sawa, ja też niewiele jadłam na początku ciąży (mdłości i to uczucie o którym piszesz). Właściwie zaczęłam przybierać na wadze dopiero w 6 miesiącu (przybrałam 8 kg). Teraz czuję się rewelacyjnie, szybko wracam do dobrej kondycji, malutka zdrowa i duża (3450g).
Puszczyk urodziła dzisiaj o 17.35 dziewczynkę. Mała ma 53 cm i waży 3,450 kg. Ma na imię Weronika. Pozdrowienia dla wszystkich.
Arek (tatuś)
Przemysłowe ilości to ja też zjadam, ale świeżych owoców. Teraz pora na śliwki i jabłka. Pewnie prawie 1 kg dziennie.
W czwartek termin porodu,a ja przytyłam 8 kg, więc nie jest źle. Cukier mam w normie.
Ja natomiast polecam książkę Carolin i Roman Pawlak "Matka wegetarianka i jej dziecko". Gdzie można ją kupić napisali tutaj:
[url:2cimf99p]http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=12&id=13[/url:2cimf99p]. Ostatnio widziałam ją też na Allegro. Jest bliska polskim realiom, czego nie można powiedzieć o "Wegetariańskim niemowlęciu". Kilka opinii znajdziecie też tutaj:
[url:2cimf99p]http://wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=1835[/url:2cimf99p]
Diana, co to za szpital gdzie mogłaś przeć na stojąco. W Poznaniu to niemożliwe. 