Witam:)
Suchajcie mam duuuuży problem z moim maluchem. Musze mu pomagać zrobić kupke bo sam nie daje rady płacze mi nawet kiedy go karmie (butelką) zanosi się płaczem a to powoduje zachłyśnięcia. Dostaje wodę koperkową na bączki zastanawiam się czy to przez nią. Co wy robicie jak wasze pociechy mają podobne problemy
Czy to kolki jelitowe, po świetach chce iść do lekarza z tym bo martwie się o niego a ciągła ingerencja i pomaganie mu czopkami glicerynowymi nie może trwać wiecznie.
A właśnie dodam że dostaje mleczko mieszane nan1 -stare mleko i bebilon pepti nowe ze względu na skaze białkową-samego nie chce pić więc przyzwyczajamy go po troszku.
Witajcie!
Nie było mnie długo ale myślę że poród to wystarczające usprawiedliwienie
18.11.2007 o godz 9.05 przyszedł na świat Wojtuś waga 3900 i 55cm.
17.11 ok 19 odeszły mi wody (14h bez wód) wynikiem tego wszystkiego było zakażenie okołoporodowe, dodatkowo miał żółtaczkę i szmery nad serduszkiem.
Pierwsze 3 doby leczenia maluszka(od 12 wtorek) spędziłam razem z nim, dochodziłam na oddział neonatologii by go karmić spędzać wolny czas.
Niestety z powodu natłoku pacjentek musieli mnie wypisać.
I tak zalewałam się łzami dowiedziawszy się o chorobie maluszka i że nie mogę z nim pojechać do domu a później że muszę wyjść bez mojej kruszynki i zostawić go na nie wiem ile. Pocieszające może być to iż 2 razy dziennie mogę przyjechać go nakarmić.
Razem z mężem od piątku jeździmy na 8.30 i 17.30 i to też nie jest tak że zawsze je z piersi, wprawdzie odciągam pokarm i dowożę ale to przecież nie to samo
Dzisiaj odetchnęłam bo okazało się że wyniki malca są zadowalające i jak dobrze pójdzie to środa,czwartek wezmę go do domciu ( nie nastawiam się na 100% -boję się matka-pesymistka)
A jak to u was jest ?płatny jest poród rodzinny..?
Ja jestem z Piły koło Poznania taka mała wieś
) i u nas płaci się cegiełkę 100zł ale to ponoć nie jest obowiązkowe sama nie wiem, znajoma mi mówiła żebym lepiej maluszkowi coś kupiła i wcale nie płaciła ale zobaczymy jak to wyjdzie już na miejscu....