Ja sadziłam kwiatki na balkonie. Mam cały w czerwonych zwisających pelargoniach
)
Ja sadziłam kwiatki na balkonie. Mam cały w czerwonych zwisających pelargoniach
)
No właśnie, jak tam Dzień Matki? U mnie tak jakoś... pewnie dlatego, że bez ojca
A poza tym OK. Laura próbuje wstawać, ale dupka ciężka i nogi się plączą. Śmiesznie jest.
Ja sie ogólnie nie odzywam, bo mam jakiś kiepski nastrój...
ja tam też nie mam żadnych wyrzutow sumienia
U nas: - zębów zero - Laura siedzi bardzo sztywno, bez pomocy, potrafi sama usiąść a potem położyć się na brzuch - próbuje się podnosić, tzn. jak się czegoś zlapie to unosi dupkę - ściąga wszystko ze stołu, jak tylko ma coś w zasięgu - przesypia całe noce - od 21 do 6-7 rano (o 22 karmię ją na śpiocha) - w dzień spanie jak tam jej się chce, - nie raczkuje, kręci się dookoła wlasnej osi na brzuchu - gada jak najęta: mamama, bababa, bdziabdzia, eeeeee, dadada - strasznie gło - podaje rączkę na "cześć" - czasem sama pije sok z butelki, ale ogólnie jest leniwa i czeka aż jej się poda i potrzyma - wcina wszystkie dania ze słoików, choć na swoje preferencje, które ja uwzgledniam - nie lubi jogurtu - ulubione zabawki to pilot od tv i telefon komórkowy