w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

29/09/09 20:22:03

dobry wieczór! ale tu pustki, czyżby watek umarł? nic tylko dzień dobry i do widzenia :shock: u nasz wszystko ok, mały rośnie jak na drożdżach, waży już ponad 8,5 kg :wink: ja od października znowu na studia- chociaż powiem szczerze że strasznie mi się nie chce i chętnie bym odpuściła. Mam nadzieję, że wątek się ruszy troszkę, co u Was? Asieńko jak się czujesz, jak maleństwo??

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

09/09/09 09:22:54

dzień dobry Asiu gratki z okazji 20 tygodnia, no to już pólmetek za Tobą i niedługo będziesz miała swoje maleństwo przy sobie :D a ja wczoraj obroniłam ten cholerny licencjat :D

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

07/09/09 10:07:20

dzień dobry! :D :D

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

31/08/09 16:30:52

dzień dobry! ba początek spóźnione życzonka dla Moniki i Jarka- duuuużo miłości, szczęścia życzą Marta, Robert i Adaś i my dziękujemy za życzonka nie odzywałam się bo za bardzo nie było kiedy, po ślubie pojechaliśmy sobie na parę dni do Krakowa, a jak przyjechałam to musiałąm ogarnąć wielki bałagan który zrobił się w mieszkaniu :shock: jeśli chodzi o ślub i imprezę to do końca nie jestem zadowolona. Ksiądz odwalił straszną kichę w kościele bo msza razem z chrzcinami trwała około 20 min :shock: ehh płakać mi się chciało, ja mam zawsze pecha jeśli chodzi o księży impreza ok, choć bez rewelacji doczytałam jeszcze że Asia w szpitalu- cieszę sie, że jest już lepiej i trzymaj się kochana buziaki dla Was dziewzcyny i jeszcze raz dzięki za pamięć :cmo: ps. wrzuciłam jedno zdjątko do galerii

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

18/08/09 15:52:49

dzień dobry! przepraszam, ze tylko wpadam i mnie zaraz nie ma, ale czasu mało. Ślub mamy w pt no i jeszcze chrzest małęgo, więc same rozumiecie :wink: jutro już zjeżdżamy do Malborka bo tam ślub będzie. Jeju strasznie się stresuje, jeść i spać nie mogę, ciągle myslę co jeszcze trzeba załatwsić. Adaś ok, jak zwykle (odpukać) przesypia nam całe noce, wląśnie teraz też śpi- śpioch mały, ale dzięki temu ja mam wiecej czasu na załatwienie różnych spraw. Licencjat napisany, oddany, teraz tylko na obronę czekam- w końcu! Syla takie kropki miał moj Adam, lekarki się zapytałam przy okazji co to jest bo myślałąm ze moze pleśniawki, powiedziałą, ze to jeśli dobrze pamaiętam są zapchane jakieś kanaliki i tak czasami jest i nic się z tym nie robi. Pola jej ja bym chyba zawału dostałą, dobrze że nic sie nie stało Asiu miłęgo urlopu loreen a my zamiast kwiatów chcemy kupony totka :D Madziu a nie chcesz kolejnego dzieciaczka :wink: ja się śmieję, ale szczerze to jakby nam się teraz nowe maleństwo przytrafiło to bym sie chyba załamała miłęgo dnia dla wszystkich będę zaglądać buziaki