.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

09/01/11 21:09:24

Ja też jestem myślami z Bogusią. Patrząc przez okno na widowiskowe błyski sztucznych ogni przy Pałacu Kultury modliłam się, aby Bóg dał Ani szansę na poznanie swojej mamusi, a Bogusi, żeby mogła aż do starości cieszyć się swoją córeczką i 3 mężczyznami :puk:

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

09/01/11 18:28:53

Ja też jestem z Wami i modlę się o siły dla Bogusi i jej wspaniałej Rodziny.

Dzieci ROK PO ROKU lub z mala roznica wieku :)

02/12/10 23:23:47

Cześć dziewczyny :) Na pewno mnie nie pamiętacie, bo pisałam tu chyba z rok temu i właśnie sobie przypomniałam, że jest taki wątek :) Przejrzałam kilka stron wstecz i wiedzę, że niezbyt dużo piszecie- będę miała szansę być na bieżąco ;) MorningSleepless ciekawa jestem czy podjeliście w końcu próbę przeprowadzki Marysi do siostry... U nas jest bardzo podobna sytuacja - ja śpię z Misiem w jednym pokoju (ja na łóżku, on w łóżeczku), a w drugim pokoju mąż z Martą. Ten podział powstał dlatego, że nie chcieliśmy, żeby się dzieci budziły w nocy. Michaś jeszcze budzi się 1-2 razy, Marcie też się czasem zdarza, ale rzadko. No i też myślę o przeniesieniu ich do jednego pokoju, żebyśmy mieli z mężem więcej czasu dla siebie. I mam do Was pytanie- czy dzieci (te, które śpią w jednym pokoju) nie budzą się na wzajem? Tego się najbardziej obawiam. Wiem, że początki mogą byc trudne, ale nie ma co za bardzo zwlekać. Mam nadzieję, że ktoś mi odpisze :) A co do podwójnego wózka to my mamy Graco- jest niezły, ale dość duży i w małej windzie by sie nie zmieścił. Pozdrawiam wszystkie podwójne mamuśki :)

MARZEC 2008 (2)

23/04/10 21:24:58

doti, Marta też nie chciała mówić, a teraz prawie nie przestaje ;) Może u Was będzie podobnie w swoim czasie :) A u nas z odstawieniem butli było tak, że pewnego dnia powiedziałam BASTA! A to przez to, że mój M musiał wstawać do Marty co 3 godz. i dawać jej butlę w nocy, przez co był wiecznie niewyspany. Wytłumaczyłam Marcie, że duże dzieci nie piją mleczka z butelki tylko z kubeczka. Nastawiłam się na kilka tragicznych nocy, ale nie było źle. Pierwszej nocy Marta obudziła się ze dwa razy- przytuliłam ją i powiedziałam, że krówka teraz śpi, bo jest noc i dopiero rano przyniesie mleko. To jej wystarczyło, zasnęła. Kolejnej nocy znów jej to powtarzałam,a trzecia noc była już cała przespana :) Pomyślałam, że Marta jest jescze za mała, żeby zrozumieć, że na noc może dostać butlę, a w nocy i rano już nie, więc od razu pochowałam wszystkie butle i tyle. Żeby nie było tak różowo to mamy teraz z kolei problem z zasypianiem Marty. Wcześniej dostawała butlę, gasiliśmy światło, wychodziliśmy z pokoju i zasypiała sama. Drzemka popołudniowa wyglądała podobnie. A teraz w ciągu dnia jeśli zaśnie to tylko na huśtawce w domu (coraz częściej jednak nie śpi w ciągu dnia), a wieczorem albo w huśtawce albo trzeba koło niej leżeć i czytać, śpiewać itp. Aha, mleko modyfikowane też przestała pić, bo z niekapka czy ze zwykłego kubka już jej nie smakuje. Ale tym się akurat nie martwię, bo je dużo przetworów mlecznych, kaszki, jogurty, serki itp. _KatarzynkaA tak to jest jak się młodsze rodzeństwo pojawia- dzieci często się "uwsteczniają", ale na szczęście to mija :) Ja dlatego wcześniej nie oduczałam Marty od butli czy smoka, bo nie chciałam robić tego potem od nowa... Powodzenia! Revia fajny pomysł z tymi ptaszkami :) A co do pilekuch to muszę się też nastawić na częstrze pranie. Super, że Zuzia chodzi do żłobka- przez kilka godzin dziennie będziesz miała tylko jedno dziecko na głowie. Ja jestem przez większość czasu sama z dwójką i nie jest lekko :roll: To się rozpisałam :wink:

MARZEC 2008 (2)

22/04/10 21:40:55

ms203 no, czas szybko leci, za tydzień Michaś skończy już 9 miesięcy :) Revia, to super, że Zuzia się przytula do Lenki :) Dwuletnie dziecko jednak sporo rozumie. Jak urodziłam Misia to Marta była jeszcze maluszkiem- miała 16,5 mies. Revia, a jak u Was było z nauką załatwiania się do nocnika? Tzn. jak ją uczyliście, który sposób zadziałał? Nie pisałam Wam dawno o Martusi, a jestem pod wielkim wrażeniem ;) Długo nie chciała nic mówić, powtarzać itp. i zaczęła mówić tak naprawdę ze 2-3 miesiące temu. Teraz buzia się jej nie zamyka- zna kolory, kształty, recytuje wierszyki i mówi zdaniami złożonymi. Cały czas nas zdumiewa. Np. "Marta idzie po krawężniku, a mama i tata po chodniku", albo "Mama i tata to Martusi rodzice. Martusia jest babci wnusią. Martusia i Guguś (czyli Michaś) to rodzeństwo" itp. Ma niesamowitą pamięć. Niedawno nauczyłam ją fragmentu wierszyka "Kto ty jesteś? -Polak mały" itd. i jak ją pytałam to ładnie powtarzała. A ostatnio jak ją pytam "Kto ty jesteś? to odpowiada : Nie Polak tylko sama Martusia ;) Butli też się pozbyliśmy zupełnie ze 3 mies. temu, ponieważ Marta jadła w nocy mleko co 3 godz., a w dzień kiepsko jadła. Dopiero po odstawieniu butli zaczęła przesypiać noce. A w okolicy drugich urodzin sama wyrzuciła smoka do kosza :) Teraz przed nami nauka nocnikowania, ale jak jestem sama z maluchami to trochę mi z tym trudno. Muszę się wreszcie zmobilizować. Ale się rozpisałam. Napiszcie coś o swoich maluchach :) :) :)