WRZESIEN 2007

24/05/08 23:09:34

Laski, no normalnie jestem pod wrażeniem pięknych brzuchów :lol: Po 3 dziecku marzyłabym, żeby mieć taki brzuch. Zresztą co tam brzuch, buźki najważniejsze :lol: A macie 20-letnie, więc koniec licytowania się, bo ewidentnie prosicie się o komplementy :evil: Ptysiowa jestem zdecydowanie za anonimową. Moja znajoma ze Stanów specjalnie jeździła do Rumunii i płaciła grube pieniądze, żeby po pierwsze pomóc tym dzieciom, a po drugie, żeby ich rodzice biologiczni posługiwali się innym językiem... bo jak powiedziała - a jak w przyszłości dowiedzą się z papierów gdzie są dzieci i będą chcieli utrzymywać z nimi kontakt... w Stanach wiele jest takich przypadków :? Kto zgadnie o czym pomyślał mój mąż, jak powiedziałam, że zamówiłam na All..gro - "Garnuszek na klocuszek" :lol: :wink:

WRZESIEN 2007

24/05/08 20:32:10

Ptysiowa identyczne krostki mieliśmy chyba tydzień temu :? U nas akurat zbiegło się to w czasie z degustacją Danio, więc powiązałam te dwa fakty. W tym tygodniu po Danio - dupka czysta, więc sama nie wiem :roll: pozostaje obserwować, czy się nie rozprzestrzeniają a co do Julki - niestety dzieci się od nas uczą... wszystkiego 8) Prezesura Klubu Bezzębnych - Juliusz równiez na liście pretendujących :lol: Olina chyba będziemy musieli wpisywać nazwy zabawek i nazwy sprzedawców - to chyba dozwolone :roll: choć sama już nie wiem Dostaliśmy Garnuszek na Klocuszek - niby od 6 miesiąca, a Juliusz w ogóle nie zainteresowany, tzn. uśmiecha się do grającego garnuszka z daleka i ewentualnie liże pokrywkę. dopisane Gdarecka czestuję naleweczką na miodzie i cytrynie (i spirytusiku oczywiście) na poprawę humoru... dla towarzystwa

WRZESIEN 2007

24/05/08 11:16:00

Witam o poranku... tak, tak, bo wstałam 2 h temu :roll: :lol: Od rana tatuś zajmował się Juliuszem, więc mogłam nadrobić zaległości w spaniu... gdyby tak codziennie 8) Raport pogodowy: za oknem nie pada, ale jakoś szaro i słońca brak. Wybieramy sie dzisiaj na Dni Saskiej Kępy, więc oby się nie pogorszyło. Planuje nabyć dziecku balona - pierwszego w życiu :lol: Radku, Martynko wszystkiego naj, naj... a nade wszystko zdrówka :lol: Jamajka suwaczek naprawdę robi wrażenie :lol: ale to również zasługa modela, który teraz kojarzy mi się z tym łóżeczkowym dance :lol: no właśnie Babysek wciąż strajkuje, a Iwona również nie daje znaku... :? Jeśli kochana poczułaś się obrażona dyskusją o 'cipciach' to powiem tak - każda z nas ma różne opinie i niech tak zostanie, bo dzięki temu jest jakieś urozmaicenie... ale jeśli nie zaglądasz ze względu na Statek-Latarnia, to jesteś usprawiedliwiona - ale jeśli to pierwsze.... :evil:

WRZESIEN 2007

23/05/08 15:12:34

Miki bo baby głupie są w miłości :evil: dają się zwodzić pierwszemu lepszemu pacanowi a żeby z facetem się taki numer udał, to kobieta musi być inteligentna, piękna i mieć nogi do szyi :evil: a takie to nie muszą przecież ściemniać, żeby zdobyć Trzymam kciuki, żeby teściowa poszła po rozum do głowy, no i z tym leasingiem śmierdząca sprawa, ale tego odkręcić się nie da, niestety... podpisała i już :? A może on się po to oświadczył, żeby zdobyć jej podpis na leasingu, no bo przecież to już prawie jak mąż :? ??? Gratki Stachu - mieszkanie przed Tobą :wink: Zuzanna - urocza w koralach ??? i w uśmiechach no i w ogóle wszystkiego NAJ solenizantom a, Martac - 1000 dni - kolejnych tysięcy :D ide do mojego jęczącego bobasa

WRZESIEN 2007

23/05/08 08:32:21

Witam porannie :lol: My już od 6:15 działamy w terenie, czyli sprzątanie, pranie, obieranie ziemniaków na poranne placki ziemniaczane (nabyliśmy sokowirówkę, więc dzisiaj debiut plackowy :lol: ) Miki powiem Ci dlaczego tak się stało z absztyfikantem Twojej teściowej - chłop zakochany w niej na 100%, ale... wspomniałaś o różnicy wieku, więc gość po prostu nie potrafił powiedzieć rodzicom. Ze względu na swoją niedojrzałość i zapewne przez to, że jest przez nich zdominowany i obawia się ich niezadowolenia. Ściemniał więc im, że jeździ do "DZIEWCZYNY z gazowni".... buchacha :evil: Teraz pytanie: czy on naprawdę chce być z teściową? czy teściowa mu wybaczy, kiedy przyzna się do prawdy? (to drugie bardzo prawdopodobne, skoro tak zakochana) Jeśli odpowiedzi obie brzmią - TAK to gość musi dojrzeć w ekspresowym tempie i przedstawić rodzinie całą sytuację, wyjaśnić co to za dziewczyna, a potem błagać Twoją teściową na kolanach, no i ślub, a potem żyli długo i szczęśliwie :lol: Wy ze swojej strony powinniście zachować równowagę (tzn. synowie teściowej), bo on pomimo swej miłości może się przestraszyć konsekwencji i po prostu zniknie :evil: Chociaż na miejscu Twojej teściowej nie potrafiłabym zaufać takiemu człowiekowi ponownie, ale.... miłość Ci wszystko wybaczy powiadają :roll: