Pazdziernikówki 2010

27/08/10 10:22:24

Witam kobitki, Ale u nas psia pogoda, akurat zaczynają nam kłaść dach :twisted: :twisted: Po wczorajszej wizycie wyszłam jak zwykle bardziej "głupia" niż "mądra" ten mój lekarz to specjalista od mącenia w głowie. Nagdał mi o szpitalu do którego się wybieram,(a dodam że rodziłąm tam 2 dziecko i nie byłam wogóle zadowolona z opieki, no ale zmienił się ordynator i kadra i ponoć jest lepiej), chciałam tam iść ze względu na to ze to w mojej miejsowości.Lekarz mi powiedział że "dupę -(dosłownie!!) to wszędzie Ci zaszyją, a jak dziecko będzie potrzebowało fachowej opieki to wyślą je i tak do Szczecina", ja w tym szczecińskim rodziłąm Julę i było super, i chyba przemówił mi tym argumentem. Poza tym dzidzia duża w górnych granicach normy, szyjka mi się skracła całą ciąże więc teraz nie mam już jej prawie wcale i lekarz kazał leżeć i wytrzymać jeszcze miesiąc. No i najważniejsze mały leży już głóką w dół. Do pępuszka daja spirytus z gentamycyną na receptę przy wyjściu ze szpitala, dobrze osusza i nie ma takiej tragedii z brudzeniem. Moje dzieci miały kikuty 4-5 dni. Maciuś nawet szybciej bo Jula miała wiązany a mały już dostał taką wielgachną klamerkę, i ona była ciężka i mu zerwała ten kikut, troszkę krawaił ale ładnie się zagoił. Ja wczoraj zaopatrzyłam się w butelki z TT, i oczywiście z tej największej teraz pije Maciek bo jak to powiedział, "To ja jestem Twoim małym synkiem" :lol: :wink: Gaziki to chyba tylko w aptece, wczoarj pytałam w sklepie dziecinnym to nie mieli, polecam zaopatrzyć się w krem z lanoliną, super na obolałe sutki, ja przy pierwszym dziecku strasznie cierpiałam podczas karmienia, przy drugim smarowała i było super. (tak mi się przypomniało bo wczoraj kupiłam). birma 81 jak ja Ci zazdroszczę że masz IKEI, ja najlbiższą mam 200 km od odmu, :twisted: ulisia końcóweczki Ci została to musisz dać radę, trzymaj się i wypoczywaj.

Pazdziernikówki 2010

26/08/10 10:56:06

Cześć kobitki, Nie miałam czasu ostatnio zaglądać, ale widzę że mam co nadrabiać. :lol: Piszecie o akcesoriach dla maluszka, ja jeszcze tylko muszę kupić kosmetyki, butelki, smoczek, no i muszę sobie przypomnieć jak pielęgnować maluszka, wszytskie te sprawy pępkowe itd. Polecam kupić zamiast gazików z alkoholem zwykłe jałowe, przydadzą się do mycia oczek, pępuszka no i ja ich używałam tez do mycia pupy, mieseczka z ciepłą wodą i na początek przy tych gęstych smólkach lepiej się sprawowało niż husteczki. Warto kupić też kilka podkładów higeinicznych, są bardzo wygodne, ja miałam na przwijaku bo jak "coś " się przytrafiło to wywalałm, no i jeden obowiązkowo w torbie jak gdzieś się wybieramy, np. w przychodni czy u rodziny, myślę że 2-3 podkłady starczą w zupełności. No i mogą być do szpitala, jak rodziłam Julę to połóżne robiły z nich rożki, :roll: docuchy nie mam patentu na ukrycie bebzolka, jakoś się męczę i przeraża mnie tylko persepktywa kurtki na jesień bo na pewno się nie dopnę, chyba że będę noisła jakiś gruby sweter. :wink: paulinka super że po wizycie wszytsko dobrze, ja idę dzisiaj i zastanawiam się czy mały łaskawie obrócił się główką w dół bo już by wypadało a ja ma wrażenie że nadal leży w poprzek.

Pazdziernikówki 2010

22/08/10 11:09:45

kate83spoko, a my właśnie chemy dać synkowi na imię Filipek, bo wyskoczył nie wiadomo kiedy :lol: Wiecie ja przy 2 porodach nie brałam znieczulenia, może by mi było lżej ale że nie było aż tak starsznie to za bardzo mi to do głowy nie przyszło. Koleżanka daje położnej bo ona niby wtedy "lepiej" się nią zajmuje, i ona twierdzi że jej przy poprzednim porodzie pomogło :roll: Może to kwestia psychiki. Ja obawiam się tylko że akurat mąż będzie na zmianie, ale w razie czego wpadnie w mundurze :wink: Piękna niedziela się zapowiada, jadę z dziećmi na działkę. Wektra umowa o pracę kończy mi się we wrześniu, muszę jakoś dotrwać bo mają mi dać na stałe, a tak to istnieje obwa że dostanę na następne pół roku a wtedy wiadomo :roll: Ale spoko nie przemęczam się.

Pazdziernikówki 2010

21/08/10 23:10:55

Muszę poczytać o ziółkach bo mnie to zaintrygowało. Co do ubrań to ja właśnie kupiłam 2 sukienki i spodnie, niestety jeszcze pracuję i muszę jakoś wygladać. A ciuchy ciążowe są potwornie drogie i tak mało praktyczne :roll: Jeśli chodzi o butelki to miałam 2 małe z Aventa, były przy laktatorze który przy pierwszym dziecku był niezastąpiony a przy drugiem wogóle się nie przydał. No i smoczek obowiązkowo, taki najmnieszy. Ja z tej położnej raczej nie będę kożystała, bo będzie przy mnie mój mąż, który przy pierwszym porodzie tak zagadał się z położną że prawie o mnie zapomnieli, przy drugiem ledwo co zdążył ale miał za to trzeźwie oko na wszytsko, tak w razie czego. Koleżanka ma przygotowane 200 zł w szlafroku bo u nich się daje żeby nie bolało, :shock: a potem się dziwimy że położne od nas tego oczekują.

Pazdziernikówki 2010

21/08/10 16:29:55

Jestem jestem, miałam już tutaj nie zaglądać, ale widzę ze atmosfera się oczyściła. birma81 Co do kombinezonów to ja miałam dla swoich dzieci różnie bo i różne pory roku, Jula z wiosny więc zimą już siedziała w wózku i musiałam to wziąć pod uwagę, Maciek z lata i dla niego miałam na 74cm, a maluszek ma razie ma polarkowy kombinezon na 0-3m. U nas raczej maleństwo będzie jeździło zimną autem bo przy 2 starszych dzieci i zajęciach typu szkoła, basen, tańce, angielski muszę się przemieszczać szybko. Jak kupowałam wózek to kupiłam od razu ze śpiworami do fotelika i gondolki, myślę że mi to wystarczy. Śpiwór z owczej wełny jest fajny ale przy takiej zimie jak tak, może lepiej kupić polarkowy bo łatwiej dołożyć kocyk a polarkowy przyda się do wiosny. Nie kupuj 56/62 bo miesiąc nie minie a będzie za mały, lepiej 68/74 tylko patrz też na firmę czy czasem nie mają zawyżonej rozmiarówki. Paulinka co to za ziółka? Ja do szkoły rodzenia nie chodzę, za to u nas w mieście zaczyna być popularna płatna położna, i nad tym się zastanawiam, moje dwa poprzednie porody należały do szybkich i nieskomplikowanych więc nie wiem czy warto płacić ale jeszcze mam trochę czasu.