Hej,
poniewaz ja nie jestem w ogole zlosliwa, nie bylo moim zamiarem urazic nikogo (nie wiem, dlaczego niektore wziely to tak do siebie?), a juz tym bardziej wywolac takiej burzy, jaka niechcacy wywolalam.
Nie wiedzialam, ze az tak bardzo przeszkadza Wam tresciwe pisanie. Chcialam zachecic Was do dyskusji, jakie znam z innych for, ale skoro macie ochote pisac w tak duzych ilosciach, no to co ja biedna na to poradze?
Mi chodzilo tylko o to, zeby unikac sytuacji, kiedy kazdego ranka 100 ciezarnych zaczyna swoja obecnosc od:
"witajcie ciezarowki"
wysyla post
"jak sie dzis czujecie?"
wysyla post
"ja dzisiaj spalam dosyc dobrze, a zaraz ide zjesc wielkie sniadanie"
wysyla post
"to na razie. odezwe sie po sniadaniu"
wysyla post
Bo w tym momencie postow robi sie po prostu duzo za duzo i to naprawde utrudnia bycie na biezaco.
Ale skoro to tylko moje zdanie, to trudno.
Trzymajcie sie i postaram sie jeszcze od czasu do czasu tu zagladac.
Aha, ciesze sie, ze macie takie wspaniale wyniki! Ja dzisiaj odebralam wyniki krwi i okazuje sie, ze pomimo iz jade na chlebie z maslem, oboje z Malenstwem jestesmy zdrowi jak ryby 
EwAn, niezla robota! Dziekujemy!
Dodam tylko, ze czesc z nas prawie az do konca roku bedzie mialo jeszcze 29 latek
.
me_now, jasne, ja to rozumiem, ze to odruch, ale to powinno byc forum, a nie czat. Tzn. mi chodzi o to, ze czasem jak sie tu przychodzi i ma sie do przeczytania 30 stron, to po prostu sie odechciewa tego czytac albo po prostu zwyczajnie nie ma sie na to czasu. A przeciez czasem ktos pisze o czyms ciekawym i to umyka, bo trudno to wylapac wsrod tylu stron i postow.
No ale to tylko takie moje marudzenie. I tak przeciez bedziecie produkowac ile wlezie
. Zwlaszcza te dziewczyny, ktore sa na forum przez caly dzien. Oczywiscie nie wytykam nikogo palcami, tylko stwierdzam fakt
.
Ja, jak zwykle, nie nadazam za Wami i powiem Wam, ze powoli zaczyna mnie to meczyc. Tzn. z jednej strony czuje, ze jestem z Wami i staram sie byc w miare na biezaco, ale przez te cholerna roznice czasu nie moge brac udzialu w dyskusjach, a jak piszecie po kilkanascie stron dziennie, to dosyc trudno to wszystko ogarnac i poczuc sie czescia spolecznosci pod nazwa Wrzesnioweczki.
Moze moj pomysl wyda Wam sie glupi, ale moze by tak pisac rzadziej a tresciwiej? Tzn. zamiast 100 postow dziennie po jednej linijce napisac 2-3 dluzsze i z odnosnikami? No nie wiem. Jak znam zycie, to i tak nie przeczytacie tego posta, bo u Was bedzie rano, jak tu zajrzycie, a rano nie zwraca sie juz uwagi na to, co bylo wczoraj
.
Dobra, to sobie pomarudzilam
.
Dorota73, dzieki za odpowiedz. Na pewno kupimy mu cos fajnego, chociaz czasem ciezko kupic cos dziecku, ktore ma wszystko...