my też w domu stosujemy dettol do zadań specjalnych. przeważnie po powrocie do domu.
my też w domu stosujemy dettol do zadań specjalnych. przeważnie po powrocie do domu.
u nas dobrze funkcjonowała kiedyś umowa - oglądamy dwie bajki. niestety od kiedy siedzimy w domu oglądania bajek jest trochę więcej. tak mniej więcej wczesnym popołudniem. ale zawsze wypada to w godzinach kiedy na mini mini leci bajka Parauszek, która bardzo podoba się też mi
dla mnie problemem są właśnie reklamy. mała ich nie chłonie... jeszcze, to mnie drażnią bardzo.
starsza już śpi pod kołderką. też ostatnio szukam jakiejś fajnej, naturalnej na chłodniejsze dni. myślę, że powinnam mieć dwie - na sezon leni i zimowy. młodsza - śpiworek.
myślę, że wszelkie ekstrema mogą później powodować eskalację. ja nie jestem kompletnym przeciwnikiem tv, tym bardziej, że są programy dla dzieci, które są dobrane do ich poziomu, do ich percepcji. tak oceniam bajki na minimini.
moja mama opowiadała mi, że najlepszy sposób miał mój dziadek. kupił dla mnie specjalną szufelkę do sprzątania i zabawki zgarnialiśmy wspólnie szuflą do pudła. ponoć pomogło ![]()