czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

28/04/08 12:23:23

Witam. Ja po weselu, ale nie mam o czym opowiadać bo dla nas skończyło się o 20-tej. Oskar ma od piątku katar - gigant. Zakraplam mu solą i wyciągam mega długie i zielone gluty. Do tego ząbki, które chyba mu na dniach wyjdą i zmierzlizna murowana. Zdjęcia wkleję później bo mam je na kompie w domu, a teraz piszę w pracy. Wczoraj calutki dzień spędziliśmy nad wodą w Stodołach. W południe spotkaliśmy się z dwoma innymi rodzinkami w Stodołach na hotelu w restauracji na obiadek. Tak się miło się siedziało, że zleciało do 17-tej. Później poszliśmy jeszcze na ośrodek, na żaglówki i tam pobyliśmy jeszcze do 19-tej. Dzieciaki caluśki dzień na dworze, wyspały się przynajmniej na maksa. Oskarek poszedł spać dopiero przed 21-szą i spał dzisiaj do 7:45. Musiałam go obudzić bo na 9-tą mama jechała z nim do lekarza. Wolałam żeby go osłuchała, czy przypadkiem ten katar na oskrzela się nie przenosi, ale na szczęście narazie czyściutko. Dostał kropelki do noska i syropek, bo rano troszkę pokaszliwał. Do kontroli w środę. Witam naamahia :!: :!: :!: Ja rodziłam w Rybniku i również jestem pacjentką Grudnia. Świetny wybór i lekarza i szpitala. Znieczulenie jest bezpłatne, ale ja nie polecam. Wszystkie laski, które rodziły ze mną i zdecydowały się na znieczulenie miały jakieś komplikacje przy porodzie. Jednej źle je podali i znieczuliło ją tak jak do cesarki, a drugiej to okropnie przedłużyło poród. A i tak później ją usypiali bo miała krwotok i trzeba ją b yło od środka szyć. No ale to tak na mn ie trafiło, kilka lasek tutaj na forum chwali znieczulenie. Iwona ja mam Chicco CT01. Wyślę Ci na PW linka ze strony allegro, z której go kupiłam. Dodam, że jestem z niego mega zadowolona. Jest szeroki, mały ma dużo miejsca i super się nim kieruje. A po złożeniu ma taki sam wymiar jak wszystkie te parasolki z innych firm. Mieści się do bagażnika w Fiacie Panda, a on nie jest duży. A z tym podatkiem to masakra, księgowa do wymiany :D Ewelinarda, Danita super foteczki. Fajnie spędziłyście weekend :D Majka śliczka ta Twoja mała. Następna modelka nam rośnie :D Gabik podsunęłaś pomysł i mój mały też miał wczoraj domowy basen, ale z tatusiem. Nalaliśmy całą wanne wody i chlapał się super. Najbardziej podobało mu się ssanie gąbek z wody. A o jakich Ty wałkach piszesz :?: :?: :?: :wink: :wink: :wink: Mona baaaarrrrddddzo się cieszę, że z Martynką już dobrze :D :D :D

czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

24/04/08 12:45:53

hej hej Majka88 wyrazy podziwu. Chyba bym nie miała odwagi tak szybko zajść w ciążę z drugim dzidziusiem. Ja bała bym się, że nie mogła bym się nim dokońca opiekować. Z Oskarkiem ostatnie 3 mniesiące leżałam i byłby strach, że to się powtórzy. A wtedy jak wytłumaczyć takiemu małemu szkrabowi, że mamusia nie może go wziąść na rączki. Danita to Ci Wiesiek stracha narobił. Powinnaś go przez kolano przełożyć i wlać. Nie można tak stresować karmiącej matki. Ja tak napisałam o tych jedynakach, bo narazie nie planuję następnego dzidziusia. Jestem jedynaczką i wiem jak ciężko być samym. Są koleżanki, kuzynki ale to nigdy nie będzie brat albo siostra. No ale w mojej sytuacji narazie drugie dziecko to nie za dobry pomysł :D A Kawa :?: Coś tam planują, ale co z tego wyjdzie :?: Zobaczymy :D

czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

23/04/08 08:55:24

[url=http://glitter-graphics.com/myspace/text_generator.php:w4mohuen] [/url:w4mohuen] [url=http://glitter-graphics.com/myspace/text_generator.php:w4mohuen] [/url:w4mohuen] [url=http://glitter-graphics.com/myspace/text_generator.php:w4mohuen] [/url:w4mohuen] [url=http://glitter-graphics.com/myspace/text_generator.php:w4mohuen] [/url:w4mohuen]

czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

22/04/08 13:54:08

Dzisiaj w pracy trochę luźniej, więc mogę trochę poklikać :D :D :D Danita powiem Ci, że u Marleny było extra. Dziciaki razem się pobawiły. Ale będą z nich łobuziaki. Oskar to chyba będzie taki bardziej zadziorny, bo jak go położyłyśmy to zaraz zaczepiał Dominika, a Dominik to taki bardziej cichy łobuziak, zaczepiał Oskara jak my nie patrzyłyśmy. Cały czas zabierał mu smoczek, nawet jak miał jeden swój, drugi Oskara to i tak trzeciego mu z buzi zabierał. Ubaw miałyśmy niezły. Oczywiście ciągnęli się za włosy, gryżli po rękach itp. Oskar jest teraz na etapie badania wszystkiego raczkami, tak więc trzeba go było cały czas pilnować, bo wkłada palce do oka, nosa, ucha i wszystkiego co się da. Śmiałyśmy się z Marleną, że jak oba urosną i pójdą na miasto to Osa będzie zaczepiał, a Dominik go bronił :D :D :D Super by było jakby się zaprzyjaźnili. Taka przyjaźń od dzieciństwa czasami trwa zawsze, na dobre i złe, tymbardziej, że najprawdopodobniej zostaną jedynakami :D :D :D . I jeszcze do jednego wniosku doszłyśmy jednogłośnie. Już nigdy nie powiem, że chciała bym mieć bliźniaki :shock: :shock: :shock: Oskar i Dominik przez cały dzień wszystko robili na zmianę. Spali na zmianę, jedli na zmianę, tak więc ani 5 minut odpoczynku. Jak Dominik wstał to szedł spać Oskar, jak Osa wstał to Dominik i tak cały dzień :shock: :shock: :shock: I.ete tak jak pisała Danita nie znajdziesz lekarza który miał by idealną opinię u wszystkich pacjentek. Jak ja zaszłam w ciążę i aresztowali mojego gina, zaczęłam szukanie następnego lekarza od przejżenia tzw białej listy lekarzy (to taka lista na którą wpisują się pacjentki które mają jakieś ale do nich i piszą z jakiego powodu) i powiem Ci, że znalazłam tam wszystkie nazwiska rybnickich ginekologów. Włącznie z Grudniem, którego jestem teraz pacjentką. A tak dla przykładu, moja koleżanka, która pod jego opieką straciła dziecko w 8 miesiącu ciąży ma o nim całkowicie odmienne zdanie (nie dziwię się), no ale do końca nie wiadomo czy to co się stało było w jakiś sposób od niego zależne, czy mógł jej pomóc. Miała bardzo wysokie ciśnienie i płód umarł. No ale opinia już o nim w niej zostanie. Twierdzi, że nie ma do niego żalu, ale lekarza zmieniła. Tak więc ciężko jest kogoś wybrać. Dla mnie Bednarczykowa jest nie fajna, a dla kogoś innego super. Mnie zraziła podejściem do mnie w przychodni, dlatego się przeniosłam. Może jakbym do niej chodziła dalej prywatnie to była bym jej pacjentką do dziś.. Ale tego już się nie dowiem.

czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

22/04/08 12:32:50

Hej hej Nie wiem ile zdąże napisać, ale przynajmniej spróbuję. Wczoraj nadrobiłam czytanie (4 strony :shock: :shock: :shock: ) ale już nie zdążyłam odpisać. Przy poniedziałku masa roboty. Danita pisałam Ci na gg ale nie wiem czy odczytałaś, że na weselicho idziemy teraz w sobotę, tak więc relacje z imprezy za tydzień. Gratuluję Wiesiowi wygranej, farciarz z tego Twojego męża :D :D :D Super, że Milenka już wcina Danonki, mój Oskar narazie z chęcią je zupki, raz próbowałam mu dać kaszkę ale nie chciał, pluł, trzymał w buzi i nie wiedział co z nią zrobić. On chyba musi mieć narazie takie jedzonko co mu spływa samo do gardła, bo nie chce jeść takiego co jest bardziej gęste. Za jakiś czas spróbuję jeszcze raz ale tym razem zrobię trochę rzadszą. Fjnie, że tyle ciuszków nakupiłaś, pewnie bieliznę wybierał Wiesiek :?: :?: :?: I.ete witam serdecznie i gratuluję fasolki :D :D :D Ja chodziłam do Bednarczykowej kilkanaście lat i NIE polecam. Kiedyś, w gorszym czasie finansowym poszłam do niej raz do przychodni na kasę chorych i od tej pory jej nie trawię. Potraktowała mnie paskudnie. Tak jakby miała do mnie pretensje, że przyszłam na kasę a nie prywatnie za 60 zł. Poza tym jak ja do niej chodziłam to nie miała nawet USG w gabinecie, trzeba było się extra w szpitalu umawiać. Przeniosłam się do Grudnia i jestem bardzo zadowolona, poprowadził mi całą ciążę, był przy porodzie i nie mogę nawet pół złego słowa na niego powiedzieć. Anulka mam do Ciebie ogromną prośbę. Moja mama chce gotować małemu zupki i chciała by kilka przepisów. Czytałam kiedyś, że Ty długo je gotowałaś i masz fajne na nie pomysły. Prześlij mi proszę na PW co do nich dawałaś, jakie prezyprawy itp :?: :?: :?: Będę ogromnie wdzięczna :D :D :D Ewelinarda dobrze, że z okiem wszystko dobrze. Mój Osa też już tak macha rączkami, że trzeba cały czas uniki robić. Mona mam nadzieję, że z naszą śliczną Martynką już dobrze, że zastrzyki pomagają i wygoniły już niedobre choróbsko :D :D :D Wycałuj ją ode mnie porządnie. Ja mam ten tydzień tak zalatany, że nawet Oskarek 3 noce śpi u babci, bo nie ma sensu go do domu wozić. W pracy do 16:30. Wczoraj miałam dużo takich drobnych spraw do pozałatwiania, jak pojechałam do mamy to było po 18-tej. Mały się zaraz kąpał i nie ciągnęłam go do Niedobczyc, żeby rano znowu go wieść z powrotem. Dzisiaj na 17:30 mam fryzjera, więc znowu późno skończę, a jutro też na 17:30 mam dentystę i też nie wiem o której będę gotowa. Tak więc ja tylko jadę do mamy, wykąpię go, położe spać i też jadę do domku. Tęsknię za nim bardzo, ale też nie chcę go wozić po to żeby go tylko wykąpać i położyć spać. Szkoda dzieciaka. Jak o czymś zapomniałam to sorki. Pozdrawiam wszystkich, całuję dzieciaczki i do następnej wizyty jak znajdę czas. Pa.