Oddać innym cząstkę siebie- czyli być dawcą, krwiodawcą...

13/09/10 21:02:47

Dwa razy próbowałam oddać krew. Pierwszy raz poszłam w moim mieście, jednak z powodu zbyt słabych żył się nie zakwalifikowałam. Drugi raz w Krakowie - wciąż żyły były słabe, ale wręcz wybłagałam, żeby pobrali ode mnie krew. Pielęgniarka pobrała mi ją z palca (tylko z jednej ręki się dało, bo tam miałam jako takie żyły, więc trzymano ją do tego prawdziwego już pobierania). Następnie wybrałam się na "przesłuchanie" do lekarki, w związku z tym, iż w niedalekim czasie zemdlałam, niestety ponownie się nie zakwalifikowałam. Uważam, że to piękny gest - to olbrzymi stres (nawet jak ktoś się nie boi, to chyba wszyscy się stresują), oddawanie swojego czasu i oczywiście krwi. Mimo to ludzie się decydują. Co do oddawania narządów - sama zamierzam się zarejestrować, żeby mieć oświadczenie, że w razie mojej śmierci chciałabym, aby je wykorzystano. Jeśli chodzi o szpik itp. Chciałabym się zarejestrować - dla mnie to nic, ewentualnie podarowanie komuś trochę własnego czasu, a komuś może uratować życie. Od dawna zastanawiam się nad tym i bardzo chciałabym uczynić ten krok do przodu. Póki co jestem na etapie strachu :smile: ale myślę, że bez tego się nie obejdzie. A jeśli chodzi o Nergalna i medialny rozgłos... Wszystko zaczęło się od Macieja Stuhra, który pomógł dziecku. To był piękny krok, który być może choć garstkę osób zachęcił, aby jednak zostawić strach za plecami. A wiadomo, że każda nowa osoba, która się decyduje podjąć takie działania może uratować czyjeś życie.

WYBORY 2010 - Kaczyński obiecuje

03/07/10 19:35:11


A ja powiem tak, wole zeby prezydentem zostal Kaczynski, niz Komorowski ktory jest marionetka w rekach Tuska.
Mam identyczne zdanie! Tusk dobrze wie jak zagrać. Przemyślał wszystko dokładnie zanim zrezygnował z kandydowania na prezydenta. A patrząc na Komorowskiego, to właśnie widzę marionetkę Tuska. I dodam jeszcze jedną rzecz, bo widziałam, że była mowa o wyglądzie. Gdy ktoś napisał coś negatywnego o żonie Komorowskiego to oczywiście zaczęła się rozmowa, że tutaj wygląd nie ma znaczenia, że jest to normalna kobieta itp. Ale Lecha i Jarosława można komentować, prawda? :lol:

adopcja

24/05/10 00:55:30

Zgadzam się z Mritulą - w takim przypadku szczęście pójdzie w obie strony :) Ty będziesz spełniona, a jednocześnie dasz miłość dziecku, które będzie miało szansę wychować się w pełnej rodzinie. Myślę, że nie jest to myślenie egoistyczne. Przecież każdy dąży do szczęścia, a swoim wyborem nikogo nie krzywdzisz, wręcz przeciwnie. Osobiście, gdybym dowiedziała się, że nie będę mogła mieć dzieci, od razu zdecydowałabym się na adopcję. Nie myślałabym o żadnym in vitro itp, bo po co, skoro na świecie jest tyle biednych dzieci, które nie mają rodziców? Przyznam szczerze, że na dzień dzisiejszy bardzo chciałabym adoptować choć jedno dziecko. Dwójkę urodzić i jedno adoptować. O ile oczywiście będzie mnie na to stać. A najbardziej marzę o tym, aby adoptować rodzeństwo, bo wiem, że takie dzieciaki w razie adopcji mają nikłą szansę, że będą razem.

Media markt - bez vatu

04/05/10 17:19:13

To jest bardzo dobry trik z takimi promocjami. Przyjaciółka opowiadała mi, że jakiś czas temu widziała podobną obliżkę. Pojechała wtedy do MM po telewizor, który wcześniej kosztował 9 tysięcy. Okazuje się, że po obniżce kosztu vat (!) jego cena wzrosła do 12 tysięcy... Od tamtej pory nie wierzę w takie super :lol: oferty.

Sytuacja polityczna, wybory prezydenckie /split/

28/04/10 21:12:21

Agacior, nie pisałam tego personalnie do Ciebie, wyrażałam się "Ty" o ogóle :)
Polityk jest osoba publiczną, po śmierci również. Skoro prze śmiercią miałam niepochlebne zdanie np. na temat LK, to dlaczego teraz mam wynosić go na piedestały i nazywać go mężem stanu
Tutaj Cię popieram. Teraz jest mnóstwo obłudy w mediach, ludziach... Większość zaczyna mówić o Lechu Kaczyńskim zupełnie inaczej. A co było wcześniej? W każdym razie uważam, że nie powinniśmy o nim teraz mówić jako o mężu stanu itp. Warto szczerze powiedzieć, że jako prezydent nam nie odpowiadał (tutaj też nie mówię o sobie, bo osobiście należę do tych "nieinteligentnych" i "starych", którzy byli za PiSem :) ), ale szanujemy go jako człowieka. Takie jest moje zdanie.