nie chce pic mleka (7.5 miesiaca)

13/08/11 22:51:06

Witaj Ja mam dwójkę synów: 3,5 rocznego i 5,5 miesięcznego. Mój starszy syn gdy miał 5 miesięcy przestał pić mleko. Przypuszczam, że była to reakcja na to, jak poznał nowe smaki. Zaczął pić na nowo dopiero jak skończył 10 miesięcy. Wcześniej próbowaliśmy chyba wszystkie dostępne marki, bo podejrzewaliśmy, że nie pasuje mu smak. Ale był uparty. Czasem udało mi się dać ok. 30ml przez sen. Jak już przysypiał to dawałam butlę. Często kończyło się to krzykiem i rozdrażnieniem. Jadł podobnie jak twój dzieciaczek. Kaszki, jogurty, zagęszczone mleko kleikiem z owocami. W taki sposób dawałam mu "nabiał". W domu miałam Bebiko, bo było najtańsze i codziennie mu próbowałam wcisnąć. Ok 10 miesiąca zaczął pomału akceptować butlę z mlekiem. W tamtym okresie przybierał niewiele na wadze, zresztą to trwa do teraz. Lekarz zawsze mi powtarza, że najważniejsze że nie traci na wadze tylko zawsze przybierze pare gram. Syn jest ogromnym niejadkiem. Ma bardzo mało zróżnicowaną dietę, bo niczego nie lubi i nie daje się przekonać do posmakowania. W tej chwili jego posiłkami są 2 razy mleko (rano i wieczorem), na śniadanie kaszka manna (znowu mleko), na obiad zupa z pokrojonym mięsem (je praktycznie każdą), na podwieczorek jogurty, deserki mleczne, budyń (wszystko co mleczne) i na kolację mleko przed spaniem bo niczego innego nie chce. W ciągu dnia zje czasami jakieś herbatniki, biszkopty, grzanki z bułki, czasem na obiad naleśnika. Nieraz mu się zdarzy zawołać o banana. Myślę że musisz przeczekać ten bunt na mleko i karmić tak jak karmisz, oczywiście codziennie podsuwając butelkę z nadzieją, że znowu polubi... Ciesz się, że Ci dziecko przesypia całą noc, bo mój starszak do 1,5 roku wstawał co równe pół godziny. Masakra!

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

26/12/08 22:19:13

Witam Ja tylko na chwilkę. Bardzo dziękuję za pamięć i życzenia dla Marka. Ostatnio nie miałam czasu na forum. Wigilia była u nas, a następnego dnia wyprawialiśmy roczek. Było dużo przygotowań, na szczęście wszystko się udało. :) Do tego wszystkiego Marek pierwszy raz w życiu jest chory, tzn. ma ogromny katar. Nic więcej mu nie dolega, ale przez ten katar nie może spać i stracił apetyt. Nie bardzo chce jeść. Jedynie zajada się urodzinowymi ciastami. Ciągle domaga się jabłecznika i sernika. Innych mu na razie nie daję. Agnus - Marek też jest strasznie chudy i zawsze mało jadł. Teraz je następująco: ok 6 - wypija 60-120ml mleka z kleikiem ryżowym 8:30 - kanapka z twarożkiem lub szynką i popija mlekiem bananowym - max 150ml. Od tygodnia wogóle nie je śniadania, bo przez katar nie chce nic jeść 11 - duży danonek z biszkoptem lub bakuś, lub kaszka manna ugotowana na zwykłym mleku 13:30 - zupka z dużym kawałkiem mięsa 16 - jabłko albo banan 18 - kanapka z szynką albo jajkiem - od tygodnia nie je 19:30 - przez sen 180ml mleka z kaszką Do tego w ciągu dnia ok 300-450ml herbatek i soczków W październiku jak był na badaniach to był w 3 centylu wagowym. Teraz jak go w domu ważymy to wychodzi nam ok 9200kg. Lekarz nic nie mówi że taki chudy i lekki. Uważa że widocznie taka jego uroda i najważniejsze że jest zdrowy, żywy i prawidłowo się rozwija.

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

11/12/08 23:31:51

Witam Już jedno podejście w pisaniu miałam ale ledwo zaczęłam i maruda się obudziła. Może teraz uda mi się coś napisać... Na początku spóźnione życzenia dla wszystkich świętujących dzieciaczków i dużo zdrówka dla tych chorujących. Niech katarki idą sobie precz. Ja nie bardzo ostatnio mam czas na kompa. W dzień nie mogę włączać go bo Marek zaraz dostaje histerii bo też chce klikać. Wogóle w dzień nie wiele mogę w domu zrobić. Jak prasuję to od razu ciągnie mi sznur od żelazka, albo wyrywa go z przedłużacza. Idę do łazienki, to on już pierwszy tam jest. Włączam pranie, to mi zaraz majstruje przy pralce. Wieszam ubrania, to wyciąga mi z miski i rozrzuca po mieszkaniu, ściąga z suszarki i przestawia ją. A w kuchni jak coś próbuję zrobić to zaraz majstruje przy zmywarce albo co najgorsze kręci pokrętłami od kuchenki gazowej. Wyciąga mi garnki z szafek, otwiera szuflady, więc ciągle go muszę pilnować i nic nie mogę zrobić. Podnosi się przy wszystkim, chodzi za jedną rączkę - ale tylko z tatusiem, ze mną się boi. nauczył się wchodzić na tapczan w swoim pokoju. Ze spaniem u nas bez zmian. Co chwilę pobudka :twisted: Ostatnio byłam m.in. w tej sprawie u lekarza. Po długiej rozmowie stwierdził że powinien już przesypiać nocki i mam się uzbroić w cierpliwość. Ale ja już pomału ją tracę... Nie odpiszę wszystkim bo za dużo tego by było. Yloncia - co to za lek na spanie i czy pomógł? Migotkaa - jak chcesz to alergolog 15 grudnia nadal aktualny. Co podejrzewasz u małej? Annette - ja też słyszałam że nie można mieszać mleka. Marek pił kiedyś Bebilon, później przeszliśmy na Bebiko. Parę miesięcy temu nie pomyślałam i kupiłam mu kaszki mleczno-ryżowe z Nestle, bo były fajne smaki ale musiałam je zjeść sama, bo tam było inne mleko i taka mieszanka nie służyła mu. Zaraz dostawał biegunkę i wysypkę na buzi. G - jak przygotowania do roczku? Wszystko już zrobione? A smalczyk usmażony? :D Więcej nie pamiętam co miałam napisać, bo tyle naskrobałyście że trudno to ogarnąć :)

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

06/12/08 20:35:18

zielka - dziękuję już czuję się lepiej :) Ale do południa to byłam umierająca. Czułam się jeszcze gorzej niż wczoraj. Po obiedzie jak wzięłam kolejną dawkę tabletek jakoś mi przeszło. Teraz wypiłam ziółka a na noc jeszcze wezmę tabletki, to może w końcu będę zdrowa. Ale martwi mnie trochę Marek. Nie wiem czy się nie zaraził ode mnie, bo od wczoraj brzydko mu pachnie z buzi. Jakby miał jakiś stan zapalny. Żadnego kaszlu, kataru gorączki nie ma. A buzi nie chce mi pokazać. Jak jutro będzie jeszcze ten zapach to w poniedziałek jadę do lekarza - niech zajrzy mu w gardło i osłucha. yloncia - jak imprezka? i jak Dominik przeżył urodziny? co wybrał ze stołu? włożył palca w tort? :) lemoniada - ja też nie mam choinki :( mamy taką malutką co zawsze stawiałam u mnie w pokoju, to ją postawimy u Marka. My kupimy jakąś małą w doniczce żeby mało ozdób dokupić. Co roku będziemy kupować coraz większą i dokupywać ozdoby. Bo nie stać mnie żeby kupić odrazu na wielką. migotkaa - to super że krostki zniknęły.

BYDGOSKIE SZKRABKI- OD DNIA NARODZIN....

05/12/08 21:23:23

Ja tylko na momencik żeby złożyć życzenia kolejnemu roczniakowi: Dominiku zawsze uśmiechniętej buzi życzę :) Ja zaraz idę spać bo czuję się nadal tragicznie. Najgorsze że w domu pełno do roboty - kupa prasowania, brudne podłogi, kurze nie pościerane. Ale co tam robota nie zając i nigdy jej nie przerobimy. I tak nie miałabym siły utrzymać żelazka albo szmaty od podłogi. Idę wypić ziółka i do wyrka. Dobranoc