mleko śmierdzi i smakuje wymiocinami

15/06/10 14:56:14

No ja też nie wiedziałam że to ma związek, puki mi wymazu z piersi nie zrobili i że to może mieć takie znaczenie. :roll:

mleko śmierdzi i smakuje wymiocinami

14/06/10 13:58:31

Miałam robione w ciąży i wykazało że mam. I jak mi wzięli mleko do analizy to też to wyhodowali. No moje mleko też miało smak normalny na początku, potem się zaczęło psuć, widocznie paciorkowce powróciły.

mleko śmierdzi i smakuje wymiocinami

13/06/10 12:09:40

Paciorkowce typu B. Od 20 do 25 procent kobiet jest "skolonizowana" przez te paciorkowce B (w pochwie i jelitach), więc jest to w zasadzie norma. Bakteria sam z siebie przychodzi i odchodzi, i antybiotyk nie jest jej w stanie wyeliminowac na dobre! Staje się ona niebezpieczna tylko przy porodzie, dla dziecka, ale prosto się zabezpiecza *antybiotykami w trakcie porodu*. Ze wszystkich wiarygodnych aktualnych źródeł, badan, itp. wynika, że terapia antybiotykowa w czasie ciąży (chociaż jeszcze stosowana) nie przynosi żadnych efektów, jeżeli chodzi o zmniejszenie częstości "skolonizowania" noworodków tą bakterią ("skolonizowanie" to po prostu nosicielstwo) ani jeżeli chodzi częstość zachorowalności dzieci. Tym niemniej antybiotyk się podaje, jeżeli bakterie wykryto u kobiety także w moczu (a nie tylko w pochwie). Prawdopodobieństwo, że dziecko matki nosicielki zostanie zarażone, jest ok. 1 na 300-500 (zależy od różnych czynników). Czyli to rzadkość. Natomiast *jeżeli* już wystąpi choroba, komplikacje mogą być bardzo poważne (sepsa, zapalenie opon, zapalenie płuc) i ok. 10-15 procent dzieci umiera. Podawanie antybiotyku dożylnie matce w trakcie porodu radykalnie zmniejsza możliwość zarażenia dziecka. Antybiotyk musi być podany **nie więcej niż 4 godz. przed urodzeniem się dziecka, dlatego podaje się go co 4 godz. od początku porodu (albo od momentu odejścia wód, nawet jeżeli nie ma skurczy)**. Tym niemniej, z różnych powodów nie jest to praktyka stosowana wszędzie. Trzeba się jej domagać, jeśli wie się o swoim "skolonizowaniu"! Na pewno jest mniejsze ryzyko, jeżeli posiew wykrył paciorkowca B wcześniej. Ogólnie paciorkowce są odpowiedzialne za szybsze kwaśnienie mleka. Nieliczne paciorkowce znajdują się na skórze ale to nie ma wpływu, pewnie skoro się ma to w ciele to i we wszystkich płynach ustrojowych.

mleko śmierdzi i smakuje wymiocinami

11/06/10 16:31:45

No bakteria, ale sama do tego doszłam, i to ona powoduje szybsze kiśnienie mleka.

mleko śmierdzi i smakuje wymiocinami

10/06/10 12:37:24

No właśnie wirtualnie. Nie wiem wszystkiego tylko mi się w życiu dziwne rzeczy przytrafiają, zadałam to pytanie bo nigdzie indziej o tym nie jest napisane, a tu też odpowiedzi nie uzyskałam. Tylko że wy się na początku naśmiewałyście więc jak miałam się czuć. W poradni laktacyjnej też nie wiedzieli o co chodzi. Sama doszłam jaki jest problem i pewnie sprzedałam mojej córce paciorkowca.