Asix20 dobrze ale już ciężko bardzo...
madziurka no spory już był bo miał około 2,5 roku. Ale sama byłam zaskoczona.
Z wstawaniem nigdy problemów nie mielismy. Adaś to ranny ptaszek był. Pobudka o 5-6 rano codziennie. Teraz w wakacje się zmienił i sypia nawet do 9 rano.
Adaś zaczynał od żłobka ale zaczynaliśmy od 30minut w pierwszy dzień i byłam tam z nim razem. Na drugie dzień na 2 godziny ale w tym czasie wyszłam na 1 godzinę na próbę i zostawiłam go samego. Na trzeci dzień został na 8h, bo nie było problemu.
A do młodej nie możesz doktor wezwać? Przecież konsultacje jeszcze powinnaś mieć. Albo z położną się skontaktuj 
Ogólnie czujemy się dobrze, dzięki. Ale wczoraj dół brzucha mnie bolał na wieczór. Już myślałam, że do szpitala pojadę ale wzięłam nospę i przeszło. dziś już lepiej ale jak się to powtórzy, będę musiała jechać. Jutro wizyta u gina, to z nim o tym pogadam.
Wróciliśmy.
Było ok, ale nie ma to jak w domu 
gusiawka no to dobrze. Najważniejsze że jest ok.
Śliczne zdjęcie
A my jutro jedziemy na trzy dni do Lęborka do rodziny. Miałam zostać ale w histerię wpadałam na samą myśl, że zostanę sama w domu. Poza tym myśli okropne miewam odnośnie wyjazdu, więc mężo stwierdził, że jedziemy razem i basta, bo inaczej on nie zdąży dojechać bo ja szybciej ze stresu urodzę i będzie zaraz musiał wracać...
Gdyby nie teścio, wogóle byśmy nie jechali nigdzie ale musimy... Jeszcze wlazło mi coś w kręgosłup i nie chce przejść, ech...no nieciekawie....
Trzymajcie kciuki za spokojną podróż proszę.