ILE PRZYTYŁYŚCIE?

27/07/07 08:33:35

ja juz sie toczę 12 kilo na plusie w 28 tygodniu ciazy nie mam w domu wagi , kolejne wazenie za dwa tygodnie ... ufff

Jestem coraz bardziej sfrustrowana

27/07/07 08:10:22

[quote="JustMe22":3cofhoat]ADMA - mamy podobne nadzieje :) moja mama mówi ze ja traktuje mojego jak duzego syna - po prostu robie za niego wszystko. On pracuje. 8 godzin dziennie spedza w pracy. ale zaznaczam ze to nie jest zadna fizyczna tyrka. Ja siedze w domu i mam poczucie ze reszta nalezy do mnie. Więc sprzatam, piore, gotuje, tysiace razy odkladam na miejsce jego rzeczy bo on umie tylko cos wziasc a potem pizga w kąt gdzie popadnie. ostatnio nawet swiatlo w kiblu za nim gasze bo sie przeprowadzilismy i nie moze sie przyzywyczaic ze wlacznk jest na zewnatrz a nie w srodku :roll: ale ja naprawde wole wstac i zgasic niz powtorzyc mu to 8 razy zanim laskawie sie ruszy. Co wieczor ciepla kolacja na stole. to raczej obiad bo czekam z gotowaniem na niego zeby mial swieze a nie odgrzewane. Po kolacji j myje garki, sciele lozko, musze mu pizamy znalesc. On siedzi na kompie. Nic nie mowie bo ja siedzialam caly dzien w domu a on byl w pracy. I tak nam zycie plynie. mam nadzieje ze zdejmie ze mnie czesc obowiazkow jak pojawi sie mlody na swiecie. moze sam bedzie wiedzial gdzie ma pizamy.... (gdyby je sam chowal byloby mu latwiej ;) ) a jak zechce ciepla kolacje na stole to zamiast kompem zajmie sie Szymkiem. Nie powiem ze mi z nim zle bo ogolem moge na niego liczyc. Dba o mnie w ciazy. Nie pozwala dzwigac, masuje plecy, martwi sie jak kiepsko sie czuje i wydzwania z pracy na kontrole. Gdyby tylko zechcial wokol siebie troche wiecej zrobic a nie tylko ograniczac sie do kompa i jedzenia. Zebym tak raz w miesiacu dostala sniadanie pod nos. to juz by bylo naprawde spoko. :)
to nie jest dobre podejscie on sie przyzwyczaja i nei licz na to ze bedzie rozumiał ze to sie konczy jak na swiat przyjdzie dziecko ja własnie z moim toczę boje o jego wyjscia długo bylismy bez siebie i jest ciezko czasami brak mi juz sił ale nie łudzę sie ze bedzie lepiej jak bedzie dzicko bo wiemk ze bedzie jeszcze trudniej dlatego "wychowuje" go juz w tej kwestii moze to moje prózne nadzieje ale widze ze zaczyna mięknąć ciezka praca przede mną powodzenia dziewczyny, wiem co czujecie ja uwazam jedno : facet sie sam nie domysli i jezeli sobie same pewnych rzeczy nie wywalczycie to nie liczcie ze z biegem czasu bedzie lepiej, faceci sa niestey wygodni

Czy Twój mąż/narzeczony/partner wie o....?

27/07/07 07:55:05

moj wie ze jestem na ch dla mam ( jestem na dwóch) i kotowych i jeszcze kilkunastu innych ;) czy zna mojego nicka , nie mam pojęcia raczej nie zaglada na te , bo jakby zagladał, zwłaszcza na kotowe to miałabym kilka awantur a nie mam on myśli o moim forumowoaniu jedno : szkoda czasu na takie bzdury ;)

Obrączka

27/07/07 07:51:19

Mój mąz nosi non-stop ja czesto zdejmuję bo nie lubię mieć nic na palcach, teraz mam wymówkę ze mi paluchy puchną i nie nosze od kilku miesiecy zawsze zdjemuje na noc , jesli nosze w dzien

jak przygotować kota na pojawienie się dziecka?

22/07/07 11:57:12

[quote="agaja":1r8rnffw]Nawet sobie nie robię krwi i moczu, jak mi nic nie jest, a co dopiero kotu. bez przesady. .
sobie tez nie robię kotom owszem dziecku tez bedę robic to jest własnie odpowiedzialnosc przejdę sie do lidla i sprawdze skład tej taniej karmy dla własnej ciekawosci