Uczyc przesypiac noc???

19/10/07 17:48:49

Dzieki za odpowiedź. Pola zjada ok. 100 ml przed snem, (18-19) potem o północy następne 100. Smoczka nie chce w ogóle. Jeśli ona sie tego niedlugo sama oduczy to poczekam, ale jesli ma to trwac jeszcze kilka miesiecy a moge cos z tym robic to chetnie zrobie :) mam duzo silnej woli i cierpliwosci jesli chodzi o tego typu sposoby :P czyli co? woda? czy utulenie bez niczego? Pozdrawiam :)

Uczyc przesypiac noc???

19/10/07 17:10:34

Witam, wiele się mówi o uczeniu przesypiania całej nocy. Sama nie wiem czy mam męczyc siebie i dzidzię, czy poczekac aż mała sama się przestawi?? Moja córcia skończy niedługo 5 miesięcy, jest karmiomna butelką. Zasypia sama w łóżeczku ok.19.30, karmimy ją o północy (czy się obudzi czy nie), a potem budzi się między 4 a 6. Nie wiem czy mam ją karmic, czy utulic do snu. Parę razy utulałam ją, zasypiała (czyli nie do końca musiała byc głodna), budziła się po następnej godzinie lub półtorej. Taka metoda jest jednak dla mnie bardzo męcząca, bo wróciłam już do pracy. Proszę o Wasze doświadczenia. Czy bez moich "sposobów" moja Pola nauczy się w końcu przesypiac cala noc? Dziękuję za podzielenie się doswiadczeniem :)

Dobra połozna we Wrocławiu??

26/08/07 09:53:01

Witam, ja rodziłam na Kamieńskiego z super położną - Wioletta Juda. Płacisz 600 zł na fundację przyszpitalną - wszystko oficjalnie. I od samego początku (czyli czy to już czy nie) do 2 godzin po porodzie jest tylko dla Ciebie. Poród wspominam z tej strony suuuper :)

Czerwcówki 2007

29/05/07 08:59:06

witajcie dziewczyny :) gratulacje dla wszystkich nowych Mamusiek :) potrzebuję informacji - dziś rano odszedł mi czop śluzowy podbarwiony krwią - nie mam skurczy, nic mnie nie boli, czy któraś z Was wie coś na ten temat?! NIe wiem czy się szykować czy nie... :shock: Dzieki i pozdrawiam Ps. Został mi równo tydzień do terminu.

Czerwcówki 2007

28/05/07 12:13:52

dzięki dziewczyny za wsparcie... :) ogólnie ciąża to świetny stan, ale trwa troche dlugo :) boje sie troche ze jak tak dalej pojdzie to wyladuje w szpitalu tydzien po terminie i przez tydzien bede tam lezec a na koniec wywolaja porod... a to podobno nic przyjemnego. Czy moze ktoras z Was wie na czym to dokladnie polega i co robia jesli dzidzia nie pcha sie na swiat? Dzieki :)