Siaasia to polski paszport w ambasadzie normalnie wyrobicie.
Gocha pisze o UK (jako Brytyjczyka), dla staszych dziewczyn bęzdie droższy, bo muszą przejść cos jak naturalizacja (chyba tak to się nazywa).
Dla Was jako polskich rodziców przysługuje normalnie polski paszport w ambasadzie (Gochy córci oczywiście też), ale terminy długie w Londku były z tego co pamiętam. Nie wiem jak w innych rejonach
A my w szpitalu
Gigi dostał z nienacka zapalanie stawu biodrowego i od razu do szptala i leży pod wyciągiem. masakra 
Gocha szkoda, że tak wyszło...no ale przynajmniej inne problemy się rozwiązały.
Co do wakacji to gdzieś niedaleko Was jest taki fajny camping podobno
Gocha mnie to nie dziwi po prostu bo u mnie też takie numery w domu (teściowa).Może nie z dziećmi ale poumawiała nas na spotkania na które w ogóle nie mieliśmy ochoty ani nawet nie były w planach-byśmy się spotkali iutrzymywali kontakt/bliskość.
tez nas to do szału doprowadzało ale starałam się (choć nie było łatwo) zrozumieć, że intencje są czyste - u Was pewnie by dzieci sie poznały/spędziły czas razem by się dobrze znać i nie zapomnieć.
Powodzenia z paszportem 
Ja się urlopuję, bez neta. Dziś m dojechał i wracamy to i mam kompa.
Gocha wiesz co ja teraz na to patrzę inaczej. Też tak miałam kiedyś-jazda do PL do KOGOŚ to masakra. Po tyg ma ochotę się wracać.
Druga sprawa to, że życie w PL się toczy i jednak teściowa może być teraz bliżej z drugimi wnukami więc włącza ich do Waszego czasu.
Spokojnie powiedz jakie masz plany i tyle.
Jedynie, że przy takiej ekipie na bank nie wypoczniesz, bo wiem jak szwagierka z dziećmi do nas przyjeżdżała to masakra była.