GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

08/12/13 20:20:01

Witam Kajusia Gratuluję urodzenia córeczki i modlę się żeby Agatka szybko wróciła do domku! Myśl pozytywnie, módl się dużo i wszystko będzie dobrze. Wiem, że łatwo się mówi, ale naprawdę wiem co mówię. Lekarze zawsze są bardzo asekuracyjni, jak mój Grzes leżał na intensywnej terapii to zawsze słyszałam: stan ciężki stabilny. Rokowania mieliśmy fatalne, wspólnie z koleżanka, której córeczka leżała z moim Grzesiem wyobrazalysmy sobie jak nasze dzieci będą za 2 lata biegać, gadać, itp. I tak się stało, może nie po dwóch latach, ale mamy dziś dzieci prawie bez śladu IT. Twoja córeczka urodziła się o czasie, więc to jest duży plus. Zobaczysz, ani się obejrzysz jak będziecie razem w domu. Nie pamiętam czy Wam pisałam, że po tej cesarce mam blizne od kości biodrowej do kości biodrowej... Wszystkie mięśnie łącznie ze skosnymi brzucha przecięte, przez co bardzo długo nie mogłam nawet chwili ustsc na nogach taki ból. W dniu wypisu poprosiłam o ketanol żeby jakoś dojść do auta. Ketanol zadziałał, mój mąż przywiózł mi na wyjście moje kozaki na 6centymetrowym obcasie... To tak apropos Mezykowych butów na imprezę. W tych butach chodziłam do końca ciąży, przyjechałam w nich do szpitala, ale z wyjściem w nich to nie był dobry pomysł. Nie pytajcie nawet jak doszlam do auta :lol: Ola rośnie, miałyśmy trochę problemu ze ssaniem, i przyrostem wagi, ale chyba sytuacja opanowana, a Oleńka z dnia na dzień zdobywa nowe gramy :) Wczoraj się rozpisalam, i prąd mi wylaczyili wrrr. Czekam na kolejne maluchy, do roboty dziewczyny! A, tak sobie właśnie pomyślałam, że dopiero otwierałam ten wątek, a dziś już jesteśmy na finiszu... Zaraz nas do mam z dziećmi przerzuca :]

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

03/12/13 16:25:24

Madzia, Blan GRATULUJĘ!!!! Ale się pięknie grudzień zaczyna :] Dziś byłam pierwszy raz na zakupach, takich szybkich, i muszę Wam powiedzieć że cudownie jest odlecieć miasto bez zadyszek, klucia, itp. Po cesarce długo dochodziłam do siebie, na zawsze zapamietam że chodzenie i oddychanie jednocześnie wcale nie jest czymś prostym :) o mówieniu w tym czasie już nie wspomnę :) i że cudownie jest moc położyć się na boku, dziś spróbuje na brzuchu :) Jutro napisze więcej, muszę kończyć

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

22/11/13 15:53:26

Hej dziewczyny Gratuluję Kasiuni i Karolinie!!!!! Super wieści!!! Nie dam rady Was nadrobić, może jak będę w domu będę już się lepiej czuła, to wtedy :) 21.11.2013r. O godz.0:27 urodziła się Ola :) 3390g i 53cm. Pozdrawiam Was i dbajcie o siebie! I odpoczywajcie póki możecie ;)

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

18/11/13 23:03:31

Hej dziewczyny Jutro rano jadę już do szpitala i w środę mam cc. Kasiunia w którym szpitalu we wrocławiu rodzisz?? Ja na borowskiej, może się spotkamy :))) Termometr mam braun do ucha i polecam, Wózka jeszcze nie mam tylko sam fotelik/gondole Laktator mam tomitippee ręczny, jest ok, wcześniej miałam avent ręczny i bardzo mi się dobrze sprawdził. Libido mam bardzo duże przez całą ciążę!!! Aż dziwnie. Teraz musiałam się niestety ograniczać ze względu na blizne, skorcze nie wskazane:/ obliczylam, że jak mi się uda 30 grudnia dostać do gina to już na sylwestra będę mogła sobie "poszaleć" :D To tak z grubsza chyba wszystko :) Mezyk już mało Ci zostało tej pracy trzymaj się :) Dołączam się do donoszonych ciąż i do gratulacji :) Jak będę miała wifi w szpitalu to się odezwę Trzymajcie się dzielnie :)

GRUDNIÓWECZKI 2013 :))

07/11/13 18:58:48

Hej dziewczyny Karolina chyba już wyczerpalas limit komplikacji... Oby wszyscy domownicy szybko wyzdrowieli! Kasiunia życzę zdrowia Twojemu tacie, trzymaj się dzielnie! 37tyg i 2 dni to już jest dobry termin ;) Mezyk wygląda na to że koniec Twojej pracy to termin mojego wyjścia ze szpitala :) Dziękuję dziewczyny za wstawiennictwo w sprawie suwaczkow. Dziś na wizycie byłam przygotowana żeby jechać do szpitala, torba w aucie, itp. Lekarz zrobił mi usg i okazało się że blizna się nie zmniejsza jest cały czas tak samo gruba, więc nowy plan jest taki: za tydzień mam kontrolna wizytę, a 19 mam się już stawić do szpitala, a 20 zrobią mi cc i to już jest ostateczny termin. A na sobotę będę już w domu. Mała waży już 3200!! Ja ledwo się tocze, przekroczyłam już 80kg wrrr. Muszę się wziąć w garść i dotrwać jeszcze te 2 tyg.