Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

18/02/11 22:21:01

[quote="Monika0000":21zi0yjg]Jak jest tam napisane chyba jesteś "beton". Cały ten "beton "to Twoja wypowiedź:-)
przykro mi, ale nie rozumiem, o czym mówisz

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

18/02/11 15:33:11

[quote="Monika0000":20vnhp19] Jazzgotka Ty jesteś taki "beton" chyba w wiekszości poglądów.
Bardzo to miłe, dziękuję. Chcąc mnie nie oceniać, zgodnie z tym, co napisałaś wcześniej- powinnaś powiedzieć " według mnie, wypowiadasz się jak beton", a nie " jesteś beton" bo to już jest przyszywanie łatek. Poproszę o podanie mi tej "większości" betonowych poglądów, bo- śmiem twierdzić, iż nie znasz mnie na tyle, by wypowiadać się w ten sposób. Ja poglądów nikomu nie narzucam, jedynie je wypowiadam. Zwłaszcza na forum dyskusyjnym. Widzę tutaj jakiś paradoks- z jednej strony mówisz, że cenisz ludzi, którzy mają swoje zdanie, z drugiej, jeśli ktoś ma poglądy odmienne od Twoich- sugerujesz, że to tylko Ciebie "życie inaczej nauczyło". Cóż.

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

17/02/11 08:07:50

Luuuz, Monika, w tej kwestii jestem niesamowity beton ;) aaa i jeszcze w kwestii homeopatii :mrgreen: Na temat chrztu wolałabym się nie wypowiadać publicznie, co by nie zostać zjedzoną :twisted: Dobrze jest z kimś wymienić poglądy na tym forum ;)

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

16/02/11 21:53:56

Ależ ja nikogo nie osądzam, stwierdzam jedynie, że wywalanie komuś dziury w uchu jest znaczną ingerencją w cielesność danej osoby, zatem dobrze byłoby, gdyby dana osoba miała, że tak powiem, samoświadomość tej dziury ;) Bo nikt mi nie powie, że trzylatek może sam decydować o tym, gdzie ma piercing. No sorry. Takie jest moje zdanie, o czy zresztą wspomniałam ( IMO). No i potępiam. Ale nie tak, co by na barykady z koktajlem Mołotowa wychodzić ;) Po prostu uważam to za fanaberie rodzica. I tyle. Może i zarośnie, ale ja bym nie chciała, żeby mi ktoś robił dziurę, którą potem chciałabym zamaskować/stracić Owszem, mam kolczyki i bardzo je lubię, ale swoim synom, ani córkom nie instalowałabym tego ustrojstwa w wieku niemowlęcym bądź wczesno-dziecięcym. Swoje mam od 12 r. ż.

Cieszyn i okolice! Są tu jakieś przyszłe Mamusie???

16/02/11 13:56:26

[quote="Nyana":30en7ii7] hydrocortisoni
[quote="Monika0000":30en7ii7]A ta maść nie jest steroidowa.
hydrokortyzon jest sterydem: hydrokortyzon (hydro- + n.łc. cortison) biochem. steryd kory nadnerczy, najważniejszy zglikokortykoidów; kortyzol. W kwestii kolczyków, to raczej nie chodzi mi o ból, choć w pewnym sensie, jest to również niepotrzebny (IMO) dyskomfort dla dziecka, ale mam na myśli nieodwracalną ingerencję w cielesność dziecka. Dwu-, trzylatek (nie wspomnę o młodszych) nie jest przecież świadomy swego wyboru. Moim zdaniem to spełnianie fanaberii rodziców, którzy uważają niemowlaki i małe dzieci z kolczykami za wyjątkowo urocze. Kwestia gustu, jednak nie jest to jednak sprawa błaha, gdyż przedziurawione uszy pozostaną już na zawsze. A kto wie- może w przyszłości córka uzna, że rodzice oszpecili ją w dzieciństwie? Może tatuażyk jakiś subtelny u dwulatka będzie normą? :wink: