Czerwcowe Szczęścia (2)

15/02/10 13:04:19

Hanecka - moja tez lubi podleciec do kostki masła i ugryźć kawałeczek! ;) haha :) potem buzia jej sie swieci cała jak sie masłem wymarasi ;) Kasia - nie wiem czy kiedys bedziesz umierac z nudow ;) hehe zawsze przy dziecku cos sie dzieje.... :P (niestety???) małe dziecko - mały klopot, duze dziecko - duzy klopot.... i taka prawda wiem to po sobie ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh :roll: i co zafundowałam moim rodzicom ehhhhhhhhhhh :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:

Czerwcowe Szczęścia (2)

15/02/10 12:30:10

Kasia - moja jak jej zrobie kanapeczke to pierwsze co masło zlizuje... :g^^: a potem zjada ja od srodka robiac dziure :roll: za to jajek nie lubi :cry: w zadnej postaci , ani na miekko, ani na twardo.. ani jajecznicy.. jak byla mlodsza to pochłaniała jajka teraz WIELKI BUNT :? musze jej przemycac w innej postaci.. najczesciej z zupie (roztrzpeuje jajeczko jak zupa zaczyna sie gotowac) i naleśnikach.. a podejscie meza kolezanki dziwne :? chociaz ja wiem ze M tez wielki romantyk nie jest i sama nie wiem jak to w przyszlosci bedzie w kwestii okazywania uczuć .. milo jest - nawet nie tyle dostac kwiatka... - ale mile słowo bez okazji........ ehhhhhh :roll: Hanecka - no to plus faktycznei ze ma urozmaiconą diete w złobku, mnie to zawsze zastanawialo jak to z tymi obiadami tam jest.. jak tyle dzieci i te opiekunki wszystkie wykarmic muszą... jak moja ma apetyt to zupke pochlonie w 5 minut calutka.. a jak jej sie niejadek wlaczy to tylko 2 łyzki i koniec :shock: wiec podziwiam te panie w złobkach... w przedszkolu to juz inaczej bo dzieci starsze jednak i raczej same powinny jesc..

Czerwcowe Szczęścia (2)

15/02/10 11:48:45

Hanecka - Dzis tez u mnie parówki były.. tzn jedna w kawałeczkach z odrobiną ketchupu (keczupu?) i kromeczką chlebka z masełkiem... jak zobaczyła ze jem płatki z mlekiem to wolała moje sniadanie :? musze je jesc w ukryciu bo szaleje na kcie platków cheerios "miodowe kołeczka" :roll: zje niekeidy całą miseczke.. ale ze miala parowke swoja to tym razem jej nie dałam i podziubała swojego kilka kesów :? :wink: potem tez dawalam banana ale wzgardzila :evil: i w koncu butle kaszki sniadankowej (jakas wieloowocowa z bobo vity) zjadła teraz juz pewnie śpi..... :) a co jedza dzieci w złobku? znasz moze menu? co na sniadanie, obiadek?

Czerwcowe Szczęścia (2)

15/02/10 11:31:25

no to tak dla odmiany ja tez sie witam ;) hihi Owszem, Hanecka - jest poki co kolorowo i bajkowo.. tyle ze to poczatki.. ciekawa jestem co bedzie "kiedyś" 8) Mela cos nie miała apetytyu na sniadanie.. podziubała troche i tyle.. teraz dałam jej butle i polozyłam do lozeczka, pewnie zasnie tym bardziej ze wstała o 7:30 a zazwyczaj o 8 z minutami wiec popoludniowa drzemka troszke wczesniej niz zwykle... No to zycze zeby Zuzi nie donowiła sie choróbka... A KYSZ!!!

Czerwcowe Szczęścia (2)

14/02/10 23:06:48

witam wieczorowa porą.. :) fakt Hanecka - tez widze ze ostatnio tylko my we trzy z Kasia na forum, mam nadzijeje ze reszta dziewczyn ma solidne wytłumaczenie na swoją nieobecnosc! :P oczywiscie zartuje.... wiadomo ze jak dziewczyny maja czas to pisza.... fakt zazwyczaj jest tak ze na imprezach jest jakas jedna osoba ktora proboje (nawet nieumyslnie) zepsuc atmosfere... no ale co zrobic.. jak ludzie nie umieja pic to powinnie sie kieliszka nie tykać takie moje zdanie.. tylko nie wszyscy to rozumieją... ja wiem ze mam słaba głowe.. wypije "pol duzego piwa" i mi sie głowa kiwa :P wiec jak co to ja od sproych ilosci stronie.. chyba ze wiem ze moge sobie pozwolić na cos wiecie ;) ale przyznam szczerze ze jeszcze NIGDY nie bylam pijana.... :roll: i jakos mi z tym dobrze ;) po prostu wyczuwam granice i stopuje za wczasu.. ja wrocilam niedawno z kina. bylismy z M wyjatkowo - chyba z kuli dzisiejszego hmmm "swieta murarzy" (tak o walentynkach mowi M :roll: ) na komedii romantycznej "Zareczyny po irlandzku" ciekawy watek :) ogolnie mozna polecić, nie zasnełam na nim wiec film nie jest zły hihi ;) a jaki romantico obrazek na końcu... :) noooo ale co tu duzo mowic.. jak to w kom romant... ale jak wracalismy to usłyszałm od M słowa ni stad ni zowąd: "Ciesze sie ze Cie mam.." i tak mi sie cieplutko na sercu zrobilo jakbym dostała co najmniej wielki bukiet kwiatów...... :oops: (poki co dostałam 1 bukiet- na urodziny...a ze M nie jest typem romantyka... pewnie nasteony zobacze w przyszłym roku na urodzinach... - o ile jeszcze bedziemy razem :roll: :lol: :lol: :shock: :wink: :wink: :wink: hihihihihiiihiihih) lece spac :* buziaki!