żeby poprosić o coś przeciwbólowego i syszę: - Ten K. spod 7 jest żonaty. A szkoda, taaakie ciacho. - No, żonę też ma całkiem fajną... - Może i ma, ale żona pójdzie do domu a ciacho zostaje z nami... :evil: :evil: :evil: A wy zdziry :evil: :evil: :evil: Weszłam i mówię im, że ciacho spod 7 się źle czuje i czy mogą łaskawie się nim zająć już teraz, czy dopiero jak pójdę do domu :evil: Jedna zjarała cegłę a druga tak się zaczęła śmiać, że się chyba poszczała. Ooo, Antek się budzi, spadam

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

22/02/10 00:52:07

Dziwnie bez męża w domu :roll: nie chce mi się kłaść do pustego łóżka. Już panu obrażalskiemu przeszło, dzwonił chyba z 5 razy :wink: Tak się dzisiaj pokłóciliśmy, że szok :shock: Dawno nie pamiętam takiej jazdy. Pomagałam mu się spakować do szpitala i się zaczęło :wrr: Teraz śmiać mi się z tego chce. Oboje jesteśmy nieźle trzepnięci :$%^: ale tak już mamy w sytuacjach stresowych :lol: Miała któraś usuwane polipy z zatok? Właśnie jutro to czeka mojego M. Podobno wraca dziadostwo z powrotem :evil: Monia co to za deser z kaszy? Ja tez się pochwalę, że schudłam :D Mam już 3 kilo mniej, ale zawdzięczam to pewnie choróbsku, które się do mnie przyplątało. No, ale od tygodnia ćwiczę i stosuję dietę :brv: Bydzia, fajnie, że córa zadowolona. Będziesz mogła ją spokojnie wysyłać w świat w przyszłości :lol: Mój Patryk śmiga gdzie się da i w wakacje i ferie odkąd skończył 7 lat. Zawsze dobrze nam robi taka rozłąka :wink: Daga, ło matko jak u was ciepło :shock: Widzę, że Sonia śmiga na rowerku :D To mała spryciara! Za chwilę jej nie dogonisz :wink: Bydzia wysłała mi zdjęcia :brv: :brv: :brv: :brv: Wreszcie! Dzięki!

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

21/02/10 15:52:57

Syn pisze list do matki: "Droga Mamo! Urodził MI się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny." Matka odpisuje: "Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka W piersiach.Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz." Ta tak na poprawę humoru :D MI wesoło nie jest. W domu rota wirus, najpierw mąż, potem ja, Antoś a teraz Patryk :( Do tego dzisiaj mąż poszedł do szpitala na operację :( Wiedziałam od dawna, bo to planowany zabieg, ale i tak mi smutno i się martwię. Do tego się jeszcze pokłóciliśmy przed jego wyjściem :cry: :cry: :cry: Magradka, bawcie się dobrze na basenie. Fajnie, że się już urządziliście. Zapamiętaj swój pierwszy sen na nowym miejscu. Podobno jest proroczy :wink: Co do zabawy w domu, to ja uważam, że mieszkanie to nie muzeum a dzieci bawić się muszą. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku! Jeżeli bardzo ci zniszczy tę podłogę a do tego zabawka jest niebezpieczna, to ją zabierz Karen, nie przejmuj się pogodą, najważniejsze to dobry humor i optymizm :lol: Baw się dobrze. Zyczę ci już teraz, bo nie wiem kiedy znowu się pojawię :wink: Daga, oj trzymasz mnie w napięciu :shock: :D :D :shock: Twoje dziecko jest po prostu mądre i czeka na odpowiednią chwilę. Wózek schowany, wanna nie przygotowana. Eeee, gdzie tu się śpieszyć? Trzeba czekać na babcie Sylwia, piękna kuchnia. Az Ci zazdroszczę :wink: Jak ją zagospodarujesz będzie się prezentowała jeszcze lepiej. Uwielbiam takie błyszczące podłogi, mam bzika na kcie czystości :roll: Ela, fajnie Ci. Kiedy tylko chcesz - impreza, a trunki zawsze pod ręką :je: Patulak, jak będziesz miała foteczki Emi i Bydzi, to ja poproszę, bo Bydzia się uparła i nie ma zamiaru mi nic wysłać :P: Tylko obiecuje, obiecuje..... :zkr: Monia, widzę że całkiem wsiąkłaś w kulinaria :lol: Fajnie, jak masz coś ciekawego, to dawaj :D Bydzia, NIE MAM ŻADNYCH ZDJĘĆ :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: A córcia jak? Zadowolona wróciła :lol: Kerbi, Impreza udana? Dziewczyny, ja nie mam czasu często tu wpadać. Pozwólcie, że będę się pojawiać raczej gościnnie.

Nasze Roczne i (okołoroczne) Szczęścia!

17/02/10 20:52:15

Witam Paniuchny My idziemy na bilans 4 marca. U mnie w przychodni jest ok. Osobne wejścia dla zdrowych i chorych dzieci. Inaczej sobie nie wyobrażam, zmieniłabym przychodnie. Ostatnio kupiłam Antoniemu książeczkę, pt. Ciało. Fajna, taka edukacyjna, w treści: części ciała, kupa, siusiu, choroba, lekarz itd. Ta część z lekarzem tak mu się podoba, ze przerabiamy ją po kilka razy dziennie. Ostatnio byłam z nim u lekarza i mały mądrala mówi tak: Tu badaj Atosia (pokazuje na brzuszek), Atosia boji szyja i kaszej. Zobacz buzia, widzisz boji szyja... Daj mu jeki... A jak fachowo oddychał! Komedia, mówię wam. Patulka, Bydzia ale fajnie, że się na kawkę umawiacie. Zazdroszczę. Może kiedyś zorganizujemy jakieś spotkanie dla nas wszystkich? Postanowiłam nie stosować tej diety kopenhaskiej, nie będę się katować, bez śniadania nie mogę funkcjonować, do tego ten szpinak i befsztyk, fuj... Będę się odchudzała powoli, ale zdrowo. Do tego regularne ćwiczenia i efekt też będzie, nie? Potem wyślę wam parę zdjęć z ferii. Zobaczycie sobie mojego "starego" syna. Do tej pory widziałyście tylko Antka, pora pochwalić się pierworodnym. Bydzia, tobie nie wyślę, bo nie mam adresu :P: Miałaś mi przesłać jakieś fotki i co? Obiecanki cacanki! monika@roskilde-festival.pl Po raz ostatni proszę po dobroci :wink: Buty fajne i cena tez fajna. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona, ja już butów na allegro nie kupię. Dwa razy kupiłam i dwa razy porażka. Ja lubię dotknąć, przymierzyć, przejść się itd. Daga, ale super prezent Ci córcia sprawiła! Piękna praca, chyba zajmie w domu honorowe miejsce? Nie mogę się doczekać kiedy urodzisz :D Trzymasz mnie w napięciu. Pisz, co u siostry, jak się czuje. Sisilka, widzę ze ty też na diecie.Są efekty? Leninko, fajna córa.Mój Antoś ciągle śpiewa Sto lat! Ja to się dopiero mogę obawiać o to co z niego wyrośnie :lol: Sąsiad mnie dzisiaj zaczepił i pytał co my tak ciągle świętujemy :lol: Magda, przechlapane masz z dietą dla Igorka. Współczuję szczerze. O! Równo 6 miesięcy do porodu :D Wchodzisz w drugi trymestr, podobno najprzyjemniejszy dla kobiety, jak się czujesz? Brzuszek rośnie? Monia, ale cię wzięło na gotowanie :D I to właśnie teraz kiedy się odchudzam, męczę się jak czytam twoje posty :lol: A tak na poważnie, to wklejaj przepisy. Z chęcią skorzystam, bo już nie wiem jak mam swoim panom dogadzać :wink: Tylko proszę o zdrową kuchnię, bo mój mąż prowadzi bardzo higieniczny tryb życia :roll: Wymiary Miśka prawie takie jak Antka. Kerbi, nie lubię jak cię nie ma :( Karen, może się okazać, że taka lidlowska szafka przeżyje nie jeden mebel w domu :P U mnie żebym postawiłą nawet 10 szafek na buty, to i tak przyjdzie dzień, że powybijam sobie zęby o te ich kajaki :bbb: A tera spadam ćwiczyć razem z Cindy :D Cięzko będzie, bo mam zakwasy :oops: