Hej dziewczyny
Gdzie Wy wszystkie jestescie????
Indygo jak zdrowko Wasze i dzieciaczkow?? Mam nadzieje ze lepiej
My z Zosia chcialybysmy wrocic do Was jesli to mozliwe
Wyczytalam ze jestescie na fz prosze o przyjecie do grupy zamknietej
Pozdrawiamy goraco
Hej dziewczyny
Chcialam powiadomic ze jestesmy juz z Zosia w domu:-)
W poniedzialek tak ok 18 dostalam malych skurczy o 22.20 pojechalismy do szpitala sprawdzic czy wszystko ok, skurcze byly ale takie lajtowe nigdy bym nie powiedziala ze to juz te....w szpitalu okazalo sie ze rozwarcie 4 cm, ok 24 poszlismy na porodowke i 5.45 pokazala nam sie mala:-)
, dlugo nie chciala wyjsc, a co najlepsze okazalo sie ze przez moj krazek mialam na szyjce obrzek i nie chciala sie otwozyc....musialam dostac kroplowke
Malutka wazy 3300 i 53 cm jest cudna:-) my juz od wczoraj w domu, teraz ponoc jak wszystko dobrze do wypuszczaja po 48h.
Ale ja juz 3 noc nie przespana walczymy z piersiami ......nie wiedzialam ze to takie trudne....
3 mam za Was mocno kciuki !!!!!!!!!
Pozdrawiam goraco:-) 
hej dziewczyny
meldujemy sie ze nadal w dwupaku:)
wczoraj miałam sciągany pessar i lekarz powiedział:
mała bardzo nisko - główka wyczuwalna, waży ok 3 kg nie był w stanie dokładnie zmierzyć główki ponieważ juz jest w kanale rodnym i wiadomo troszkę "przygnieciona" i ten pomiar wyszedł taki oszukany, rozwarcie mamy na 2 cm. Jestem w domu i jak tylko sie cos zacznie to do szpitala i czekamy....cudnie sie czuje że nie mam juz tego ciała obcego w sobie:)
skurczy brak jak narazie...zobaczymy czekamy....
pozdrawiam gorąco :*
hej ja też się witam:-)
melduje, ze my też jeszcze w dwupaku:)
w poniedziałek mam ściągany pessar i mam mieć torbę w aucie więc zobaczymy jak będzie
Na te chwilkę mam mały sajgon w domu m ma kostkę w gipsie....i sie smieje ze chyba sama się zawiozę na porodówkę;-)
a i wynik GBS dodatni
wiec bez antybiotyku się nie obejdzie
Dziewczyny jecie witaminy???
mulata - Wszystkiego Najlepszego dla córeczki!!!!! udanego świętowania
dziewczyny a jak Wasze zdrówko?? ja sie troche podleczyłam ale katar nadal męczy....