Kochane duzo zdrowia zarowno na ciele jak i na duszy, radosci z codziennych drobnych rzeczy oraz spelnienia najskrytszego marzenia tupotu malych nożek
...No i oczywiście pomyśloności w Nowym Roku oraz udanej zabawy w sylwestrową noc!!!
witam sie w koncu i ja
Papryko ojjjjj jak ten czas leci lada dzien i Ty bedziesz trzymała swoją malutką w ramionach-a zobaczysz dopiero wtedy jak czas zasuwa do przodu ledwo zacznie sie poniedzialaek a tu juz koniec tygodnia az czasami mnie to przeraza....
Patisonku nawet nie wiem co Ci napisać bo na to co Was spotkało brak słów, aż nie moge uwierzyć ze dr.T tak z Tobą postąpił-ale coz skoro ma zamiar opuscic nasze miasto to co mu ma zalezec na pacjentkach. Tule Was mocno i trzymam kciuki za nowe staranka. A tak przy okazji czy mozesz mi zdrdzic nazwisko tego nowego lekarza?
Solusiu nie załamuj sie, ważne ze masz tak madrego meża ktory wierzy w to iz zostaniecie rodzicami a to w jaki sposob to faktycznie z takim facetem u boku nie wazne...
a ja wrocilam do pracy juz miesiac temu i probuje sobie wszystko poukladac, ale czasami bywa naprawde trudno. Mlody juz zaczyna stawiac swoje pierwsze kroki, strasznie sztywno trzyma sie na nozkach, zabkow mamy juz trzy i chyba idzie kolejny. Ogolnie jest bardzo zywym, energicznym, ciekawskim i grzecznym dzieckiem i oby tak dalej.
Kochane przepraszam ze nie pisze do kazdej z Was kilka slow ale padam na pyszczek i w sumie to co przeczytalam to juz zapomnialam co mialam ktorej napisac.
Sciskam Was mocno i trzymam kciuki za kolejne fasolki i szybkie plum Papryczki bo nie wiem kiedy znowu znajde czas aby cos naklikac do Was.
Witam Was kochane bardzo serdecznie oraz wszytskie nowe kolezanki!!!!
niestety nie mam czasu na porzadne nadrobienie watku ale z tego co sie doczytałam to:
Patisonku widze ze i Ty doczekalas sie swojego cudu!!!!Bardzo GRATULUJE i prosze nie martw sie na zapas bo na pewno bedziesz tulic malenstwo najwazniejsze jest teraz abys duzo lezala odpoczywala i myslala pozytywnie choc wiem ze w takich chwilach jest to bardzo trudne!!!Juz wyobrazam sobie mine DOKTORKa jak mu powiedzialas o ciazy dokladnie pamietam jak zareagowal na wiesc o mojej-myslalam ze mu oczy z orbit wyskocza ze zdziwwienia i cieszyl sie tak jakby to mialo byc "jego":)))))) Glowa do gory a wszystko sie ulozy!!!
Papryko wygladasz kwitnaco a kilogramami sie nie przejmuj pamietasz jak ja biadolilam ile to juz mnie przybylo a teraz nikt mi nie wierzy ze bylam w ciazy i mam malucha ktory juz lada dzien skonczy 5 miesiecy!!!!szybko wszystko zrzucisz-chociaz ja poki karmilam to pozbylam sie tylko tych kilogramow zaraz po porodzie a reszta w zadnym wypadku nie chciala zniknac dopiero jak przestalam karmic-co dziwne-to wgaga leciala w dol jak szalona.Poglaskaj brzusio!!!
Solusiu i pozostałe staraczki nie wolno w zadnym przypadku sie poddawc bo jak pokazuje moj i Patisonka przykład cuda sie zdarzaja tylko trzeba cierpliwie czekac- w obu przypadkach ciaza byla bardzo niespodziewana choc bardzo wyczekiwana-wowczas ja ja odebralam wrecz jako wpadke bo przeciez juz sie "pogodzilam" ze nie bedemiec dzieci a tu BEC i jest malenstwo ni stad ni z owad
U nas wszystko w porzadku, Szymon rosnie jak na drozdzach i wyglada na duzo starszego, juz mamy pierwsze zabki za soba, na lozku nie moge go spuszczac z oczu bo zaraz fik mik i juz jest w innej pozycji, uwielbia jabłuszka i inne owoce, jarzynki tez nie stanowia dla niego problemu, smieje sie od ucha do ucha z byle czego-ogolnie jest bardzo pogodnym dzieciaczkiem.
Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i prosze nie traćcie nadziei na swoje maleństwa!!!
witam!!!
Pamietacie mnie jeszcze????
Niestety maluch zabiera mi cały czas a teraz z dnia na dzien potrzebuje coraz więcej uwagi bo tylko chciałby sie bawic i strasznie jest ciekawy swiata. Wogóle jest bardzo grzecznym dzieckiem, czasami ma tylko swoje humorki ale to jak kazdy.
Papryko przeczytlam o Twoich obawach-nie martw sie na zapas na poczatku ruchy dziecka sa tak delikatne ze nie zawsze mozna je czuc, ja czasami mialam przerwę kilkunastu dni zanim znowu cos poczułam z to pózniej synek nadrabial i dawal niezle popalic-tak ze nie martw sie wszystko jest na pewno w porzadku. Co do wynikow to tez nie sugeruj sie normami bo inne sa dla kobiet w ciazy a inne dla normalnego stanu organizmu. Glowa do gory!!!
Pozdrwiam wszytskie staraczki, trzymam mocno kciuki zeby i Wam sie w koncu udało a uda sie na pewno trzeba tylko mocno wierzyc ze sie udaa zobaczycie ze kiedys przytulicie swoje malenstwo- nie ma nic piekniejszego jak usmiech dziecka-on Wam wynagrodzi te lata cierpien i staran, wiem to z wlasnego doswiadczenia....