Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

17/05/11 14:14:39

Hej Przedszkole wezwalo policje, dziecko bylo na obdukcji, lekarz nie stwierdziła nic jednoznacznie, juz zlozylam zeznania, niby wszystko ok, ale bardzo sie boje, na razie nie wiadomo co dalej masakra

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

17/05/11 10:37:05

Mam nadzieję że afery nie będzie... :roll: Ona często jest poobijana, ale to przez to że widocznie ma tendencje taka skóry a wiadomo dziecko to dużo szaleje, w tym przypadku najgorzej że na twarzy ma... :(

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

17/05/11 08:41:41

Hejka Wybaczcie że się nie odzywałam :oops: Anula - czasem jak czytam twoje posty o tym że nie chcesz być z nikim na stałe blablabla mam wrażenie że sama siebie nakręcasz ;). Może podświadomie sobie wmawiasz takie rzeczy? Teraz jest okazja, daj szansę jemu i sobie, a ja 3mam kciuki :). :okk: :puk: :okk: U nas wszystko ok, jakoś się toczy ;). Powiem wam że się dziś poryłam... Mała wczoraj nie szła do przedszkola bo męczył nas wirus jelitowy i poszła dzisiaj. Pech chciał że w sobotę na grillu u G rodziców przewróciła się w altanie na beton i nabila sobie siniaka na policzku i na boku. Do tego w niedzielę leciała w pokoju i przewróciła się na krzesło obracane które poleciało w bok i znów dostała w policzek ten sam i ma ze 4 siniaki.... Nie są to mocne siniaki, małe i płytkie, na pierwszy rzut oka nie wyglądają na siniaki "od bicia". dziś chciałam już ją dać do przedszkola bo ona sama już bardzo chciała, i G mówi że z tymi sińcami to może ją zabierze do przedszkola w szpitalu takiego dla pracowników (on szedł do pracy), a ja mu na to żey nie wymyślał, przecież dzieci się obijają, blablabla. No i zaprowadziłam ja tutaj do przedszkola i już mnie Panie zaczepiły żeby wyjaśnić co to jest na jej twarzy, zrobiło mi się okropnie głupio, zaczęłam się tłumaczyć :roll: :oops: itd. A najgorsze że jeszcze nie widziały jej siniaków na boku, jak będą ją rozbierać do spania to zobaczą... Okropnie mi to nie daje spokoju. Ich obowiązkiem jest to żeby sprawdzać dzieci i dbać o ich bezpieczeństwo, być "czujnym". Ale w tym przypadku to wygląda na coś bardzo złego a przecież tak nie jest. Mam dzis wolne zamiast się uczyć na egzaminy siedzę i się stresuje :(. Najgorsze jest to że śniło mi się dziś że się ukrywałam przed policją... :roll:

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

14/03/11 14:55:03

A ja jestem innego zdania. Pamiętam jak sie bałam pierwszej randki - miałam urwać się z wykładów 8) i do ostatniej chwili nie chciałam iść, ale pomyślałam że jak nie spróbuje to się nie przekonam, no i udało sie. Nie wiem co bym teraz robiła sama ale pewnie bym wariowała albo wyła :lol:

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

12/03/11 21:44:01

Agacior - widzisz ja się boje wywlekania brudów... Kiedyś była taka sytuacja bardzo dawno temu jak zajmowałam się małą toską sama że pękłam i zaczełam na nia krzyczeć a ten Uj nagrał to na dyktafon :roll: (tak mi pomagał... choc bylismy razem on zamiast troszczyc sie o rodzine widac stal z boku i cos juz mieszał...) i straszył mnie potem tym nagraniem... Nie wiem czy on w ogole jeszcze to ma i czy ma ten telefon ale boje sie ze by to wyciagnal :roll: w sumie mi to nei zaszkodzi z doswiadczenia z pracy wiem ze trzeba miec o wiele wieksze dowody itp, ale np samo postepowanie w tej sprawie mogloby mi zaszkodzic zawodowo bo musze byc czysta.. A po za tym zwyczajnie boje sie znow starcia z jego psychiczna pania prawnik, sadzic sie o alimenty czyli o kase to jedno, bo pieniadze to nei wszystko ale to juz sprawa na wyzszym szczeblu... A ja np teraz nawet na wakacje za granice nie moge wyjechac :twisted: Anula - to za co pijemy>?? :lol: