Mam nadzieję, że ziółka pomogą! Będę trzymała kciuki! Pozdrawiam serdecznie!
Mam nadzieję, że ziółka pomogą! Będę trzymała kciuki! Pozdrawiam serdecznie!
joaska kup sobie po 50g każdego zioła, które wymieniłam, zmieszaj i pij 3 razy dziennie. Jak Ci się skończą, to wtedy zrób przerwę. Nie jest powiedziane, na ile dokładnie dni starcza jedna mieszanka. Napisałam, że ok.2 miesiące tylko tak orientacyjnie. Zioła są gorzkie i trzeba się do nich przyzwyczaić, ale tak jak pisałaś - czego się nie robi, żeby zajść w ciążę. Podobno pierwszą porcję zaczyna się pić od 1 d.c., ale ja zaczęłam w połowie cyklu i nic złego się nie stało. Wręcz przeciwnie dostałam @ w terminie, co jest u mnie wielką rzadkością. Następną porcję zacznij pić po 7-dniowej przerwie bez względu na dzień cyklu. Jest wiele mieszanek ziołowych, podobno skutecznych. Przegrzebałam różne internetowe, żeby znaleźć najlepszą i stwierdziłam, że ta jest dla mnie idealna. Podobno ma silniejsze działanie od innych i z tego, co czytałam, niejedna dziewczyna zaszła po nich w ciążę. Ja odstawiłam zioła zaraz po tym, jak zobaczyłam 2 kreski na teście. Mam od początku problemy z tą ciążą i boję się, że mogę jej nie utrzymać, ale w żadnym wypadku nie jest to wina ziół!!! A jeśli chodzi o podejście lekarzy do tematu, to ja mam to szczęście, że mój gin jest niepoprawnym optymistą, a co najważniejsze potrafi tym optymizmem zarazić. Były momenty (i są nadal), kiedy myślę, że już nigdy nie zostanę matką, wtedy idę do niego, a on potrafi opowiedzieć mi takie historie z własnego doświadczenia, że wychodzę z gabinetu z roześmianą gębą. A nastawienie to już połowa sukcesu. Opowiadał mi np. o swojej pacjentce, kobieta po 30-stce chora na endometriozę, po nowotworze jajnika. Jednego jajnika już w ogóle nie miała, przy operacji drugiego lekarze zostawili jej tylko małą okruszynkę. No i przychodzi do niego pewnego dnia i mówi, że chyba zaczyna jej się menopauza, że przestała miesiączkować, samopoczucie do bani. Gin robi jej usg, a tam dzidziuś. Takich historii słyszałam już kilka, więc cały czas staram się mieć nadzieję...
Nie wiem ile dokładnie, bo ja nie zdążyłam wypić całej pierwszej porcji, ale myślę, że ok. 2 miesiące.
Życzę Ci, żeby nie przyszła!
A jak nie posłucha, to ją ziółkami przegoń! ![]()
A proszę bardzo. Tylko ostrzegam, że są wstrętne
Mieszanka antyzrostowa o.Klimuszki:
Po 50g każdego zioła:
- szyszka chmielu
- ziele przywrotnika
- ziele krwawnika
- kwiat lawendy
- kłącze tataraku
- liść ruty
- ziele nostrzyka żółtego
- kwiat nagietka
- owoc róży
Wszystko mieszamy, pijemy systematycznie i trzymamy w szczelnym opakowaniu, żeby nie zwietrzało.
Pije się je 3 razy dziennie: kopiastą łyżkę stołową zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i parzymy 3 godziny. Potem przecedzamy, podgrzewamy i pijemy. Można sobie zaparzyć od razu na zapas, nawet dzień wcześniej, ważne, żeby pić regularnie. Można trzymać w termosie, albo za każdym razem podgrzewać.
Po wypiciu pierwszej porcji robimy przerwę 7 dni, potem znów kupujemy ziółka, po drugiej porcji przerwa 12 dni, trzecia porcja profilaktycznie.
Ważne jest, żeby nie stosować w tym czasie żadnych hormonów
Ja odstawiłam Clostilbegyt i Duphaston i opłaciło się
Podobno pije się je od pierwszego dnia cyklu, ale ja zaczęłam w połowie, potem piłam cały następny - ten z owulacją po właściwej stronie - i zobaczyłam na teście dwie krechy
Czyli w sumie 1,5 miesiąca. Świetnie się czułam po tych ziołach, ujarzmiły moje szalejące hormony.
Można tą mieszankę kupić na Allegro, ale ja odradzam, bo wydacie sporo kasy za odrobinę produktu, a taki zestaw ziółek można kupić w każdym sklepie zielarskim i samemu zmieszać. Koszt to ok.25zł za wszystko.
Ja oprócz tego stosowałam sobie inną mieszankę, tym razem do kąpieli. Miała działać na korę nadnerczy i też podobno jest świetna na problemy z zafasolkowaniem. Skład jest prosty:
- koszyczek rumianku,
- koszyczek nagietka,
- kora kruszyny.
Kąpałam się co kilka dni w bardzo mocnym wywarze z tych ziół (brałam garść i zalewałam wrzątkiem). Chodzi o to, żeby woda zakrywała nerki, to nie musi być kąpiel w pełnej wannie wody. Właściwie wystarczy wielka miska, jak ktoś taką ma.
No i jeszcze, jak kiedyś pisałam, masaże stóp na przesuwanie się jajeczka przez jajowód - codziennie przez 5 minut obie stopy (nie dłużej!).
[url=http://img13.imageshack.us/my.php?image=strzewnetrzna.jpg:3u8ym3rj] [/url:3u8ym3rj]
Masujemy strefę oznaczoną na rysunku nr 36.
Nr 37 rozluźnia podbrzusze, więc wskazane jest masowanie tego miejsca przy bolesnych miesiączkach.
Moja mama jest masażystką i interesuje się medycyną naturalną
Nie wiem co w moim przypadku zadziałało i czy rzeczywiście te wariactwa przyczyniły się do mojej ciąży, ale warto było się miesiąc pomęczyć.
Spróbujcie, może i Wam się uda, czego życzę ![]()