Hallo mamy ,
A wiec rozwodzimy sie , wiem we nie minelo duzo czasu od tego jak moj maz od nas odszedl ale, dla mnie juz starczy. Ze mna juz lepiej , ochłonęłam .... przyjełam do wiadomosci , ze moj maz nie chce z nami byc ... i cóż nam pozostaje , załatwić wszystko formalnie.
Po 5 latach małżeństwa przejrzałam na oczy, że mój mąż jest debilem ... i ja z debilem nie chce dalej być. Będzie nas o dużo pieniędzy kosztować , ale raz kozie śmierć. Zaryzykowałam 5 lat temu jadąc do Belgii w ciemno z miłości , zaryzykuje teraz nowe życie dla mich dzieci ...
Byłam dzisiaj z Lasem u dermatologa i niestety mamy potwierdzone atopowe zapalenie skóry ... biedny mały cały jest wysypany w okrągłe suche plamy , drapie się i śmieje się ... Mamy przepisaną maść z cortyzonem na 20 dni ... fuuu nie lubię ale co mamy zrobić , trzeba te suche placki zlikwiodować..
Ma jakaś mama problemy z AZS ?
Hej moje drogie ,
dziekuje za słowa wsparcia ... dzisiaj mija dwa tygodnie od czasu jak wiem że musimy wprowadzić duże zmiany. Jak na razie nie mogę nic złego powiedzieć o mężu - dba o dzieci bardzo. Jest z nami co drugi dzien po pracy , jemy rzem, kapiemy dzieci i kładziemy je spać. Dla dzieci jest super , dla mnie dość ciężko ale daje rade.
Trwają teraz negocjacje odnośnie weekendów. Ja chce aby zabierał dzieci co drugi weekend na noc do ,,nowego domu,, - dzięki temu ja będę miała szanse na odbudowanie mojego życia na nowo. Może to zabrzmi głupio ale chce wrócić do ludzi , iść do pubu , na koncert na spotkania ze znajomymi... może poznać kogoś kto zaakceptuje mnie i moich dwóch synów. Kocham moje dzieci ale nie chce być ich niewolnicą !
Los płata nam figle, nie jestem pierwsza i nie ostatnia ... ale napewno muszę być jedną z najtrwalszych ... bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci ...
ps. Pod koniec sierpnia wybieram sie do Polski z synkami ... może byśmy zorganizowały jakieś małe spotkanie z dziećmi ? Jeszcze dużo czasu ale można coś wynająć na weekend , spotkać się pogadać ... organizowałam wcześniej tego typu spotkania - czemu nie dla mam z dzidziusiami
Co myslicie > ?
A wiec tak .... sama nie wiem od czego powinnam zaczac... Nie było mnie z Wami dość długo ale to dlatego, że bardzo wcześnie wróciłam do pracy. Jak Larsik miał 4,5 miesiąca zaczęłam nową pracę , która okazała się fascynująca.
Ponieważ byliśmy tu sami - Ja , mąż , starszy syn i Larsik, czasu na normalne życie nie zostało nam zbyt wiele.
Rano żłobk, przedszkole, praca , odbiór ze żłobka z przedszkola, zrobienie jedzenia , karmienie, kąpanie , usypianie ... i ... same wiecie - padanie ze zmęczenia.
I stało się! mój mąż nie wytrzymał... na imprezie firmowej z okazji nowego roku , pojawiła się ona. Ta druga , ta inna , która nie ma dzieci , która jest dyspozycyjna , która nie jest zmęczona a przeciwnie postanowiła skupić cała swoją uwagę i czas na moim mężu.
W zeszły piątek mąż oświadczył, że się do niej wyprowadza , że ma już dosyć , że czuje się w naszym domu zamknięty a tam jest szczęśliwy. Kocha ją , mnie już nie. Kocha dzieci i ich nie zostawi ale nie może mieszkać ze mną jak kocha inną ...
Mój świat się zawalił , całe ostatnie 5 lat poświęciłam nam i rodzinie , z nadzieją że jak Larsik podrośnie w końcu znajdziemy czas dla siebie . Nie zdąrzyliśmy ... nie doczekaliśmy zmian ... ona była szybsza ... ja zbyt wolna..
Ciągle go kocham .. ale wiem, że to już koniec , koniec moich marzeń o idealnej rodzinie ... No i znowu płaczę .. a myślałam ,że już lepiej.
Dziewczyny uważajcie , ja przegapiłam moment i miałam pecha, że pojawiła się ona.
Czas znowu postawić moje życie na głowie , czas szukać szczęścia na nowo ....
Hejka,
No to Larsik dzisiaj już drugi dzien w żłobku , wczoraj jako tako - troszkę płakał , potem jak go odebrałam po 4 godzinkach to w czasie drzemki w domu tak jakoś jęczał.... Noc za to była dość niespokojna , spał ale nie tak spokojnie jak zazwyczaj - no cóż to dla niego duża zmiana.
Dzisiaj jest pierwszy dzień od porodu kiedy jestem zupełnie sama w domu , aż nie wiem za co mam się zabrać gdyż mam czas do 12.30
Dziewczyny , które mają starsze dzieci te z 2008 roku ( a wiem, że jest ich parę ) mam problem ze starszym synkiem jest z listopada 2008 a ciągle musi spać z pampersem bo nie budzi się na siku . W dzień nie ma takiego problemu , nie zdarzają się mu wypadki ale noc .... potrafi ssikać się 2 razy wiec bez pampersa nie da rady.
Mam jeszcze czekać , czy to już czas udać się do lekarza ?
Pozdrawiamy .
Hallo drogie mamy !
Dawno nas nie było więc nie dam rady nadrobić wszystkiego co pisaliście.
U nas wiele zmian , dwa dni temu wróciliśmy z wakacji we Włoszech gdzie Larsik w ciągu dwóch tygodni bardzo wydoroślał. Spisał się cudownie , spał całe noce, jadł super i pozwalał mamie pluskać się w basenie ( sam nas obserwował z wózka )
Lars jest już od 3 tygodni przestawiony i je cycka tylko wieczorem i rano a w ciagu dnia wypija 3 x 200 ml MM. dodatkowo zjada słoiczek marchewki i słoiczek jabłka.
Jutro u nas wielki dzień - Larsik idzie pierwszy raz do złobka a ja za tydzien do nowej pracy. Trzymajcie za nas kciuki .
Lars na plazy