GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

19/11/13 19:54:21

Dzisiaj o 17:10 na świat przyszła moja przeurocza siostrzenica Lenka :smo: :smo: :smo: :smo: :$%^: :$%^: :$%^: :puk: :puk: :mis: :mis: :mis: :puk: :puk: :mis: :mis: Mama i córeczka czują się dobrze :D Poród siłami natury. Kasia była bardzo dzielna ( wiem bo byłam przy porodzie :im: :im: ). Lenka waży 3000g i mierzy 56 cm.

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

19/11/13 11:31:07

O 5:45 byłyśmy na ibie przyjęć bo skurcze były regularne co 5 min. Po zbadaniu rozwarcie na 1,5 cm. O 9:30 były już 3 cm i poszli na salkę do porodu rodzinnego. Potem miała usg i Lenka ma 3600g!! Teraz czeka na znieczulenie bo masakrycznie ją boli ( miała masaż szyjki żeby większe rozwarcie było, by znieczulenie zrobić-nie zazdroszczę). Mąż dzielnie się przy niej trzyma :-{: Prawdopodobnie Lenka będzie już dzisiaj z nami :D :im: :smo: Mam mega dzielną siostrę :kjk: :$%^:

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

19/11/13 05:08:26

Cześć dziewczyny!! Jestem siostrą kasiuni29 wpadłam aby oznajmić że mamy pierwsze skurcze od 1 w nocy :D są jeszcze nieregularne tak co 10,8, 4,7 min. Czekamy co będzie dalej... Mam nadzieję że się rozkręci :D Jeq!! Jak fajowo!! Pozdrawiam - tegoroczna czerwcóweczka :papa:

*CZERWCÓWKI 2013*

31/07/13 15:18:32

tosiak jak Ninka miała 6 dni odstawiłam na 1-2 dni by wyleczyć sutki i po tym czasie już nie chciała piersi chwytać :( była pani z poradni laktacyjnej, położna i nie dało rady poskromić nerwuska i namówic do ssania z piersi. Dlatego teraz ściągam i podaje butlą. Nina zjada okolo 700ml dzinnie -+ 50ml resztę mrożę :D

*CZERWCÓWKI 2013*

31/07/13 14:12:30

Hejka My po szczepieniu. Nina waży 4380g i ma 57 cm :D tosiak ja karmie ściąganym mlekiem odkąd mała miała 6 dni i idzie nam świetnie. Zainwestowaliśmy w laktator medeli na 2 piersi aby czas odciągania zmniejszyć i jest spoko :D Ściągam 6-7 razy dziennie( co 3-4 h) po 15 min i wyciągam ok 900ml :wo: Nie podaje mm. Początkowo miałam w planie wytrwać ze ściąganiem do końca 2 miesiąca ale teraz będę ściągać ile się da :) . Najważniejsze że Nana ma moje mleko i jest zdrowa :D Mati też był karmiony butelką i zdrowy silny chłopiec z niego wyrósł :wink: Też miałam doła i płakałam że nie umiem karmić, ale teraz widę że sposób podania nie jest istotny. Dzielnie walczyłaś z Izą i bezpośrednim karmieniem. Przynajmniej będziesz widziała ile wypija i czy się najada :wink: