Ja też jestem myślami z Bogusią. Patrząc przez okno na widowiskowe błyski sztucznych ogni przy Pałacu Kultury modliłam się, aby Bóg dał Ani szansę na poznanie swojej mamusi, a Bogusi, żeby mogła aż do starości cieszyć się swoją córeczką i 3 mężczyznami 
Ja też jestem z Wami i modlę się o siły dla Bogusi i jej wspaniałej Rodziny.
Cześć dziewczyny
Na pewno mnie nie pamiętacie, bo pisałam tu chyba z rok temu i właśnie sobie przypomniałam, że jest taki wątek
Przejrzałam kilka stron wstecz i wiedzę, że niezbyt dużo piszecie- będę miała szansę być na bieżąco
MorningSleepless ciekawa jestem czy podjeliście w końcu próbę przeprowadzki Marysi do siostry...
U nas jest bardzo podobna sytuacja - ja śpię z Misiem w jednym pokoju (ja na łóżku, on w łóżeczku), a w drugim pokoju mąż z Martą.
Ten podział powstał dlatego, że nie chcieliśmy, żeby się dzieci budziły w nocy. Michaś jeszcze budzi się 1-2 razy, Marcie też się czasem zdarza, ale rzadko.
No i też myślę o przeniesieniu ich do jednego pokoju, żebyśmy mieli z mężem więcej czasu dla siebie.
I mam do Was pytanie- czy dzieci (te, które śpią w jednym pokoju) nie budzą się na wzajem? Tego się najbardziej obawiam.
Wiem, że początki mogą byc trudne, ale nie ma co za bardzo zwlekać.
Mam nadzieję, że ktoś mi odpisze
A co do podwójnego wózka to my mamy Graco- jest niezły, ale dość duży i w małej windzie by sie nie zmieścił.
Pozdrawiam wszystkie podwójne mamuśki 
doti, Marta też nie chciała mówić, a teraz prawie nie przestaje
Może u Was będzie podobnie w swoim czasie
A u nas z odstawieniem butli było tak, że pewnego dnia powiedziałam BASTA! A to przez to, że mój M musiał wstawać do Marty co 3 godz. i dawać jej butlę w nocy, przez co był wiecznie niewyspany. Wytłumaczyłam Marcie, że duże dzieci nie piją mleczka z butelki tylko z kubeczka. Nastawiłam się na kilka tragicznych nocy, ale nie było źle. Pierwszej nocy Marta obudziła się ze dwa razy- przytuliłam ją i powiedziałam, że krówka teraz śpi, bo jest noc i dopiero rano przyniesie mleko. To jej wystarczyło, zasnęła. Kolejnej nocy znów jej to powtarzałam,a trzecia noc była już cała przespana
Pomyślałam, że Marta jest jescze za mała, żeby zrozumieć, że na noc może dostać butlę, a w nocy i rano już nie, więc od razu pochowałam wszystkie butle i tyle.
Żeby nie było tak różowo to mamy teraz z kolei problem z zasypianiem Marty. Wcześniej dostawała butlę, gasiliśmy światło, wychodziliśmy z pokoju i zasypiała sama. Drzemka popołudniowa wyglądała podobnie. A teraz w ciągu dnia jeśli zaśnie to tylko na huśtawce w domu (coraz częściej jednak nie śpi w ciągu dnia), a wieczorem albo w huśtawce albo trzeba koło niej leżeć i czytać, śpiewać itp.
Aha, mleko modyfikowane też przestała pić, bo z niekapka czy ze zwykłego kubka już jej nie smakuje. Ale tym się akurat nie martwię, bo je dużo przetworów mlecznych, kaszki, jogurty, serki itp.
_KatarzynkaA tak to jest jak się młodsze rodzeństwo pojawia- dzieci często się "uwsteczniają", ale na szczęście to mija
Ja dlatego wcześniej nie oduczałam Marty od butli czy smoka, bo nie chciałam robić tego potem od nowa... Powodzenia!
Revia fajny pomysł z tymi ptaszkami
A co do pilekuch to muszę się też nastawić na częstrze pranie. Super, że Zuzia chodzi do żłobka- przez kilka godzin dziennie będziesz miała tylko jedno dziecko na głowie. Ja jestem przez większość czasu sama z dwójką i nie jest lekko
To się rozpisałam 
ms203 no, czas szybko leci, za tydzień Michaś skończy już 9 miesięcy
Revia, to super, że Zuzia się przytula do Lenki
Dwuletnie dziecko jednak sporo rozumie. Jak urodziłam Misia to Marta była jeszcze maluszkiem- miała 16,5 mies.
Revia, a jak u Was było z nauką załatwiania się do nocnika? Tzn. jak ją uczyliście, który sposób zadziałał?
Nie pisałam Wam dawno o Martusi, a jestem pod wielkim wrażeniem
Długo nie chciała nic mówić, powtarzać itp. i zaczęła mówić tak naprawdę ze 2-3 miesiące temu. Teraz buzia się jej nie zamyka- zna kolory, kształty, recytuje wierszyki i mówi zdaniami złożonymi. Cały czas nas zdumiewa. Np. "Marta idzie po krawężniku, a mama i tata po chodniku",
albo "Mama i tata to Martusi rodzice.
Martusia jest babci wnusią.
Martusia i Guguś (czyli Michaś) to rodzeństwo" itp.
Ma niesamowitą pamięć.
Niedawno nauczyłam ją fragmentu wierszyka "Kto ty jesteś? -Polak mały" itd. i jak ją pytałam to ładnie powtarzała.
A ostatnio jak ją pytam "Kto ty jesteś? to odpowiada : Nie Polak tylko sama Martusia
Butli też się pozbyliśmy zupełnie ze 3 mies. temu, ponieważ Marta jadła w nocy mleko co 3 godz., a w dzień kiepsko jadła. Dopiero po odstawieniu butli zaczęła przesypiać noce. A w okolicy drugich urodzin sama wyrzuciła smoka do kosza
Teraz przed nami nauka nocnikowania, ale jak jestem sama z maluchami to trochę mi z tym trudno. Muszę się wreszcie zmobilizować.
Ale się rozpisałam. Napiszcie coś o swoich maluchach
