Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

09/02/11 22:23:40

hej, jak tsk czytam o Waszych chorobach to się dziwię, że moje dzieci na razie zdrowe - tfu tfu odpukac.. Zdrówka życzę wszytskim bez wyjątku, a już szczególnie maluchom - niech szybko zdrowieją. właściwie to zamierzałam napisac o szczepionce na roatwirusy amstafka ja moje dzieci szczepiłam jak były maleńkie i jak dotąd jeden jedyny raz chorowały na jelitówkę - a i to było dopiero jak miały prawie 3 lata. W międzyczasie parę razy te wirusy dopadały i mnie i męża, a dzieciaki nie chorowały. Tak więc na przykładzie moich dzieci śmiało powiem, że w ich przypadku szczepionka podziałała. Nie żałuję zainwestowanych w nie pieniędzy. jeszcze raz zdrowia życzę, papa

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

31/12/10 15:34:26

Niech Nowy Rok przyniesie Wam radość, miłość, pomyślność i spełnienie wszystkich marzeń, a gdy się one już spełnią nich dorzuci garść nowych, bo tylko one nadają życiu sens :-) Dużo szczęścia w Nowym 2011 Roku!!!!

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

30/11/10 10:24:54

cześc, a ja znów na zwolnieniu z dziecmi siedzę. Dopiero co z ospy się wykaraskały te moje bąble, przez tydzień chodziły do niani i już w piatek ponownie wylądowaliśmy u lekarza. Pati ma prawdopodobnie szkarlatynę. Pola jak na razie się trzyma i ne zaraża od siostry, ale dla odmiany już też nam urządziła noc na pogotowiu z tym swoim zapaleniem krtani. Jednym słowem koszmar... Z tego wszystkiego postanowiliśmy na razie przetrzymac dzieci w domu, jak się da to ze 2 miesiące, zeby w końcu nabrały odporności, bo jak na razie to mamy tydzień u niani i dwa tygonie w domu... Dziewczyny, poszukuję w związku z tym naprwdę dobrego pediatry, najlepiej prywatnie, który mi powie co jest moim dzieciom, ze non stop chorują, bo ja już mam dośc. Jak możecie mi kogoś polecic to będę wdzięczna. cudna współczuję bardzo przejśc w szpitalu... mam nadzieję, że znajdziecie lekarza, króty w końcu pomoże i solidnie przebada małego jamapi podziwiam, że chce Ci się tak daleko bez samochodu Matiego prowadzac. Moje dzieci też pójdą do tego przedszkola, ale dopiero od września planuję. No ale dla mnie to po drodze, bo w końcu pracuję tuż obok czwóreczki. gosia jak dla mnie zajęcia na basenie dla takich maluchów to super pomysł! moja chrześnica od małego chodziła na basen i teraz wody nie boi się zupełnie, mogłaby się chlapac godzinami :) za to moje jak mają umyc głowę to jest marudzenie, nie daj Boże jak woda chlapnie na twarz! gdybym miała jedno dziecko to na 100% zapisałabym się na takie zajęcia. A co do temeperatury wody, to w basenie dla dzieci jest ona odpowiednio wyższa, tak żeby maluszki na pewno nie zmarzły

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

13/11/10 14:35:47

madzioor serdeczne gratulacje dla Ciebie i Majeczki!!!!! a dla wszystkich chorowitków zdrówka!!!! u nas oczywiście nieprzerwane pasmo chorób, tym razem dziewczyny załapały ospę, nawet nie wiem skąd, bo u niani nikt inny nie chorował... dziewczyny, które szczepiły dzieciaki to naprawdę dobrze zrobiły - u nas przez 5 dni gorączka u dzieci, krostki dosłownie wszędzie i teraz pewnie ze 3 tygodnie na łasce babci, bo przecież z ospy szybko nie wyjdą... mam serdecznie dośc tej jesieni, niech te wszystkie zarazki już sobie od nas pójdą!

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

27/10/10 13:52:43

madzioor u nas inhalacje to stały element życia, na Pulmicorcie jedziemy od 2 miesięcy z małymi przerwami. No i z krtanią na razie w tym sezonie kłopotów nie było, za to zeszło na oskrzela. Tym razem Pola miała właśnie skurcz oskrzeli - też dusznośc, ale trochę inna. No i własnie walczymy z tym zapaleniem oskrzeli. Ja się czuję fatalnie z tym, że dzieciaki wciąż chorują bo mam do siebie żal, że nie dopilnowałam czegoś - ale w październiku u lekarzy byłam z nimi 6 razy, a dzieci i tak się rozchorowały, oszalec można. jamapi nie martw się, jak zawsze wszstko się ułoży. Ale swoją drogą, to chyba w urzędzie to jest tak, że nawet jak przenoszą kogoś na niższe stanowisko, to zarobki nie mogą spaśc? No chyba, że chodzi o jakieś premie, dodatki itp. my też zakredyceni na 30 lat (no, już teraz 28 ). Jak pomyślę, że kiedy skończę spłacac kredyt to pewnie będę już babcią to mi dziwnie... ale takie czasy, wolę spłacac kredyt niż płacic komuś za wynajem mieszkania. amstafka co do samochodu, to nie sprzedamy go, bo jest w miarę nowy i sprawny - do mechanika był oddany bo coś ciekło, trzeba było zregenerowac jakąś częśc - mechanik ją wykręcił i jak wkręcał z powrotem to przy okzaji spierdzielił coś innego - teraz naprawia już na swój koszt, ale co nas to nerwów kosztowało to szkoda gadac... a nasz drugi, starszy samochodzik chyba trzeba będzie sprzedac tak jak mówisz, bo są obawy, że mimo, że jeździ to przeglądu już nie przejdzie... kurczę, dziś taka ładna pogoda, a ja tkwię w domu...