czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

15/08/14 05:46:54

Hej Dziewczyny :) My byliśmy w szpitalu tydzień. Dzieci były megadzielne i megagrzeczne.Jestem z nich bardzo dumna. Wyszliśmy ze szpitala z zakazem biegania, skakania, jazd na rowerze, kąpania w basenach itp-ale najwazniejsze, że uniknęliśmy operacji dzięki szybkiej diagnozie. I pytanie jak zakazać biagania 6latkowi 8) Ja dzisiaj do pracy, chociaż w PL święto, ale my wg UKejowych pracujemy :?

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

02/08/14 18:30:52

Siaasia to polski paszport w ambasadzie normalnie wyrobicie. Gocha pisze o UK (jako Brytyjczyka), dla staszych dziewczyn bęzdie droższy, bo muszą przejść cos jak naturalizacja (chyba tak to się nazywa). Dla Was jako polskich rodziców przysługuje normalnie polski paszport w ambasadzie (Gochy córci oczywiście też), ale terminy długie w Londku były z tego co pamiętam. Nie wiem jak w innych rejonach A my w szpitalu :shock: Gigi dostał z nienacka zapalanie stawu biodrowego i od razu do szptala i leży pod wyciągiem. masakra :?

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

31/07/14 10:13:11

Gocha szkoda, że tak wyszło...no ale przynajmniej inne problemy się rozwiązały. Co do wakacji to gdzieś niedaleko Was jest taki fajny camping podobno

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

30/07/14 19:19:45

Gocha mnie to nie dziwi po prostu bo u mnie też takie numery w domu (teściowa).Może nie z dziećmi ale poumawiała nas na spotkania na które w ogóle nie mieliśmy ochoty ani nawet nie były w planach-byśmy się spotkali iutrzymywali kontakt/bliskość. tez nas to do szału doprowadzało ale starałam się (choć nie było łatwo) zrozumieć, że intencje są czyste - u Was pewnie by dzieci sie poznały/spędziły czas razem by się dobrze znać i nie zapomnieć. Powodzenia z paszportem :)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wlk Bryt (2)

30/07/14 12:36:38

Ja się urlopuję, bez neta. Dziś m dojechał i wracamy to i mam kompa. Gocha wiesz co ja teraz na to patrzę inaczej. Też tak miałam kiedyś-jazda do PL do KOGOŚ to masakra. Po tyg ma ochotę się wracać. Druga sprawa to, że życie w PL się toczy i jednak teściowa może być teraz bliżej z drugimi wnukami więc włącza ich do Waszego czasu. Spokojnie powiedz jakie masz plany i tyle. Jedynie, że przy takiej ekipie na bank nie wypoczniesz, bo wiem jak szwagierka z dziećmi do nas przyjeżdżała to masakra była.