Hej,
ja tylko na chwilę wpadłam, żeby też się pochwalić.
Alicja będzie miała rodzeństwo
To 8/9 tc. Nie piszę za dużo, bo ciężko znoszę te pierwsze tygodnie, tak jak poprzednio.
Justynka gratuluję, który to tydzień?
Pozdrawiam
Witajcie Kochane
wpadam tylko na chwilę złożyć życzenia świąteczne:
Niech ten świąteczny czas upłynie Wam w przyjemnej, spokojnej i rodzinnej atmosferze. Mikołaj niech przyniesie wór superrr prezentów. Dla dzieciaczków zdrowia, a dla rodziców cierpliwości
Wszystkiego dobrego
Witajcie kochane listopadówki!
Na początek najcieplejsze życzenia urodzinowe dla wszystkich roczniaków
Dużo słońca i uśmiechów
Stęskniłam się strasznie za forum, ale odkąd wróciłam do pracy nie mam zupełnie na nic czasu, a już tym bardziej na kompa :/ niestety. Teoretycznie złożyłam zaświadczenie, że karmię piersią i mam 7-godzinny dzień pracy, ale w praktyce siedzę w tej korporacji po 10h dziennie
.
Z Alicją odkąd pracuję opiekuje się moja mama na zmianę z kuzynką mojego męża i oczywiście razem z mężem tak manewrujemy naszymi grafikami, że czasem są dni, kiedy możemy się po prostu wymienić w opiece nad małą. Powiem Wam, że to naprawdę niezła sztuka tak wszystko razem ogarnąć i zgrać, żebym nie musiała jej oddawać do żadnego żłobka. Szczególnie po tym co się ostatnio słyszy w TV.
Alicja rośnie, biega po całym domu. W sumie pierwsze kroki postawiła jakoś na początku października- dwa tygodnie przed roczkiem. Mierzy 74cm i waży 9400. Uwielbia jeść
, ale ja staram się jeszcze uważać na to co jej daję tzn. bez soli, raczej bez cukru, dużo ziół, mięsko gotowane albo pieczone, czasem obiadki dwudaniowe a jeśli chodzi o mleko to właściwie już tylko dwa razy dziennie- na śniadanie kaszka, a na dobranoc butelka z kleikiem. A co jedzą Wasze dzieci?
I tak na koniec nie zapeszając, Alicja już nieźle sobie radzi, więc postanowiliśmy z mężem postarać się o siostrzyczkę dla Ali
. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Z Alicją starania trwały prawie rok, ale liczę na to, że tym razem uda nam się szybciej
Buziaki. Pozdrawiam gorąco!
Alicja zdrowa, a to najważniejsze
.
Karmię ją jeszcze piersią, ale teraz już głównie w nocy, bo niestety nadal się budzi i właściwie, to nie mam juz sły walczyć z ciągłym odkładaniem jej do łóżeczka , więc śpi ze mną. TAk sobie myślę, że jak wkońcu do tego dojrzeje, to będzie spała sama, a póki co nie będę jej na siłę separować (mam tylko nadzieję, że nie będzie ze mną spała do 18- go roku życia
).
Ma na razie dwa ząbki na dole, ładnie chodzi trzymana za ręcę i sama staje bez trzymanki
.
Miesiąc temu ważyła 7800g i mierzyła 71 cm.
A co u Waszych dzieciaczków?
Miłej niedzieli