problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

03/05/08 18:52:06

Caro54 dziękuję za pocieszenie. nie wspieram się żadnymi lekami. 7 miesięcy temu poroniłam i miałam łyżeczkowanie a później ginekolog powiedział mi, ze wszystko jest ok i wystarczy czekać. tyle, ze dobija mnie to czekanie. może pójdę do innego ginekologa. czytałam o kuracji clomidem i chyba muszę porozmawiać o tym z moim lekarzem, a jak on coś będzie kręcił to pójdę do innego i już!

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

03/05/08 17:49:45

Zrobiłam w końcu test. O 5 rano się przebudziłam, żeby zrobić siusiu. Wzięłam test, a mężowi kazałam czekać za drzwiami łazienki i... I zobaczyłam jedną kreskę. Pokazałam to mężowi, a on zachował się tak jakby miał do mnie pretensje. Bez słowa poszliśmy dalej spać! 0 9:00 obudził mnie ogromny ból brzucha i za godzinę już krwawiłam. Mąż powiedział mi, że jak zobaczył tą jedną kreskę, to był załamany i nawet śniło mu się, że poszedł sobie zapłodnić inną kobietę. Zrobiło mi się przykro. Cały dzień boli mnie brzuch, plecy, pupa i w ogóle czuję się jak balon. Pół dnia spędziłam siedząc mężowi na kolanach i marudząc. Mam doła. Chyba się poddam i zacznę brać tabletki antykoncepcyjne, bo wtedy przynajmniej będę wiedziała czego co miesiąc się spodziewać. Kiedy okres przychodzi jak w zegarku, przynajmniej nie robię sobie złudnej nadziei, tak jak teraz - okres spóźniał się 2 dni, a ja już śniłam o pieluszkach, łóżeczku, wózku... 2 lata starań za mną i co? Poddaję się <zapłakana>

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

02/05/08 12:06:13

Mam @ regularnie jeśli nie licząc 1 dnia zawahania w obie strony. Tak więc obliczyłam sobie, że 1 maja @ przyjdzie no i... no i nie przyszła - ani dzień prędzej ani nawet wczoraj. Dziś też nie ma po niej śladu! Nawet brzuch mnie nie boli! Nie wiem co mam myśleć! Mąż powiedział, że pójdzie po test ciążowy a ja spanikowałam i powiedziałam, żebyśmy poczekali jeszcze trochę! Boję się i w dodatku nie wiem czego bardziej - czy bardziej rozczarowania, że nie będzie 2 kresek, czy bardziej tego, że znów poronię! Boję się na prawdę się boję i to tak bardzo! Chyba jednak wolę dostać @ niż znów stracić nienarodzone jeszcze dziecko, a drugi raz już chyba bym tego nie przeżyła. Od poronienia minęło 7 miesięcy, a ja jeszcze czasem płaczę, kiedy zostaję sama - 2 raz to byłby cios poniżej pasa. Mam mętlik w głowie i to bardzo ogromny! RATUNKU!

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

22/04/08 09:17:50

Dzień dobry :D

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

21/04/08 09:51:32

dzien dobry :D